czwartek, 14 listopada 2019

HONOROWI OBYWATELE MIAST




Każde polskie miasto o charakterze wojewódzkim, a często i powiatowym szczyci się swoimi honorowymi obywatelami. Są to zazwyczaj ludzie zasłużeni dla miasta, okręgu, a nawet kraju z racji urodzenia pozostawali związani z tym miastem, aczkolwiek niekoniecznie. A więc uczeni żyjący i nie żyjący, wybitni sportowcy, politycy, artyści, laureaci nagród światowych. W każdym zestawie tego grona wciśnięty jest obowiązkowo miejscowy ksiądz w randze narcystycznego biskupa, a często nawet proboszcza, bo jakże to mogło by być inaczej. Duchownego według polskiego zwyczaju i tradycji, szczególnie w randze biskupa można śmiało przypisać do każdej wyżej wymienionej profesji. Wiszą więc ich portrety w salach honorowych urzędów miast. Galerię zwykle otwiera postać papieża JPII, niezależnie od tego czy Karol Wojtyła kiedykolwiek działał, a nawet chociażby nawiedził owo miasto lub jego okolice. Ciekawostką jest to że dzisiaj z galerii znikają postaci, które po latach okazały się niegodnymi tego honoru, a więc zapisali się  jako co nie daj Boże byłymi komunistami, zboczeńcami,  a nawet zdrajcami ojczyzny. 
                                        Nie odda ani guzika. A jednak oddal..
Do niedawna w wielu urzędach szczerzył się do publiczności portret księdza pedofila Henryka Jankowskiego, przyjaciela polskiej prawicy i wielu biskupów, często ochroniarzy pedofilów w sutannach. Ujawnienie jego prawdziwych „dokonań” pobrudziło twarze i sumienia wielu honorowych osobistości, w tym z otoczenia Wałęsy,  Głódzia, a nawet lewicowego byłego premiera Millera, który z uniżeniem przyjechał do Jankowskiego z prezentem w postaci dostępu do złóż bursztynu. To trochę tak jak wizyta polskich prawicowych  polityków u mordercy narodu chilijskiego Pinocheta z darem w postaci ryngrafu z Matką Boską. Dzisiaj oni się zalewają wstydem, ale takie jest życie. Po latach nawet, gdy trzeba, nawet Kaczyński słodkim słowem wypowiadał się o Józefie Oleksym, zaś prawicowy prezydent Duda chwalił demokratycznego i liberalnego premiera Mazowieckiego, oraz zamilkł na temat Okrągłego Stołu. Koniunkturalizm zwycięża w zależności od potrzeb. Po takich  refleksjach, niektóre twarze należałoby z powrotem powiesić w galeriach z których byli usunięci i tak będzie. Jestem przekonany, że po latach tejże refleksji  grób generała Wojciecha Jaruzelskiego będzie czczony jak  monument  Piłsudskiego, natomiast o stanie wojennym nikt nie będzie nawet wspominał, a jeżeli już to w coraz cieplejszym odcieniu, podobnie jak o przewrocie majowym Marszałka w 1926 roku. Tym bardziej że ów przewrót pochłonął setki ofiar, zaś stan wojenny zaledwie kilkudziesięciu. To jest polityka. Piszę ten post w czasie, gdy kolejne wybory parlamentarne spowodowały wyraźne pęknięcie  w partii dotychczas rządzącej, bowiem marszałkiem Senatu został demokratyczny senator, człowiek opozycji, profesor chirurg Tomasz Grodzki. Senat odzyskał swoją godność i sprawczą moc. Zatem zbliża się czas, że w galeriach honorowych obywateli miast trzeba będzie dokonać  kolejnego przewietrzenia i odnowy. Wraca normalność wraz z flagami UE w gabinetach rządowych, ale na całkowitą normalność jeszcze poczekamy, bowiem zanim zmieni się prawo i wiele przepisów imposybilizm dobrze się ma. Wydaje się jednak, że przepisy i prawo dzisiaj już jest łatwiej dostosować do życia niżeli wczoraj.

