Posty

ŁAJZA SZEFEM POLSKIEGO SPORTU.

Obraz
  Ryszard Czarnecki – europoseł Prawa i Sprawiedliwości od 2004 roku – miał przekazywać PE sprawozdania finansowe, w których wykazywał m.in. podróże służbowe między Brukselą a Jasłem. Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) ustalił, że europoseł nie mieszkał w Jaśle, a w Warszawie. Kilometrówkę – dodatek na podróże – miał zatem każdorazowo powiększać o 340 km.   Złodziej w środku Europy. Ukradł Unii 100 tysięcy euro. Tyle prasa i inne media. Jako komentarz zamieszczam od siebie: rzygać się chce na takie państwo i jego władze. Dzisiaj Czarnecki mianowany został przez komitet polityczny PiS szefem polskiego sportu. Po tej informacji przekazanej przez rzeczniczkę PiS Czerwińską śmiało mogę powiedzieć że kraj nasz składa się prawie z samych oszustów i złodziei. Mówię o jego wierchuszce . Ryba śmierdzi od głowy, stare przysłowie. Skoro tyle złych, beznadziejnych posunięć, wszystkie na szkodę państwa owa wierchuszka wydaliła ze swoich mózgownic, to wszyscy pomniejsi decyde

LOT NAD JASKÓLCZYM GNIAZDEM

Obraz
Pięć minut temu skończyłem czytanie czterotomowej książki Pani Marii Paszyńskiej serii "WIATR ZE WSCHODU". ZA ZASŁONĄ CHMUR. Po jej zamknięciu przytuliłem ją do serca a okładki ucałowałem, w skrytości roniąc łzy.  Tak, nie wstydzę się tego uczucia Wstydziłbym się przede sobą, gdybym zachował się inaczej. Nie wiem, dlaczego żyłem w przeświadczeniu iż lepsze książki wychodzą spod ręki męskiej niżeli kobiecej. I w takim przekonaniu dożyłem swego wieku. Nie jestem fascynatem wielkiej polskiej Trójki romantyzmu: Mickiewiczem, Słowackim, Krasińskim, bo i nie przepadam za liryką, Inaczej to wygląda w zetknięciu z prozą literacką. Rączki Pani Paszyńskiej godne są ucałowania za jej prozę z której stworzyła wypiek o wielu smakach, od dojrzałego słodkiego owocu aż po cierpki ocet, a wszystko ulokowane w realiach historycznych. Nie sądźcie iż jest to post reklamowy pisarki, bo ona poprzez swoje książki sama się broni. Chcę tylko podpowiedzieć błądzącym po księgarniach i bibliotekach iż p

JEDENASTE PRZYKAZANIE

Obraz
„Jedenaste przykazanie: nie bądź obojętny, bo jeżeli nie, to się nawet nie obejrzycie jak na was, jak na waszych potomków, "jakieś Auschwitz" nagle spadnie z nieba” – mówił Marian Turski w 75. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz. Dzisiaj taki Auschwitz niekoniecznie musi spaść z nieba. Być może ze wschodu albo innego kierunku. Wystarczy że Putinowi lub jego „przyjaciołom” odbije pała, którą naprężają nasi przywódcy. Wtedy nawet Karczewski nie pomoże. choćby udał się pod skrzydła ciepłego człowieka, a może nawet pod skrzydła Putina pospołu z Orbanem. Ponad 200 lat temu nasz wieszcz powiadał „bez serc i bez ducha to szkieletów ludy”. Czyżby nasi przywódcy takimi byli?. Szkielety? to niemożliwe. To wypasione stwory na złodziejskiej, umocowanej w tworzonym przez nich prawie, obfitej karmie, często mierzonej milionami złotych, lokowanymi na zagranicznych kontach skoro przepisywanie przez nich majątków na żony, matki i kochanki bywa zbyt podejrzliwe. Ludzi już tak bardzo to nie int

