Posty

NĘDZA NARODOWA

Obraz
  Skoro mamy tyle dóbr narodowych: jak stadion, banki, parki, dumy, honory i dziesiątki innych, a przy tym we wszystkich sprawach postrzegani jesteśmy jako kraj w wyjątkowo negatywnych ocenach, w tym w polityce, gospodarce i sporcie, co pokazują   notowania po pierwszych dniach zmagań olimpijskich w Tokio, to śmiało można nam przypisać jeszcze jeden „dumny” przymiot, a mianowicie nędzę narodową skąpaną w narodowej zawiści, kołtuństwie, nietolerancji, pijaństwie, pedofilii kleru i małostkowości. Także narodowej. Nędza narodowa , ten termin przypisany naszym rodakom śmiało może się znaleźć w Wikipedii. W kraju nędzy narodowej nie trudno o nędzę informacyjną, co potwierdzają od roku głoszone przez antyszczepionkowców bzdury niby jako wyniki rożnych badań  medycznych. Najwięcej takich pseudonaukowych idiotów można spotkać wśród zjednoczonej prawicy i w partyjce Kukiza m.in. Anna Siarkowska i Janusz Kowalczyk. Za nimi jak za matką idzie religijny elektorat straszony wcześniej szczepionkami

DYWAGACJE POLSKIEGO EMERYTA

Obraz
Już blisko od miesiąca nie tknąłem klawiszy komputera. Ktoś z moich Czytelników, szczególnie Czytelników stałych, przyzwyczajonych do mojej systematyczności zapewne w myślach dociekał przyczyny tego stanu rzeczy. Śpieszę więc z wyjaśnieniem. Ani pandemia Covid19, ani tym bardziej moje słabe strony zdrowotne nie są tego powodem, mimo, iż kilka razy nawiązywałem do swego wieku, który mógłby w rzeczy samej   spowodować nagłe zniechęcenie do kontynuacji owej zabawy, bo tak po trosze traktuję swoje blogowanie.   Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało, że zawołam słowami kiboli (brrr) w tych olimpijskich dniach, aczkolwiek hola hola. Mam swoje słabości. Zarówno te mentalne, jak chociażby nienawiść do dziada o imieniu Jarosław i całej hordy popleczników, którzy wystawili mój kraj na pośmiewisko świata i wyobcowanie w Europie. Raczej o słabości fizyczne mi chodzi. Boję się, iż moja Ojczyzna będzie na tyle z anihilowana względem Europy zanim powtórnie, sześć lat temu uśmierzony rak odbierz

ACH TE WILCZE OCZY

Obraz
Pan prezes za młodu musiał doznać ogromnej traumy. Gdzieś w lesie podczas grzybobrania, albo po prostu słuchając bajek wraz z bratem przed snem, który uporczywie nie nadchodził. Do dziś mocno zapamiętał wilcze kły, a najbardziej wilcze oczy, które jako dorosły mężczyzna umieścił na twarzy Donalda Tuska. Osobiście też próbowałem   odnaleźć owo zjawisko przyrodnicze, ale nie było mi dane mimo wpatrywania się intensywnie w facjatę byłego prezydenta Europy. Nie jestem godzien pomyślałem, albo po prostu jestem mało lękliwy. Prezesowi ów lęk pozostał do dzisiaj. Otacza się dziesiątkami, a czasem i setkami policjantów. W dzień i w nocy. Bywa, że ze strachu roztrzęsiony nie potrafi zawiązać sznurówek, zapiąć do końca rozporek, a nawet zanocować we własnej willi podczas masowego protestu kobiet. Wywożą go wtedy gdzieś poza Warszawę. Gdzieś, gdzie nawet przez lupę nie spotkasz dzikiego zwierza z oczami Donalda. Tusk gdyby miał trochę więcej empatii i miłosiernego serca maksymalnie ograniczył by

UWAGA! UWAGA! TUSK NADJEŻDŻA !

