środa, 30 września 2009

CHAMSTWO, NIENAWIŚĆ, OBŁUDA,..I INNE WYRAZY



Jest o czym pisać. Pisać i mimowolnie złorzeczyć wczytując się w codzienne informacje prasowe. Oczywiście prasy dla zdrowo myślących. Nie uważam bowiem by zdrowy na umyśle człowiek mógł czerpać wieści ze szmatławców typu "Fakt", czy tym bardziej wielkonakładowego, sprzedawanego wiernym w kościołach po mszy "Gościa Niedzielnego." "Pisma" owe albo szokują swoich czytelników fotkami często fotomontażowymi (przypadek Polańskiego w celi) wraz z bzdurnymi komentarzami, albo wypowiedziami ludzi o skrajnych poglądach religijnych lub ideologicznych. W ten oto sposób ratują swoje gazeciny przed upadkiem, bo naiwnych u nas, w pomrocznej katolandii nie sieją. A oto inne przykłady smutnych wydarzeń.
Polskę i Europę obiegła, jakże dla pewnych środowisk wesoła nowina, że oto pan Cimoszewicz, przedstawiciel naszego rządu przegrał wybory na stanowisko przewodniczącego Rady Europy. Wygrał Norweg, co prawda też socjalista ale nie nasz, bo nasz to potomek wstrętnej komuny. Jak mógł wygrać skoro sztab obłudnego Tuska wystawił go na odstrzał, byle nie zagrażał mu w konkurencji o prezydenturę. Bez jakiegokolwiek lobby politycznego ze strony swojego kraju musiał przegrać. Tym bardziej, że Polska skłócona prawie z całą Unią i Rosją, nijak nie może oczekiwać przyjaznych gestów. Nawet Rosjanie, którzy akurat do Cimoszewicza nic nie mają, po ostatnich cyrkach politycznych ze strony Kaczolandu, godzących w ich ambicje, na czas głosowania wyszli na korytarz. Oczywiście komentarze internetowe tłumaczą klęskę naszego kandydata tym, iż jest on synem pułkownika Wojska Polskiego. Otóż taki komentarz może wyjść tylko z głowy, gdzie mózg ma ogromny luz i turla się po obrzeżach głupoty i prostactwa. Pan Włodzimierz jest doktorem prawa, posługuje się obcymi językami. Ma ogromny dorobek polityczny począwszy od stanowiska ministra, poprzez marszałka sejmu aż po premiera . Właśnie dlatego jest mądry i solidnie wykształcony, bo pochodzi z rodziny inteligenckiej, podobnie jak Kaczyńscy, którzy swe wykształcenie zawdzięczają ojcu na wysokim stanowisku w tamtych podłych czasach. Tyle tylko, że do języków obcych mieli i mają wrodzony wstręt. Wydawało by się zatem, że wy, z bożej łaski komentatorzy na pewno (tak sądzę z waszych wypowiedzi) jesteście potomkami nieuków, a przy tym kompletnych ignorantów i tak wam zostało pokoleniowo .Jesteście też istnymi kalekami w dziedzinie historii najnowszej, a wasza wiedza, dość okrojona i sfałszowana pochodzi z wypocin "magistrów"IPN. Wasze pseudo-wypowiedzi, często z błędami ortograficznymi na to wskazują aż nadto. Inaczej nie sposób sobie tego wszystkiego wytłumaczyć. Właśnie wam podobni przedstawiciele zasiadają dzięki Radiu Maryja w ławach sejmowych. To ci wszyscy, którzy miast zajmować się Polską, głowią się nad ustawami, w których zabraniają rodakom noszenia koszulek z symbolami lewicowymi. A niech to diabli. Che Guevara przewraca się w grobie ze złości, że niejaki poseł Mularczyk w Polsce zabrania mu prezentacji rewolucyjnego uśmiechu na młodzieżowych tiszertach. Sejm złożony w dużej części z podobnych typków jest nie tylko śmieszny, ale i bardzo szkodliwy. Taki sejm zdolny jest jeno do uchwalania idiotyzmów w ocenie myślących. Taki sejm dla zabezpieczenia swojego istnienia i ochrony przed totalną krytyką powołał do swojej dyspozycji policję polityczną typu IPN oraz CBA. Co prawda ponad 120 prokuratorów tam zatrudnionych za 12ooo miesięcznie nie ma zbyt dużo pracy, ale przydaje się na każde skinienie, szczególnie twórców niedoszłej IV RP, czyli PIS-owców, w większości stanowiących ściek polityczny po przegranych wyborach, przygarniętych przez prezydenta. Ostatnio ścigają jakiegoś milicjanta z lat 70- tych, który na trasach pielgrzymkowych rozrzucał kondomy oraz owoce róży, by spowodować swędzenie nóżek aż po uda, a może i wyżej. Wtedy kondomy jak znalazł (na szosie). Powiedzcie, że to kabaret bo oszaleję. To na takie dzieła IPN, rząd wydaje setki milionów złotych z naszych podatków.

Bardzo aktualny temat pt. Alicja Tysiąc. Wszystkie stacje telewizyjne, już nie wspominam o katolicko-narodowej prasie, komentują korzystny dla pani Alicji wyrok sądu katowickiego. Przegrał cytowany wyżej Gość Niedzielny, który cynicznie, wręcz chamsko obraził panią Tysiąc, nazywając ją morderczynią, a sam zamiar aborcji przyrównał do holocaustu. Nie pomogła obecność na sali sądu hordy kleryków i świątobliwego Marka Jurka. Sąd tym razem zachował się tak, jak przystało na sprawiedliwą Temidę. Wyrok ten spowodował właśnie dysputy w których starano się upodlić mimo wszystko panią Tysiąc. Nawet poseł PIS, rzeźnik nienarodzonych w ilości ponad tysiąc dwieście , niejaki Piecha poprzez swoje nawrócenie katolickie poniżał tę niewinną kobietę. Wespół zespół z innym rydzykowcem, Girzyńskim, w programie red. Lisa nie dopuszczał do głosu tych, którzy wyrażali uznanie i podziw dla pani Tysiąc. To tacy są właśnie przedstawiciele składu sejmowego. To ta sama materia, o której mówiłem powyżej.