środa, 6 listopada 2019

WIECZNE ODPOCZYWANIE

                                          skojarzenia
Z powodu wieku, jak i niedoskonałości zdrowotnych już od wielu lat skazany jestem na wieczne odpoczywanie. Tu na  ziemi  jak i pod nią, w zależności od mojej świeżości. Wojciech Kuczok, wzorcowo inteligentny, jak to pisarz, a którego książkę zatytułowaną brzydko „Gnój”, traktującą o akcji na Śląsku przeczytałem onegdaj, właśnie tak, czyli "Wieczne Odpoczywanie", zatytułował cykl artykułów. Kuczok zamieszkuje w Beskidzie Niskim, na terenie którego „sąsiaduje” z innymi współczesnymi polskimi pisarzami, m.in. z Jerzym Pilchem i Andrzejem Stasiukiem, obu panów też z przyjemnością czytam. Otóż pan Kuczok usłyszał od jednego z dziennikarzy sportowych, iż w czasie lotu  samolotem wypełnionym kibicami piłkarskimi, owi podpici kibole postanowili rozkolebać samolot z ciekawości czy spadnie. Nie udało im się mimo wytężonego  starania i wściekłych okrzyków, Nie spada!, kurde, no nie spada!. Jakże można owo zachowanie samobójczych chuliganów porównać z polskim narodem, a przynajmniej z jego pisowską częścią, bo można. Oto mimo tylu afer i przeróżnych świństw jakie się pokazały w ostatnim czasie w środkach masowego przekazu  autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, partii Kaczyńskiego, im NIE SPADA. Wciąż oscylują wokół 40 a 45% popularności. I gdyby Kaczyński lewym sposobem chciał pobudować nie dwie a dziesięć wież pomalowanych na kolor srebrny a przy tym odmówił zeznań przed prokuratorem, wyborcy to przełkną jak ulęgałkę. Także, gdyby Kaczyński posłał do TK dziesięcioro ulubionych przez się indywiduów wzorem posłów Piotrowicza i Pawłowicz, w tym Koguta i Jurgiela, wyborca także to przełknie i jeszcze się obliże. 

                                             Mąż (stanu)
Nawet wyznaczając Macierewicza na marszałka seniora swej partii nie zaszkodzi. A przecież ten Macierewicz z usposobienia tchórz, wedle PiS bohater (uciekł ze Smoleńska) jest współwinny podziałowi narodu na Polskę Wschodnią i pozostałą, do tego stopnia iż wmówił narodowi, że samolot się rozbił już w powietrzu, że Rosjanie spreparowali sztuczną mgłę, że w wyniku katastrofy uratowało się trzech pasażerów, (sami z PiS), których ruscy żołnierze dobijali bagnetami, że w kabinie pasażerskiej ktoś ulokował bombę (wina Tuska) i wiele innych bzdetów, to wszystko ciemny lud kupił i przełknął. Ten sam Macierewicz, chowany na czas różnych wyborów przed rodakami, dzisiaj gdy naród się oswoił z głoszonymi idiotyzmami stanie na mównicy sejmowej i zainauguruje nową jego kadencję. Kojarzę, że poczynania PiSu i skandale, których końca nie widać, a które powoli rozgraniczają nas od Europy nie powodują najmniejszej przyczyny by PiSowi SPADAŁO, wręcz przeciwnie. PiS może „rozkolebać” Polskę jeszcze bardziej niżeli owi kibole samolot i co najwyżej wzbudzi to radość u swych wyborców. Jeszcze kilka lat a nie będzie trzeba wybierać prezydenta, bo wzorem Białorusi taki Sejm uchwali nam dożywotniego Dudę, zaś kadencja pisowskiego parlamentu wynosić będzie dwie dekady, jak sam zapowiadał Kaczyński. Skoro więc ten naród nie ma skutecznej opozycji, skoro trzeba cudów by w całości wyzbył się tumiwisizmu i poszedł na wybory, pozostaje nam owe wieczne odpoczywanie. Oczywiście ten tumiwisizm w polskim narodzie istnieje od wieków co pokazywały wyniki wielu wojen z przerwami modlitewnymi. W owych przerwach karmiono nas nachalną propagandą o zdradzieckich mordach i konfederacjach. Uświęcano bandytów z Brygady Świętokrzyskiej jako żołnierzy wyklętych w symbiozie z wciąż głodnym i obłudnym klerem. A zatem moje wieczne odpoczywanie bracia Polacy.

