środa, 30 grudnia 2020

W MIĘDZYCZASIE

 

                                           
Gdyby nie kalendarz, zapewne bym nie zauważył, że tegoroczne święta narodzin Zbawiciela przeszły do historii. Nuda i jeszcze wielokrotnie nuda. Z powodu przeróżnych okoliczności. A to psia pogoda, a to zakazy i nakazy, najczęściej przez władze mało przemyślane, przez co dokuczliwe. W telewizji,  jedynym medium dozwolonym całą dobę nuda szczególna panie Gliński. Nie wiem kogo jeszcze bawią stare, sparciałe filmy sienkiewiczowskie doprawione pierwiastkiem patriotycznym w barwach dzisiejszej Konfederacji. Co najwyżej serialiki naprodukowane przez ludzi Kurskiego za nasze pieniądze pierwej przeznaczone na onkologię. Pogoda jak i owe znudzenie (mam nadzieję) chwilowo zatrzymały damskie protesty dzięki czemu dały oddech Kaczyńskiemu, który ze strachu otoczony  82 radiowozami wiał  na przedmieścia Warszawy z kotem w koszyku. Prezes przeto nie jest zainteresowany poprawą pogody, która to pobudzona promieniami słońca wybudza kobietki do działania w słusznej sprawie. Dziś wigilia do szaleństw sylwestrowych. Czy mnie cieszy?, owa nic nie znacząca perspektywa. Oczywiście, że nie. Wiek, znudzenie i przeróżne ograniczenia raczej lokują mnie w fotelu z kolejną dobrą książką w dłoni niżeli pragnienie zabawy pod pałką teleskopową chłopców Mariusza Kamińskiego. Popatrzę sobie na kolejny serial, w których główne role oddali urzędnikom państwowym z premierem kłamczuszkiem Morawieckim i jego „Dworczykom”. Już nic nie wspominają o milionowych przekrętach na zakupach sprzętu do zwalczania COVID 19. Wyciszają jak tylko mogą. To ich ludzie w końcu nakradli, wiec złodziej kryje złodzieja. Są tematy zastępcze. UE rozsyła szczepionki na zahamowanie pandemii. Kwestia tylko w tym aby przekonać nasz kołtuński naród by z nich skorzystał masowo, bo w innym przypadku całe przedsięwzięcie nie będzie miało sensu. Z powodu pandemii do piachu poszło już tysiące Polaków. Przeto demonstracyjnie, w świetle telewizyjnych kamer w Senacie pod igłę podeszli marszałek i wice marszałek. Ja osobiście znając przekonania i stosunek do lewicy Karczewskiego osobiście nie zdobyłbym się na odwagę podania ramienia temu zaprzańcowi. To bardzo zły i mściwy człowiek.  Już wolałbym prostą salową, nawet niekoniecznie pielęgniarkę. Na masowe szczepienie non stop namawiają przeróżni profesorowie (zastanawiam się skąd w Polsce narobiło się aż tylu wszelkiej maści profesorów). Wydaje się że Belweder służy codziennie nadawaniu wyłącznie owych tytułów. Dużo, bardzo dużo, a o ich dorobku naukowym, ( nie mówiąc już o Noblach) nic nie słychać. Mogę przypuszczać, że i doktor Duda na koniec drugiej kadencji załatwi sobie podobny tytuł. A co, taki Rydzyk z pominięciem magisterium mógł zostać doktorem a prezydent, który już jest doktorem, nie może być profesorem?, chociażby nadzwyczajnym?. Jest przeddzień zabawowego sylwestra. Innymi laty jechałem z rodziną do mojego szwagra o tym imieniu. Dzisiaj, jest schorowany, pogryziony do bólu żalem z powodu niedawnej śmierci umiłowanej małżonki, samotnie dożywający starczych lat. Razem pozostajemy we wspomnieniach. Ach, co to były za sylwestry, drogi Sylwestrze, bo warto chociaż powspominać lata, gdy nikt nie patrzył w kalendarz, poza tym by się nie pomylić w nagłówkach pism urzędowych. Jedno mnie cieszy. Zakaz wystrzeliwania wszelkiego rodzaju kalichlorków  i badziewia chińskiego z powodu uciech noworocznych. Lubię pieski i wiem jak one reagują na głośne wystrzały. Cieszę się razem z nimi, chociaż osobiście nie mam żadnego czworonoga. Cieszę się też z podwyżki tzw. małpek. Jeżeli już masz ochotę się napić dla uszanowania Nowego 2021 roku, oraz za zdrowie prezesa Polski, to z grubej rury. Raz że nie będziesz zaśmiecał drobnicą szklaną terenu, a ponadto dasz wyraz patriotyzmowi, jakże poprawiając opinię o naszym katotalibanie w zagranicznej prasie, jako że o opinię notowaną w prasie krajowej zadba prezes Obajtek, w którego rękach pozostaje cała prasa o odcieniach prawicowych. No to Do Siego roku panowie i panie. Może już bez koronawirusa.