SLD róbcie coś, by was widziano, nie tylko przy majstrowaniu wokół TVP, bo nie jesteście w stanie i tak uprzątnąć nagromadzonych tam śmieci. Jest tyle niesprawiedliwości i upokorzeń, że roboty w obronie człowieka jest aż nadto. Do tego jesteście powołani. Taka jest ideologia i podstawowa doktryna socjaldemokracji . Różne gierki z Tuskiem czy Kaczyńskimi przynoszą wam tylko ośmieszenie i w sumie klęski wyborcze. Macie mnóstwo pracy. Chociażby to, że powinniście i musicie obronić niewinnego, dobrego policjanta wtrąconego do więzienia za zatrzymanie i mandat 200 zł. za jazdę bez pasów i przekroczenie prędkości na wąskiej bieszczadzkiej szosie dla kierowcy, który akurat wiózł arcybiskupa Michalika. Wtedy to pan arcybiskup raczył ściągnąć tyłek z tylnego siedzenia, a gdy też udało mu się wysiąść spytał policjanta, czy on zdaje sobie sprawę z kim ma do czynienia. Kiedy nieszczęsny policjant odpowiedział: nie wiem proszę pana kim pan jest, bo prawdą jest że dość często takie słowa padają od naszego poselstwa i innych kacyków zatrzymanych do kontroli, abp Michalik postanowił zgnoić go. I to w sposób iście miłosierny, po katolicku. Wykonał kilka telefonów do komendanta w Rzeszowie w wyniku czego policjant stracił pracę a następnie w myśl dalszego miłosierdzia zgodnie z życzeniem pana w fiolecie trafił do więzienia. Tak tu w Polsce, w kraju demokratycznym, członku Unii niestety bywa. Sądzę, że tenże policjant zwróci się do Strasburga o odszkodowanie i jestem przekonany ,że tak jak pani Alicja Tysiąc je otrzyma. To nic nie znaczy, że nasz pan prezydent wyznaniowy nie podpisał Traktatu oraz załącznika o podstawowych prawach obywateli. Mimo to, ten policjant wygra. Szkoda tylko, że dzisiaj w wyniku chamstwa, nienawiści i obłudy wysokiego przedstawiciela Kościoła musi cierpieć. A my normalni razem z nim.

Uśmiechnij się:

Dwóch gejów jechało samochodem. W pewnym momencie lekko uderzył w nich inny kierowca. Winowajca zaczyna prosić:
Panowie, nie dzwońcie na policję, dam wam 100 złotych.
-Heniek dzwoń po policję.
Panowie, dam wam 200 złotych.
-Heniek dzwoń.
No dobra, dam wam 500 złotych.
-Heniek dzwoń po policję.
Nie chcecie, to ch*j wam w d*pę.
-Heniek, nie dzwoń. Facet chce się dogadać.

poniedziałek, 28 września 2009

POMROCZNE OSOBLIWOŚCI NIEDOSZŁEJ IV RP



Nie ma tarczy. Spokój..cisza..ee

Zacznę od newsa zakrawającego na humoreskę. Na tegorocznym zbiegowisku szczęśliwych i tych mniej szczęśliwych małżeństw na Jasnej Górze w Częstochowie, główny prowadzący imprezę bp Kaszak zalecił małżeństwom katolickim, by w przypadku śmierci jednego ze współmałżonków obrączkę osoby udającej się w zaświaty odesłać dla urzędujących na Jasnej Górze paulinów. Coś mi się wydaje, że skarbiec jasnogórski zaczyna świecić pustkami. I wcale bym się nie zdziwił, bo czytając reportaże z życia codziennego ojczulków mogę wysnuć takowy wniosek. Nic nam nie wiadomo, co małżonkowie mają uczynić z obrączkami po uzyskaniu rozwodów, oczywiście tych kościelnych. Na tym samym 25-tym spotkaniu na wałach sanktuarium, nie zabrakło słowa traktującego o in vitro. Dowiadujemy się z ust samego Boga, że tylko akt małżeński po zespoleniu płciowym może dać prawidłowe, uznane przez Niego potomstwo. Cyt."Ty wszechmogący Boże doskonale wiesz o innych metodach poczęcia, ale ich nie aprobujesz, nie mieszczą się one w Twoim zamyśle."Ciekawe skąd pan biskup to wie. Wygląda na to, że sobie z panem Bogiem prowadzi sam na sam dysputy, bo nikt inny nie słyszał takiej wypowiedzi ani z niebios, ani z biblii. Nie warto dalej prowadzić jakichkolwiek dywagacji na temat pomroczności głosiciela tej nadzwyczaj dobrej nowiny o in vitro zwanej przez nich "cywilizacją śmierci". Niech kler przestanie ględzić o cywilizacji śmierci, bo sam jest tej cywilizacji najdobitniejszym dowodem. Kościół katolicki ma ręce po pachy ubabrane we krwi niewinnie pomordowanych. Zlikwidował prawie do nogi Prusów, Majów, Azteków i Inków. To było prawdziwe ludobójstwo, że posłużę się terminem ulubionym przez Kaczyńskich. Okazuje się, że papieże zezwalają na środki antykoncepcyjne, oraz na aborcję zakonnicom na terenie Afryki, by nie poznały macierzyństwa i nie zrzucały habitów. Bo interesy Kościoła są ważniejsze niżeli jakiekolwiek życie, choćby poczęte "po bożemu", czytam w niezależnej, normalnej prasie.