Obraz
                                              . Człowiek, który nie potrafi wiązać sznurówek i ma trudności z odniesieniem butów do szewca nigdy nie zbuduje promu. Potwierdzeniem tego jest rdzewiejąca od lat stępka uroczyście przybita przez premiera Morawieckiego. To słowa Donalda Tuska, powracającego po siedmiu latach na łono polskiej polityki. Wrócił, ale zastał kraj wyalienowany ze wspólnoty europejskiej. Kraj, którym rządzi niedoszły emeryt, otoczony potakiwaczami, szczęśliwymi że całe ich rodziny zdążyli ulokować na dobrze płatnych stanowiskach Spółek Skarbu Państwa. Pewni iż nawet Tusk nie zdoła pozamiatać po ich siedmioletnim bajzlu. Może tak, może nie, ale skrycie trzęsą portkami, jako że wiedzą, że jeżeli Tuskowi się uda zamiar to wielu z nich zapewni sobie dożywocie za kratami. Drugi raz zarówno Tusk jak i Kopacz nie wyjdą z Sejmu w czasie głosowania nad postawieniem ich przed Trybunałem Stanu. Wielu z tych dostojników mianowanych na państwowe stanowiska to ludzie nie tylko b

OBŁĄKANI

Obraz
Kiedy patrzę ostatnimi czasy na Jarosława Kaczyńskiego, jak siedzi w ławach poselskich zacierając łapki, to mam wrażenie, że to taki stary, zgryźliwy tetryk. Ale kiedy od czasu do czasu wychodzi na mównicę sejmową i to jeszcze bez maseczki, to widzę obłąkanego człowieka, którego wypuścili z Tworek. I ów obłąkany Jarosław Kaczyński znalazł od pewnego czasu innego obłąkanego kolegę - Zbigniewa Ziobrę, chociaż znają się od lat. Obłąkany Jarosław Kaczyński nawołuje do wojny domowej. A obłąkany Zbigniew Ziobro nawołuje do wyprowadzenia   Polski z Unii Europejskiej. Tych dwóch fanatyków pcha Polskę w jakieś odmęty absurdu, Tako mówi poseł PSL Krzysztof   Hetman. Ma rację, po całości i dlatego jego słowa są moimi słowami, chociaż chciałoby się dopowiedzieć wiele innych nie szczędząc obrazy zasad kultury osobistej, ku*wa ich mać. Nie wiem tylko, czy oni obaj rzeczywiście chcą tego o czym plotą, czy też głoszą dla politycznych jaj. Chodzi o rezygnację z funduszy europejskich i czy rzeczywiście

TAKA CIEKAWOSTKA

Obraz
Skromniutkie ambicje jego excelencji. Jaja czy co?. Ja  przez całe lata szerzyłem wieści iż kler, szczególnie ten z wyższej półki, jest obrzydliwie łasy na wszelkiego rodzaju dobra. Nie tylko materialne, w tym spożywcze, ale też stanowiskowe, a tymczasem, ukarany przez papieża za krycie pedofili w sutannach Leszek Sławoj Głódź, z zawodu klecha w randze arcybiskupa z ambicjami kardynalskimi zostaje sołtysem na Podlasiu. Ciekawostka w skali europejskiej. Gazety piszą w nagłówkach: arcybiskup w stanie spoczynku zostaje sołtysem., arcybiskup   generał dywizji sołtysem na Podlasiu., Sławoj Leszek Głódź, czyli słynny flacha sołtysem., metropolita gdański sołtysem na Podlasiu, ochroniarz pedofili na Pomorzu sołtysem na Podlasiu. I takie to podobne wieści dotyczące generała, arcybiskupa i Bóg wie kogoż to, można by przypinać prasie (wolnej od łap Obajtka i Kaczyńskiego). Ja, interesujący się wojskiem, a więc i oprawą tej formacji wiem że „flaszka”, bo tak go zwali wszyscy którzy w jego towarzy

KOMU DOBRE ŻYCIE

Obraz
  Ech życie!, mówimy często wspominając to i owo. A przecież wiemy, że nie każde życie nadaje się do życia. Wspomina   Pani Maria Paszyńska, niewątpliwie młoda, nieprzeciętnie zdolna pisarka, autorka trylogii „WIATR OD WSCHODU ”. Życie po prawdzie tylko czasami nadaje się do życia . Zwykle obchodzi się z nami niezbyt łaskawie, wymaga   ciągłej czujności, zmagań, podkłada nam pod nogi kolejne kłody, które z bagażem lat na wiotczejących plecach coraz trudniej unieść. Czasem jednak te wszystkie troski bledną w świetle czyjegoś uśmiechu, tonu głosu, spojrzenia, które wyrażą więcej niż jakiekolwiek słowa. Już słowo „nigdy” wydaje się czymś niewyobrażalnym, bez względu na to czy ma się lat dwadzieścia czy osiemdziesiąt, zawsze tak samo abstrakcyjnym. Ktoś kiedyś powiedział (nie wiem kto), że powoli umiera ten, kto staje się niewolnikiem przyzwyczajenia, ja dodałbym jeszcze, że i ten kto zapomina, że życie zupełnie jak powieść, jest podróżą, a wszystko co się w jej trakcie wydarza jest po pr