RYDZ ŚMIGŁY SIĘ GAPI
Drodzy państwo. Śledzę konflikt polsko czeski, a w zasadzie to czesko polski i dochodzę do wniosku, iż podobnie jak to stało się w roku 1938, przyczyny dzisiejszego konfliktu jednoznacznie należy przypisać naszej, ukochanej, katolickiej do bólu Polsce, ponieważ problem zaistniał nie teraz a już od wielu miesięcy, a może i lat. Wprawdzie w tym temacie niby rozmowy trwały, rzecz w tym że nasi przywódcy z Morawieckim na czele w oczy Polakom kłamali że problem został zażegnany i już nie istnieje. Tymczasem kilka godzin po owej informacji premier Republiki Czech Babisz, oznajmia iż nie doszło do jakiegokolwiek porozumienia a problem narasta. Ubywa w dramatycznym tempie wody w okolicznych czeskich miejscowościach i grozi tam katastrofa ekologiczna z winy polskiej kopalni w Turowie i towarzyszącej jej elektrowni węglowej zasilanej brunatnym węglem. Kopalina ta to wyjątkowy truciciel środowiska. Polacy ponoć proponowali jakoweś ekrany zatrzymujące wodę, ale jak widać Czechy...