Newsem tygodnia jest bez wątpienia wizyta papieża B XVI w Czechach. W kraju gdzie dwie trzecie mieszkańców nuża się w ateizmie, a katolików można zliczyć na przysłowiowych palcach. Tylko 5% Czechów i to prawdopodobnie pochodzenia polskiego uważa się za wyznawców Chrystusa. Gdyby nie wycieczki z Polski na okoliczność przyjazdu papieża, powitał by Benedykta przedstawiciel rządu w otoczeniu ochrony. Kraj sąsiadujący z nami przez miedzę a jakże inny, bardzo normalny, bezkonkordatowy. By się nie zanudzić papież spotkał się wieczorem z młodzieżą akadamiecką, równie ateistyczną. Bo akurat w Czechach nikt sobie nie wyobraża na uczelniach świeckich powoływania wydziałów teologicznych. Okazuję się, że papież i taką pigułkę może przełknąć.

U nas na razie fundamentaliści katoliccy nie mogą przełknąć innej pigułki. Mianowicie od kilku tygodni "FiM" drukują reportaże i wypowiedzi świadków o wielkiej miłości naszego papieża do niejakiej pani Ireny. Gazeta pokazuje udokumentowane fakty z Ich spotkań i romansów. I akurat mnie to nie rajcuje. Karol Wojtyła, jak każdy zdrowy mężczyzna miał swoje emocje i charakter. To, że przyjaźnił się i romansował z kobietą, to akurat go wyróżnia na in plus, pośród tych śmierdzących sukienkowych, którzy potajemnie robią dziecko parafiankom i odcinają się od ojcostwa i powinności łożenia na dziecko. Dla mnie postawa Karola Wojtyły, późniejszego papieża, który ową przyjaźń zachował do śmierci przyjaciółki jest nadzwyczaj pozytywna i chwalebna, a że wieści te urażają uczucia katolickie Polaków, to nic nie znaczy.


A u nas w kraju pomrocznym same obrzydliwości. Kaczyńscy i trzymająca się z nimi skrajna prawica z trzech wielkich zbrodni dokonanych na narodzie polskim przez Niemców, Ukraińców i Rosjan, wybrała do świętowania tylko jedną, zbrodnię katyńską. O wielokroć większej zbrodni wołyńskiej (ok. 200 tysięcy zamordowanych) wogóle się nie mówi. Podobnie o 6 milionach ofiar okupacji hitlerowskiej. Nawet przy okazji obchodów 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Ciągle jeszcze brzmi mi w uszach wycie naszej prawicy z prezydentem na czele po rezygnacji USA z instalacji tarczy antyrakietowej w Polsce. Łaszenie się i umizgi na kolanach do Obamy, oraz lanie krokodylich łez, jest kompromitacją i poniżeniem obywateli naszego kraju, którzy w przeważającej części nie chcieli owej instalacji zbrojnej. Po co owijać w bawełnę? Lech Kaczyński powinien wprost powiedzieć: chcemy przyjąć każdą instalację militarną USA w Polsce, aby tylko wymierzona była przeciwko Rosji, nawet kosztem śmierci rodaków i strat materialnych. Stać nas na to, czego przykład daliśmy w Powstaniu Warszawskim. Takie jest odczucie obywateli nad Wisłą.

No, newsem napewno jest informacja, że jedna z trumien, w których pochowany został na oczach całego świata papież JPII, zostanie wystawiona w którejś świątyni w Polsce. W tej chwili trwają poważne dysputy na organizowanych na tę okoliczność zjazdach biskupich, gdzie konkretnie byłoby wygodnie tym wyheblowanym deskom stanąć. Trumna, która stanowić będzie najświętszą relikwię, musi być dostępna dla tysięcy wiernych, którzy pragną poczuć trupi święty zapach, przez co uzyskają specjalny odpust. Oczywiście przy tej nadzwyczajnej okazji powinni zostawić w świątyni znaczący grosz, bo w gruncie rzeczy o to chodzi.

Na koniec podzielę się z państwem jeszcze jedną nowinką. Otóż niedoszły premier z Krakowa Jan Maria Władysław, mąż Nelly, Rokita wystąpił do sądu o 25 tysięcy złotych odszkodowania za pobyt w internacie w stanie wojennym przez okres kilku miesięcy. Jan Maria, Władysław mąż Nelli ucierpiał w owym czasie w ten sposób że był bity aż do krwi ostatniej, stracił zęby, nerki i inne podroby, a ponadto wyłysiał doszczętnie z tęsknoty za swoją Nelli. Oczywiście nic z tych rzeczy. Pan Jan wylegiwał się w internacie, gdy inni wychodzili na ulice walczyć z reżimem albo ciężko pracowali w fabrykach. Pan Jan otrzymywał paczki z kraju i zagranicy, gdy inni wystawali w kolejkach, by zrealizować kartki żywnościowe. Trzeba być bez krzty honoru panie Janie, by teraz po prawie trzydziestu latach, rządać kasy od państwa. Tym bardziej wkrótce po zainkasowaniu odprawy z upadającej gazety pt. Dziennik w kwocie kilkuset tysięcy złotych. Pan Jan Maria Władysław,mąż Nelli, jawi się jako niemoralny, obłudny katol.