Zdjęcia FB.

poniedziałek, 4 listopada 2019

UROJEŃCY



Duda w pamiętnym przemówieniu do ludu podkarpackiego powiedział o Unii Europejskiej: ”Wyimaginowana wspólnota z której dla Polaków niewiele wynika.” Wyimaginowana więc urojona. Chodzimy po urojonych chodnikach, jeździmy urojonymi autostradami, a ja w kiblu spuszczam urojone ścieki, bo właśnie po wiekach ciemnoty zakładają w naszych miasteczkach kanalizację za unijną kasę. Bez niej niech gówno chlusta nam tożsamościowo w twarz, tak jak przemówienia polityków. Żeby polityków, Duda uważając Unię za urojoną, sam jest urojonym prezydentem. Łamie od lat Konstytucję, a tak prawdziwy prezydent nie robi. Jedyne co mu się udało, to złapać upadającą hostię. Dla niektórych urojone ciało Chrystusa. Ale nie dla Dudy, dla niego urojona jest Unia Europejska zaś prawdziwe jest leśne ruchadło. Niech więc odda swoje zarobione tam w Parlamencie Europejskim diety i żywi się hostią, bo nie samym chlebem człowiek żyje. Nawet tym, do którego Unia dopłaca polskim rolnikom za zboże. Są jeszcze prawa unijne i zobowiązania, też niby urojone. Można udawać prezydenta, można udawać dudę, ale w języku polskim powinno się też przyjąć powiedzenie dawać dudy, zamiast dupy…na całej linii”. Tyle Gretkowska. Jeżeli miałbym cokolwiek od siebie dodać, to powiem że to niedouk w zakresie najnowszej historii rodzimej. Urodził się za panowania Gierka a po trzydziestu latach transformacji ustrojowej widzi wokół siebie watahy komunistów, oczywiście poza tymi których hołubi jego ojciec partyjny Jarosław Kaczyński. To też urojenia i bez specjalisty z zakresu psychiatrii ani rusz. Ale kto go skieruje na leczenie, bo chyba nie Macierewicz, który sam potrzebuje od czasu do czasu kaftana bezpieczeństwa. On, z chorobą o numeracji medycznej f99,  mniemam że wzięła się z katastrofy smoleńskiej (pisałem o tym na blogu), w pewnym czasie spowodowała konflikt z Adrianem, urojonym prezydentem, ale tylko chwilowy, bowiem na dramatyczny jego rozwój nie pozwolił Kaczyński, ojciec ludu smoleńskiego, brat ofiary. Nie wiadomo, czy dla Adriana leśne ruchadło to też urojenia, czy realne sceny erotyczne. Naród zachodzi w głowy, o czym rozpisywały się niektóre media. Być może, że to rzeczywiście tylko urojenia, jak cała przynależność Polski do Unii Europejskiej. Duda jest mocno narażony na urojenia i imaginacje, jako że pochodzi wprost od Boga, jak twierdzi jego matka. Bóg nam zesłał prawdziwego prezydenta głosił kler na kazaniach do ciemnego ludu katolickiego, powtarzając te brednie wyjęte z ust matki Dudowej. 

Szkoda że zesłał nam syna tak niedouczonego z inklinacją do kłamstw i obłudy. Chyba że tenże Bóg miał wyjątkowy dzień ze skłonnościami do imaginacji na temat Polski. Bogu też może się takie coś zdarzyć, a co, nie?. Był mało wypoczęty. I patrzcie państwo jak ten czas leci. Pięć latek mija a Duda szykuje się do reelekcji. Już są przygotowywane zastępy stałych wyborców w postaci Podlasian, Podhalan, chłopstwa wiejskiego z Bieszczadów i innych terenów kraju, gdzie miast szkół spotykasz na każdym zakręcie kościółki,  figurki zatroskanych Matek Boskich i hulające wiatry. Chyba skończę na tym, bo nie chcę nadwerężać i tak już kruchego zdrowia. Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba, powiadają bezsilni, a nawet z tym, że takie popłuczyny polityczne jak Pawłowicz i Piotrowicz zostały przez Kaczyńskiego, przepraszam, przez „niezależny” Sejm zesłane do TK. Ubezwłasnowolniony naród polski jeszcze długo pocierpi zanim odzyska prawdziwe państwo oparte o prawo i demokrację. Tymczasem  dla wielu czas umierać.

HONOROWI OBYWATELE MIAST

Każde polskie miasto o charakterze wojewódzkim, a często i powiatowym szczyci się swoimi honorowymi obywatelami. Są to zazwyczaj lud...