ROZMYŚLANIA UBOGACONYCH

Obraz
  Dzięki modlitwie możesz mieć wszystko . Tak powiadają szeptem i krzykiem urzędnicy Pana B, oraz prezes Jarosław Kaczyński, zresztą zaprzyjaźniony (zgodnie z sojuszem tronu i ołtarza) z episkopatem. Rzecz w tym, kto to właściwie może mieć wszystko. Bajkopisarzy i bajko gawędziarzy w Polsce mamy w bród. A jednak jest to prawda, bo popatrzcie, ileż to milionerów, ba nawet miliarderów w ostatnich latach zamieszkuje w Polsce. Tyle że ich majątki ukryte są na kontach tzw. rajów podatkowych. W państewkach trudno często odnajdywanych na mapie przez przeciętnego Polaka. Zadaję sobie pytanie: w jaki sposób ci kapitaliści doszli do owych majątków. Głupie pytanie, złapałem się za głowę!. Ech, to moje nieuctwo. Tylko dzięki szczerej modlitwie, żarliwej modlitwie, tyle że trzeba wiedzieć do kogo ona jest kierowana. Najlepiej do tych, którzy potrafią się zrewanżować i mają czym, bowiem powiedzenie że ręka rękę myje nie jest żadnym pustosłowiem, aczkolwiek mycie częste rąk po części chroni przed syf

NIE MOŻE

Obraz
  Czy może być coś wspanialszego niż miłość?. I coś gorszego niż samotność?. Takie pytanie zadaje autorka wielu powieści Kristian Hannah. Sądzę iż wielu spośród milionów czytelników na tak postawione pytanie odpowie zaprzeczeniem. NIE MOŻE. Tysiące powieści napisanych przez tysiące pisarzy i pisarek główną osnowę umieszcza w miłości. Może dlatego iż to uczucie zawiera w sobie pierwiastek umocowany w sercach ludzkich, aczkolwiek nie koniecznie. Znamy bowiem przykłady szaleńczej miłości zwierzęcia do człowieka, choćby umierających z tęsknoty piesków na grobach ich właścicieli. Są takie przypadki. Jak już wspominałem, przeczytałem w życiu setki, a może tysiące książek traktujących o miłości. Ich treści często mnie wzruszały do łez, nie wstydzę się ich, bo owe łzy mnie uszlachetniały. Miłość, proszę ja pani Kristian jest nieporównywalna z żadnym innym uczuciem jaki zamieszkuje w człowieku. Bywa otwarta lub uśpiona. Budzi się natychmiast wtedy gdy dwie osoby (niezależnie od płci) znajdują

MOJA URODZINOWA WIWISEKCJA

Obraz
  Jestem tym kim jestem. Szczerze mówiąc, jak dla siebie to jestem w zupełności wystarczającym. Gdy jednak poskrobię po sobie to znajduję dość duże pokłady empatii, altruizmu, asertywności, ale tudzież narcyzmu, frustracji, a także współczucia dla pokrzywdzonych nie z ich winy, co jakże często się zdarza we współczesnej politycznie zasranej Polsce. By się o tym przekonać do końca trzeba jednak się doskrobać na moim ego. Natomiast jawnie promieniuję agnostycyzmem, wręcz ateizmem. Trzymam się swych przekonań oportunistycznie, i konformistycznie, co nie jest zbyt pozytywną przypadłością. No i co z tego wszystkiego wynika? Ano to, iż będąc staruszkiem charakternie bardzo złożonym, pozostaję z siebie bardzo zadowolonym, bowiem egzystuję w symbiozie z niezmiernie pozytywną postacią, zwaną kulturowo opiekuńczą Małżonką. Co dalej, co przyniesie mi w miarę już zapewne krótkie życie?. M.in. chciałbym doczekać Olimpiady w Paryżu. Niby to za niedługo bo raptem za trzy lata, ale w moim przypadku, p

AUTOIRONIA

Obraz
Całe moje dotychczasowe życie (8 krzyżyków) starałem się być zabawnym. Jednych to rajcowało, znajdowałem u nich tak zwany poklask, innych z kolei doprowadzało do szewskiej pasji. A tak w ogóle to wierzcie mi, że bycie zabawnym to harówa. Trzeba nieustannie trenować. Swego czasu, zaraz po ogłoszeniu stanu wojennego zebrałem kilkaset dowcipów na przeróżne tematy, które umieściłem w książce na potrzeby absolutnie prywatne którą zatytułowałem „Retrospekcje w cieniu życiorysu”. Prywatne, ponieważ wydanie podobnego, nędznego dzieła naruszałoby moje ego, moją autoironię właśnie, ale też represję ze strony wówczas rządzących, jako że dowcipy w swej zasadniczej części dotykały ich bezpośrednio. Nie tylko ich, również, a może jeszcze bardziej ich towarzyszy z    Moskwy i Watykanu. Przykładowo: Wieczorem wraca po pracy bardzo zmęczony grabarz. Żona przekonana iż przyniósł dobrą wypłatę przeszukuje mu kieszenie. Znajduje raptem 50 złotych. To gdzie się aż tak zmęczyłeś? pyta.- Moja kobieto, chowal