Uśmiechnij się:

Przychodzi córeczka ze szkoły do domu i chwali się: mamo, wszystkie dzieci umiały liczyć do pięciu, a ja do dziesięciu. Czy to przez to, że jestem blondynką?
-Tak córeńko.
Na drugi dzień tak samo: mamo, wszystkie dzieci poznały literki do c, a ja do e. Czy to dlatego że jestem blondynką?
-Tak córeńko.
Na trzeci dzień po powrocie do domu córcia skarży się, że dzieci i pani nauczycielka mówią, że ja mam duże piersi. Czy to dlatego że jestem blondynką?
-Nie córeńko. To dlatego, że ty masz 14 lat, a oni po 7.

środa, 23 września 2009

ZMOWA MILCZENIA


Posłużę się jakże trafnym tytułem artykułu, opublikowanym w tygodniku PRZEGLĄD. Chodzi o relację z uroczystości 50 rocznicy powstania pierwszej tysiąclatki w Czeladzi. Pierwszej szkoły z ponad tysiąca innych, zbudowanych wysiłkiem całego, bądź co bądź biednego powojennego społeczeństwa polskiego. Z tej okazji wystosowano zaproszenia do wszystkich najwyższych władz III RP. Pana prezydenta Kaczyńskiego, pana premiera Tuska, ministra edukacji,... niejakiej Hall, oraz terenowych władz administracyjnych. Wierzycie państwo lub nie, ale nikt z oficjeli nie tylko nie zaszczycił uroczystości osobiście lub przedstawicielsko, ale nie zdobył się na przesłanie chociażby listu okolicznościowego. Zmowa milczenia prawicowych władz sięgnęła dna obłudy. Nawiasem mówiąc szkołę zbudowano w czasach Władysława Gomułki. A gdyby tak tę pierwszą tysiąclatkę otwierał prymas Wyszyński, który w owym czasie już był wolnym człowiekiem to co innego. Pośpieszył by tam dzisiaj nie tylko abp.Dziwisz, ale i cała plejada innych fioletowych dostojników. Wysiłek całego społeczeństwa w tym górników, stoczniowców, uczniów i innych zawodów, gdzie każdy przy odbiorze gaży, i innych gratyfikacji miał potrącaną symboliczną złotówkę na budowę tysiąclatek został zlekceważony w najwyższym stopniu. Tysiąclatki z jasnymi klasami, salami gimnastycznymi, przestronnymi korytarzami, bibliotekami, świetlicami a ponadto z gabinetami stomatologicznymi, stołówkami i z łazienkami zapewniały bazę na europejskim poziomie uczniom z rodzin, w których warunki mieszkaniowe nie były na dostatecznym poziomie. Znalazły się wolne miejsca w ławkach dla wszystkich dzieci w czasie wyżu demograficznego lat 50 -tych. Te tysiąclatki, których zbudowano grubo ponad tysiąc dwieście służyły dzieciom przez dziesiątki lat PRL, ale służą też dzisiejszemu młodemu pokoleniu w III RP. Chciało by się powiedzieć Rzeczypospolitej-pomrocznej, skoro władze, które nic nie zbudowały przez ostatnie 20 lat lekceważą dorobek i wprost niewyobrażalny wysiłek pokolenia przeszłości. Nie, oni wiedzą co robią. To nieprawda, że ich te szkoły nie interesują. Te szkoły, jak i wiele innych obiektów zbudowanych za PRL, to potencjalny majątek do sprzedaży, a więc tzw. dzikiej prywatyzacji, na której zarobią wszyscy od kupca po premiera. Bo tak jak pisze Korwin-Mikke, którego akurat niezbyt szanuję, wszyscy ministrowie aż po premiera są złodziejami majątku narodowego. Podobnie jest z telewizją publiczną. Tusk już, zanim został premierem założył sobie sprywatyzowanie nie tylko szpitali, spółek skarbu państwa (vide: Enea poznańska i KGHM) ale też TVP. Taka jest ideologia liberałów. Robił wszystko, chociażby popierając faszystę Farfała, aby spółka ta, podległa jego ministrowi Skarbu, po prostu upadła. Znajdą się kupcy, którzy nie tylko będą zadowoleni z transakcji, ale do tego dadzą bardzo dobrze zarobić decydentom. Tak to owa nasza prywatyzacja wygląda na co dzień. Rosną wille, pałace z ogrodami i basenami, panów byłych ministrów, prezesów przedsiębiorstw prywatnych, przyklęcznych władzy dziennikarzy i hierarchii kościelnej, a prosty naród w tym emeryci popadają w jeszcze większą pauperyzację. A cóż to obchodzą pana premiera dziesiątki tysięcy głodnych dzieci, dla których jedyny posiłek to nędzny obiad w szkole. A cóż to w gruncie rzeczy obchodzi panów prezydenta i premiera życie poszkodowanych przez powodzie i pożary. Trzeba tylko w dniach tragedii u nich być, uśmiechać się, i kiedy trzeba robić minę żałosną i naobiecywać wszelaką pomoc. Po trzech dniach przechodzimy do porządku dziennego i tylko na pasku telewizyjnym jeszcze widnieje numer konta Caritasu, na które naiwni płacą pieniądze. Naiwni, bo tylko cząstka zebranej kwoty trafia do poszkodowanych. Reszta zasila głębokie kieszenie kleru. Tak to wygląda na dzisiaj i nie zanosi się na zmiany. Naród biednieje, państwo biednieje, tarczy antyrakietowej nie ma i nie będzie, bo w gruncie rzeczy po cholerę. Tylko patrzeć jak skłóceni z naszym prezydentem i jego otoczeniem PIS-owskim Rosjanie zakręcą nam wszystkie kurki energetyczne i odmówią kupna naszego gospodarczego badziewia, bo akurat bez Polski dadzą sobie radę wszyscy, od Rosji po Chiny i Amerykę. A wtedy pozostanie nam tylko modlitwa do Jasnogórskiej Panienki. Bo niestety, ale w Europie zachodniej, a nawet już i na Grenlandii przyjaciół nie mamy. Nasze pośmiewisko świata obnaża świątobliwa prawica aktualnie reprezentowana przez urodziwych Kaczyńskich, oraz poślubionego kościelnie w dwadzieścia lat później Donalda Tuska, człowieka nie mniej obłudnego. Zdolnego dla usadowienia się na stołku w Dużym Pałacu popełnić każde nawet polityczne świństwo (vide: ustawa medialna).

Uśmiechnij się:

Naczelnik pyta strażnika:
Jak to się stało, że więzień z celi 113 uciekł?.

-Miał klucz od własnej celi.
Jak to?. Ukradł wam?
-Ależ skąd. Uczciwie wygrał w karty.

Inna wesoła i dobra nowina.Pan premier wręczył przyznane przez pana prezydenta ordery siatkarzom którzy zdobyli mistrzostwo Europy. By nie robić niepotrzebnych dziurek w drogocennych koszulkach, dał im owe odznaczenia do ręki wraz z etui. Bardzo to poprawne i zgodne ze " znowelizowanym" przez pana Tuska ceremoniałem. A mówi się że premier nic nie robi.



środa, 16 września 2009

CZY LECI Z NAMI PILOT?


A właściwie , czy mamy w naszej Najjaśniejszej pomrocznej Polsce jakikolwiek, choćby w miarę normalny rząd?. Nachodzą nas coraz większe wątpliwości. Bo co to za rząd, który nie może sobie poradzić z obsadą telewizji publicznej, Spółki jak by nie było Skarbu Państwa, a więc pozostającej w dyspozycji tegoż "niby" rządu. Wiemy, że rządząca koalicja nie robi nic, dosłownie nic w kwestii porządkowania państwa i dzięki temu jedzie z zadowoleniem na dostatnich notowaniach. Jako że spokój procentuje i obywatele postrzegają to bardzo pozytywnie, ale. Ale taki PiS potrafił w ciągu jednej nocy nie tylko obsadzić sobie przychylnych wojewodów, ale też usadowić w telewizji publicznej przedstawicieli swojej koalicji. Co prawda to ludzie Giertycha i Leppera, ale coś im trzeba było dać za sejmowe przyklepanie instytucji policyjnej zwanej CBA. Co prawda po osiągnięciu celu politycznego premier Kaczyński pozbył się tych przystawek dzięki działaniom prowokacyjnym tej instytucji, ale zgodnie z zapisem kadencyjnym w telewizji pozostały sieroty po Giertychu i Lepperze, w tym neonazista Farfał. Farfał zdążył obsadzić swoimi zamawiaczami pięciu piw stanowiska dyrekcyjne w regionalnych ośrodkach telewizji publicznej. Dzisiaj pan prezes TVP wypina się na ministra skarbu państwa, któremu podlega Spółka na Woronicza. Nawet potrafił zorganizować akcję "obrony częstochowskiej" nie wpuszczając na teren TVP przedstawicieli rządu, którzy przybyli tam jako rada nadzorcza by odwołać nazistę. No co to za rząd?. Śmiać się chce, a nawet płakać. Nie widzimy żadnej działalności tego rządu w sprawie uporządkowania spraw na Woronicza od dawna. Jedynie propaganda powtarzana w usłużnych mediach prywatnych sugeruje społeczeństwu spisek PiS z SLD w celu zawładnięcia owej telewizji i radia. Bzdury. Po trzykroć bzdury. Tak pisałem w poście pod tytułem "choćby z diabłem"i zdania nie zmienię,mimo że dzisiejszą lewicę polską oceniam bardzo krytycznie i bardzo niziutko. Nigdy woda i ogień się nie połączą skutecznie.To "political fiction" Po zagrywkach PO, w których Tusk oszukał lewicę w kwestii uzgodnionej wzajem ustawy medialnej, już nic nie pozostało jak tylko rozmawiać z diabłem dla odsunięcia Farfała. Politycznie jest to bardzo chwytliwe dla zniszczenia przeciwnika. Wmówienie społeczeństwu, iż istnieje fakt kolaboracji lewicy z Kaczyńskimi jest perfidią. Zamiast propagandy trzeba było się samemu zabrać za porządki w publicznej tv. Ale, tak jak powiedziałem: nie trzeba robić cokolwiek, wystarczy krzyczeć łapać złodzieja a notowania rosną. Inny problem rządowo-parlamentarny to uchwała sejmowa odnośnie wydarzeń sprzed 70 lat, czyli najazdu Armii Czerwonej na polskie wschodnie rubieże. Przepychanki cośkolwiek racjonalnie myślących z oszołomami politycznymi to codzienny ambaras. Odnosi się wrażenie, że nasz parlament powołany jest wyłącznie do uchwalania okazjonalnych treści na okoliczność świętowania naszych klęsk narodowych. Inna sprawa: Szykujemy się na to, by podesłać dodatkowych żołnierzy do Afganistanu. Dobry pomysł. Najlepiej samych oficerów z Głódziem na czele. Oficerami mieliby być wszyscy klerycy którzy kiedyś tam odbyli zasadniczą służbę wojskową. Tak chce szef kurii gdańskiej i już widzę przychylność w tym względzie pana prezydenta. Mało to idiotyzmów u nas, tym bardziej, że pan prezydent już odpuścił sobie ratowanie Gruzji i przyjaźń "dozgonną" z Saakaszwilim, a zabłysnąć czymś trzeba przed wyborami. Gdyby jednak rzeczywiście klerycy dostali gwiazdki, wtedy takowych zażądaliby wszyscy szeregowi żołnierze w rezerwie. Mielibyśmy armię samych oficerów w stanie spoczynku. Spoczynku a raczej odpoczynku między pielgrzymkami. To by był oddział wyszkolonych szwejków z sutannowym pijakiem Flaszką na czele. Talibowie by się zes**li ze strachu. Mam myśl, by do walk z talibami wysyłać chłopców poczętych przez in vitro,( wielu jest już dorosłych) jako że Kościół nie nazywa ich ludźmi tylko przedmiotami. Przynajmniej w przypadku śmierci takiego żołnierza będzie mniej rozpaczy.
Chce się dalej pisać, bo jest o czym, ale po co. I tak nikt nie bierze na serio pod uwagę, tego co w duszy gra społeczeństwu. Aha, siatkarze do kraju przywieźli złote medale mistrzostw Europy i to cieszy naprawdę. Chciał się sukcesem tych sportowców napawać także nasz prezydent. Niestety, siatkarze woleli iść na proszone śniadanko do premiera. Chyba prawidłowo, bo Tusk to też sportowiec. Kaczyński doznał z tego powodu nadkwasoty. To trzecia choroba jaka go dotknęła, zaraz po obstrukcji żołądkowej i absmaku putinowskim.

Uśmiechnij się:
Dyrektor zaprosił na kawę sekretarkę. Ta bierze do ręki filiżankę, ale natychmiast odstawia i mówi: Panie dyrektorze, ta kawa śmierdzi mi męskim fi*tem.
- To proszę filiżankę przełożyć do drugiej ręki i napewno wtedy będzie ok.

czwartek, 10 września 2009

CO TAM PANIE W POLITYCE..........



Przez internet przewija się setki blogów. Najczęściej nic nie mówiących merytorycznie. Ot, widzi mi się, to cosik sobie napiszę. Są też blogi osób znanych opinii publicznej. Byłych premierów, profesorów, zaangażowanych w głoszenie idei humanizmu i demokracji.Mam na myśli blogi pani prof. Joanny Senyszyn, byłego premiera Leszka Millera czy posła PO Janusza Palikota, który swoją pozaparlamentarną działalnością (oczywiście na rzecz swojej partii) robi wszystko by obniżyć image prezydenta, któremu, co tu dużo mówić owe oceny się należą jak psu zupa. Jest oczywiście jeszcze wielu innych znanych blogerów, m.in. mędrców "postępowych" typu Marek Jurek czy Ryszard Czarnecki. Nie bedę przytaczał. Ich wypowiedzi odwiedzają tysiące czytelników z racji ich popularności. Ja do nich nie należę i nigdy nie staram się o taką popularność, która powodowałaby cytowanie moich wypocin na forum prasowym lub telewizyjnym. Jestem skromnym obywatelem RP, który ma coś do powiedzenia na swoim blogu, skoro mi internet takie warunki stworzył. Tym bardziej , że w naszej Pomrocznej z tygodnia na tydzień dzieje się na tyle nienormalności, iż normalnie myślący człowiek nie przeżyje, gdyby nie wygadał się w jakikolwiek sposób.
Z dnia na dzień, z godziny na godzinę kręce się po mieszkaniu, ulicy, parku i gdziekolwiek, rozmyślając nad tym naszym polskim "grajdołem". A to megakompromitacja polskiego piłkarstwa w Słowenii, a to pieprzenie trzy po trzy pana prezydenta z trybuny Westerplatte w czasie wizyty mężów stanu Europy w tym premiera Rosji Putina, a to uchwała sejmowa dot. 70 rocznicy najazdu, wojsk sowieckich na wschodnie tereny Polski przedwojennej w wersji PIS, czyli nienawiści dla wschodniego sąsiada, który akurat robi wszystko by nasze stosunki po ponad pół wieku tych zdarzeń znormalizowały się. Zachowujemy się tak, jakby Rosja była uzależniona od Polski zarówno pod wzgledem gospodarczym jak i każdym innym a nie odwrotnie. Nasz prezydent i jego brat to okazy wyjątkowe.Co prawda dla nich wojna się skończyła dopiero w 1989 roku, mimo to właśnie za tzw. komuny pokończyli studia, a ich tatko AKowiec, dzięki współpracy z władzą PRL otrzymał nie tylko w zrujnowanej Warszawie mieszkanko na Żoliborzu, ale też jako pracownik naukowy zabezpieczył warunki do nauki dwom swoim idealnym synalkom jednojajowym. Akurat prace dyplomowe napisali oni wybierając temat związany z ideologią leninowską.Można sprawdzić w archiwach rektoratu uczelni. Może im się na starość odbija to czkawką?, ale dlaczego my wszyscy mamy na tym cierpieć. Wystarczyło, że pan prezydent dostał obstrukcji i nie pojechał na spotkanie z prezydentem Francji i Niemiec dwa lata temu.Nie pojechał ponieważ w Niemczech pokazany był jako kartofel. Dorodny, ale jednak kartofel. Urażona ambicja spowodowała ową obstrukcję. A teraz ta czkawka ideologiczna. Czy nie stać nas na dobrego psychiatrę dla obu udanych braci na koszt państwa?. Stać napewno, skoro stać nas na podtrzymywanie raka narodowego jakim jest IPN za setki milionów złotych. Skoro nas stać na to, by mimo wszystko przedłużać władzę w TV publicznej Farfałowi, neonaziście. Skoro stać nas na karmienie krwią biednego społeczeństwa 60 tysięcy księży i zakonnic katolickich, kleru dla których Bóg jest jeden ale w trzech osobach czyli w euro, dolarach i złotówkach. Skoro dla podtrzymania koalicji wyrzucamy 14 miliardów złotych na ubezpieczenia rolników w KRUS. Skoro stać nas na upadłość najlepszych zakładów zbudowanych w parszywym PRL. Skoro, skoro, skoro itd. Pozorne ruchy rządu w sprawach gospodarczych, nie dotrzymywanie obietnic złożonych w czterogodzinnym expose premiera to już normalność. Notowania rządzącej partii utrzymują się tylko i wyłącznie z powodu strachu przed powrotem do władzy Kaczyńskich i Ziobry a ponadto słabej, rozproszonej, karłowatej jak nigdy lewicy. Na tym wózku jedzie PO.
Ja wiem, że gadam sobie a muzom, ale tak jak na początku powiedziałem, gdzieś muszę się wygadać, bo jestem czynnym obywatelem tego państwa. Państwa ośmieszonego w Europie i Ameryce, w tyłek której nasze władze wchodziły bez przysłowiowego mydła. Dzisiaj jak na dłoni widać, że nasze idealne stosunki z USA są wyłącznie jednostronne. Podobno prezydent Obama dla utrwalenia wiedzy geograficznej codziennie szuka na mapie państwa zwanego Polską, bo to podobno bardzo egzotyczny kraj. Rdzenni obywatele Ameryki zaś kojarzą nas z dzikim obszarem, który leży gdzieś na przedłużeniu Syberii. Wycieczki zaś do Polski zamierzają wykorzystać na poszerzenie wiedzy o zwierzętach u nich nie występujących. Nieco większą wiedzę na temat Polski mają Rosjanie, ale tylko dlatego że leży ona po sąsiedzku.Taka jest przykra prawda panowie Kaczyńscy i wszyscy wy, którym tarcza antyrakietowa miała przyspożyć odwagi i męskości w rozmowach ze znienawidzoną Rosją, a która w rzeczywistości spowodowała u was polityczną zaćmę. Dzisiaj dziura budżetowa w kwocie 52 miliardy złotych, dług zagraniczny w kwocie zbliżonej do 500 miliardów złotych, a nawet ucieczka z kraju kryptologa Zielonki nie spędza wam snu z oczu. Nie spędza, bo ważne dla was jest to co dzisiaj. Po nas choćby potop i wszelkie nieszczęścia. Zrobimy wszystko by żyło się nam dobrze dziś, jutro i zawsze. Tak nam dopomóż Bóg.

Uśmiechnij się:
Pozdrowienia strażaków.
-Niech bedzie pochwalony św. Florian.
-I dziewczynka z zapałkami.

środa, 2 września 2009

JAK "MNIE WIDZĄ" CZYTELNICY





Przede wszystkim dziękuję. Dziękuję za wpisy w mojej księdze gości. Dziękuję za komentarze opatrzone zarówno podpisem anonimowym jak i tym, którzy nie bacząc na ewentualną krytykę podpisują się pseudonimem, ale też nazwiskiem (bo takie występują). Generalnie czytelnicy podzielają opinię moich przemyśleń i refleksji. Jasne, że spotykam się (chociaż bardzo rzadko) z absolutnie innym spojrzeniem na to o czym piszę. Mają do tego prawo i ja to szanuję. Wyciągam też wnioski, bo jak każdy człowiek bywam omylny. W nowej konwencji bloga zdążyłem umieścić 17 postów na ogólnie postrzegane tematy społeczno- polityczne. Zasadniczo publikuję moje dywagację w obszarze takim w jakim żyjemy na co dzień. A więc w świecie naszej polityki krajowej i zagranicznej, naszego polskiego zaścianka religijnego, ale też naszej kultury i mediów, które ową kulturę szerzą każdego dnia. Wszyscy Państwo którzy zabraliście głos w swoich krótkich na ogół komentarzach podzielacie moje zdanie, iż akurat w tej dziedzinie jesteśmy zapóźnieni i zdawało by się, że wiele wzorców czerpiemy iście ze średniowiecza. Szczególnie w temacie naszej telewizji publicznej zarządzanej jak dotychczas przez uczonych z Samoobrony, Ligi Polskich Rodzin a nawet w randze prezesa TVP neonazistę niejakiego Farfała. Zasłużonego zamawiacza pięciu piw najpierw w Lidze Republikańskiej a ostatnio w stadzie Młodzieży Wszechpolskiej. Ich działalność w telewizji widać w każdej godzinie emisji. Lustracje, mściwe oblicze Wildsteina, stała gościna "historyków" z IPN, gawędy katoprawicowe Pospieszalskiego i Cejrowskiego. To wszystko okraszone sosem katolickiej agencji informacyjnej, gdzie księża mają stałe etaty a przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji był, a może jeszcze jest dziennikarz siejący ongiś dla młodzieży "Ziarno"a następnie fantasmagorie w audycji dla emerytów pt."Między niebem a ziemią". Chyba jeszcze tam urzęduje za kilkadziesiąt tysięcy złotych z naszych podatków, bo siostra Szymalla nic się w tym temacie nie wypowiadała. W poście Chociażby z diabłem czytelniczka podpisująca się nickiem Wiedźma44 proponuje aby zamknąć ten "kibel" i przepędzić tę hałastrę której płacimy po 100 tysięcy złotych. Pan Axel/rose (mój zdeklarowany czytelnik, którego w rewanżu pozdrawiam) gratuluje mi zamieszczonego rysunku który dobrze wkomponowuje się w temat TVP. Jaka kultura taki kibel, powiada. Z kolei pani Penelopa Guzik tak jak i ja, nie wierzy w dobre intencje naprawy telewizji siłami PiS i SLD. Każda partia będzie chciała coś ugrać. Jednocześnie przyznaje, że dalej z oszukańczym PO też nie sposób budować nowego publicznego medium. Dobry pomysł Janka z Gliwic: Uczcie się języków i oglądajcie obce stacje na kablówkach, jestem bardzo za. Pan Amedeo (również go pozdrawiam) zrezygnował, pewno wzorem tysięcy widzów, z naszej publicznej, bo nie sposób przełknąć sianej przez kler ciemnoty przy jednoczesnym rozpasaniu materialnym i obyczajowym księży i biskupów. Najlepsze media ma natomiast czytelnik, który wszelkie wieści na bieżąco zyskuje od teściowej z magla.Podobno się sprawdzają. To komentarz pod postem Każda sroka...(po swojemu). Pewno owocem indoktrynacji TVP był ów krzykacz uliczny, któremu za skórę weszła Madonna, opisany w poście Kurier czy desperat. Dwa anonimowe komentarze zobrazowały Brudzyńskiego jako oszołoma spod Płońska. Zwą go tam "porządny inaczej". Też tak uważam. W poście O jakie wartości tu chodzi, czytelnicy jednoznacznie potwierdzają, że słynne już WC (wartości chrześcijańskie) to nic innego jak majątki, samochody, pałace i dziewczynki (chłopcy też, a jakże). To są wartości namacalne, dosłownie. RW z Lubartowa przy okazji przestrzega nas byśmy zastanowili się na co Caritas wydaje miliony otrzymane od państwa i z SMS po każdej tragedii, bo pokrzywdzeni z tego dostają namiastkę. Podobne zdanie ma pan Benek z Ostródy. Ja też mój panie. Z ciekawymi komentarzami spotkałem się po publikacji postów .....I po świętach oraz Twarze eutanazji . Tronel65 powiada: Świętowali ci co na grzbietach roboli (akurat pracujących) za 1500 zł, doszli nie tylko do władzy ale i olbrzymich majątków. To są najwięksi przyjaciele biskupów, a nie tych często dzisiaj bezrobotnych. Pan Palikot robi sobie dobrą reklamę wyborczą poprzez zgłaszanie niby projektu o eutanazji. Tylko naiwny w to uwierzy, że można coś takiego dokonać pracując w towarzystwie Gowina. Nie ośmieszaj się pan panie Palikot. Taka ustawa, jak również ta w sprawie In vitro w Katopolsce nie ma najmniejszych szans powstania. W poście O szacunku do własnej historii anonim pisze: jakiej to historii uczą się nasze dzieci, że najważniejszym wydarzeniem w XX wieku jest papiestwo Polaka i wszelkie starania o jego santo subito. Przy okazji poddaje totalnej krytyce słabość polskiej lewicy. Rozproszonej i do tego nie potrafiącej dawać odpór prawicowym krytykom i mediom, a także złośliwym i kąśliwym wypowiedziom biskupów. Zgadzam się z tym co do joty. Wzorców z Zappatero ci u nas wprowadzić się nie da przy tak potulnej lewicy, która obok tego, że powinna szerzyć ideały świeckości to również winna stawiać wyraźne veto błazenadzie skrajnej prawicy, która dezawuuje dorobek Polski w poprzednim okresie. Widać to np. w wypowiedzi naszego imć pana prezydenta który publicznie powiedział przy okazji obchodów 70 rocznicy wybuchu wojny, że Polska tej wojny nie wygrała. Obraził setki tysięcy polskich żołnierzy, którzy doszli do Berlina, tysiące poległych, a także ogromny dorobek w przedmiocie odbudowy kraju z ruin. Sam jakoś pod tą "okupacją", chyba w podziemiach Żoliborza zdobył maturę, doktorat a nawet profesurę. Ja się bardzo zawstydziłem po tej prezydenckiej konstatacji, bo na Westerplatte było ok.30 mężów stanu z Europy i USA. Post Mściwość bez granic kłania się panu z Dużego Pałacu, który z największym honorem czci polskie klęski nie zaś zwycięstwa, których zresztą było w historii co kot napłakał. Nawet Anders, który wpakował nas pod Monte Cassino krytykował decyzję o wybuchu Powstania Warszawskiego jako największy błąd decyzyjny polskiego rządu na emigracji. W 65 rocznicę klęski pisałem o tym szeroko. Niestety po tym prezydencie nie należy się spodziewać niczego, z czego bylibyśmy dumni. I mogą się gniewać na te słowa wszyscy jego polityczni pobratymcy, to jednak żaden z nich nie jest w stanie przytoczyć choćby jednego przykładu chwały prezydenckiej czy to w kraju czy też za granicą.

PS. Pozdrawiam również Rybkę500, a także przyjaciół z "generałem " i kaktussem na czele.


Uśmiechnij się:
Rozmawiają dwie koleżanki, mężatki:
-Muszę uważać żeby przypadkowo nie zajść w ciążę.
Jak to, przecież mówiłaś że twój mąż jest bezpłodny!.
No i dlatego muszę uważać!

AFE, ALE SMRÓD!

W dniu 13 października Polska kolejny raz wypuściła śmierdzącego bąka w salonach Europy. Wybaczcie chorej staruszce. Postępującą demen...