sobota, 19 grudnia 2020

IRONIA PILNIE POSZUKIWANA

 
                                                             Rozgniewany bp Wiesio Szlachetka
                                                              
Dzień, w którym premier Morawiecki, na sali sejmowej, podczas sesji poświęconej próbie odwołania Kaczyńskiego z funkcji wicepremiera ds. bezpieczeństwa, wykrzykiwał peany na jego cześć zapamiętam na zawsze. Takich słownych miodów nigdy nie usłyszał żaden dostojnik za komuny nie tylko w Polsce, ani w ZSRR, ale nawet w komunistycznej Albanii. To był majstersztyk lizusostwa. Soki umiłowania dla prezesa partii ciekły mu po brodzie, a pewnie i w kroczu. Fakt, chłopisko ratuje się jak może przed żarłocznym Ziobro, który ma ochotę pożreć go z kopytami. Szuka więc pancerza ochronnego w majestacie ukochanego gauleitera PiS, którego to du*ę chronią z kolei setki policjantów i osiemdziesiąt wozów policyjnych a mimo to ucieka. Czyżby Kaczyński zatracił w miarę zdrowy rozsądek . Mówię w miarę, bo o całkowity rozsądek nigdy go nie posądzaliśmy. W kraju i na  świecie pandemia codziennie zabiera do grobów tysiące zakażonych covidem 19, a tymczasem, Kaczyński z użyciem sił porządkowych urządza sobie polowanie na kobiety demonstrujące swoje wzburzenie po decyzji kuchty Przyłębskiej odnośnie aborcji, pokazując w ten sposób swój szczerbaty mizoginizm. Nienawiść do płci nazywanej od wieków piękną potwierdzają w tym samym czasie biskupi i szeregowi księża. Bo oto swoje podłe tłuste twarze eksponują bez zahamowania niejaki bp. Szlachetka w Gdańsku, przyjaciel Paetza obp. Jędraszewski w Krakowie, ale też hochsztapler Rydzyk W Toruniu, kapelan narodowców ksiądz Kneblewski z Bydgoszczy i wielu innych, których zabolał film braci Sekielskich i śledztwa w sprawie ukrywania przez Kościół pedofilów w sutannach. A głoszą tę swoją nienawiść w obecności władz, w tym prezydenta kraju i ministra sprawiedliwości, bowiem wiedzą że włos z głowy im nie spadnie. Są chronieni tarczą spojenia ołtarza z tronem. Wielu myślących Polaków nie może zrozumieć bezsilności papieża w kwestii dyscyplinowania duchowieństwa. Chciało by się, by było inaczej, (jest zbrodnia, jest i kara), ale to są oniryczne marzenia senne. Polacy milczą, co najwyżej w gronie rodzinnym sobie pomarudzą , ale gdy przyjdzie niedziela, nawet nie bacząc na obostrzenia pandemiczne idą konformistycznie pod skrzydła bożków kościoła i z otwartą gębą wysłuchują tych katolickich bredni. Nieraz przychodzi mi do głowy, że my Polacy się cofamy w rozwoju socjologicznym, że z powrotem włazimy na drzewa. Być może minister Szyszko miał rację wycinając puszczę. Może chciał nas uchronić przed dalszym atawizmem. Żyjemy w strachu i w oczekiwaniu na szczepionkę, która wedle naukowców ma nas uratować. Wszystkie służby państwowe wołają do naszego trochę dziwnego narodu. Macie się zaszczepić, w końcu to darmocha. Okazuje się że ponad 50% już mówi nie! I niekoniecznie są to nasi płaskoziemcy. Co w takiej sytuacji, skoro nie wierzymy w naukę, zaś wierzymy Rydzykowi i innym ciemnym typom robiącym interesy na kłamstwach?. Też nic. 


Wspinajmy się na wyższe konary drzew. Tam nasze miejsce okazuje się. Przesiądźmy się jak najwyżej, zróbmy miejsce dla naszych przewodników w sutannach, a poza tym, to ironia pilnie poszukiwana, proszę państwa.  


W związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia i Nowym 2021 Rokiem, moim Czytelnikom życzę wytrwałości w oczekiwaniu na skuteczną szczepionkę, zdrowia i wszelkiej pomyślności.

piątek, 11 grudnia 2020

BOHATEROWIE SĄ SFAJDANI


                                               

No i stało się tak, jak przewidywałem. Byłem jakoś dziwnie pewien, że w ostatniej chwili, ci „bohaterowie” pękną i zgodzą się na wszystko. To kupa tchórzy, prawicowych pyszałków. Przecież gdyby w odpowiedniej chwili nie wycofali się z tego głupiego, krzykliwie zapowiadanego veta, w wyniku czego musiałaby ucierpieć Europa, w tym też zapyziała Polska, to jestem równie jak poprzednio przekonany, że jeszcze tego dnia lub nocy, wszyscy ci wojowniczy tchórze z Ziobrą, Kaletą, Ozdobą, Kowalskim, Jakim i ich otoczeniem, przepraszam za wyrażenie, posraliby się ze strachu, zaś płaczliwy Ziobro w pozycji klęczącej błagał by władze UE, w tym Merkel i Donalda Tuska o cofnięcie decyzji unijnej tłumacząc się, że spotkanie z hochsztaplerem Rydzykiem przeorało mu i tak już skromny mózg. Już w momencie, gdy niespodziewanie pod wieczór dnia poprzedzającego szczyt unijny, do Warszawy pilnie przyleciał Victor Orban, który co tu dużo mówić ogrywa nasz kraj politycznie, wiedziałem iż z Morawieckim, Ziobro i Kaczyńskim obmyślają sposób, jak klęskę przekuć w sukces, podobnie jak po słynnym głosowaniu 27:1., by uniknąć w oczach obu społeczeństw kompromitacji.

EPILOG

Po południu cała Bruksela, (czyt. Europa) złapała oddech, bo już nie szło wytrzymać napięcia. Zarówno do nas widzów telewizyjnych jak i całej masy asystentów premierów dochodziły sygnały iż zarówno Morawiecki jak i Orban mocno przycisnęli gęby, by przypadkiem nie wymknęło im się zdanie, którym szastali od kilku miesięcy, „veto albo śmierć”. Polacy i Węgrzy od rana dnia następnego spodziewali się masowych samobójstw, a przynajmniej przeprosin ze strony tych niby bohaterów. Okazało się jeno, że tylko ich dolne partie bielizny trzeba pilnie prać. Tak, tak panowie Ziobro, Kowalski, Ozdoba i pozostałe miękiszony. Czy stać was teraz na grupowy wymarsz do Canossy?.

 

poniedziałek, 7 grudnia 2020

SZANTAŻYŚCI


                                                    Taka jest ta Polska prawie od zarania
To ludzie Kaczyńskiego i Orbana. Na oczach swoich społeczeństw dla własnych partyjnych interesów szantażują Unię Europejską, by mogli bezkarnie dalej kraść. Nie tysiącami a milionami, byle zdążyć przed wyborami, które zapewne przegrają z kretesem. Wielu tak twierdzi..., a może rzeczywiście Polacy to naród głupków, jak z kolei twierdzi profesor Krzysztof Simon, wybitny lekarz i wirusolog z Wrocławia. Dużo by na podobną opinię wskazywało. Chociażby to, iż połowa społeczeństwa zapowiada, że nie podda się szczepieniu przeciw covid 19. Nie podda się tłumacząc  za prezydentem Dudą „że nie bo nie”, mimo że codzienne informacje pokazują setki zmarłych w Polsce, zaś w świecie setki tysięcy. W tej sytuacji śmiało można by określić Polaków jako naród głupków na  czele z prezydentem , też niespełna rozumu, bo jaki prezydent (oczywiście poza Dudą) mógłby nawoływać do nieposłuszeństwa względem ochrony zdrowia i życia. O stanie zdrowia psychicznego Polaków mówi cała Europa. Żaden przywódca kraju europejskiego nie garnie się do przyjaźni koalicyjnej z naszym premierem, kłamcą pospolitym, oczywiście poza Orbanem, przywódcą o podobnym charakterze, ale nieco mądrzejszym w poruszaniu się w kręgach polityki europejskiej. Siedzę przy lampce wina i analizuję historycznie słowa pana profesora. Wydają się prawdziwe. Który 40 milionowy naród pozwoliłby sobie na to by najeźdźca  na jego terenie zbudował setki fabryk śmierci na wzór obozu oświęcimskiego. Fabryk, w których płonęły tysiące właścicieli tych zabranych ziem, pomijam słowo antysemityzm, bo chodzi o ludzi a nie o zwierzęta. Nasze bohaterstwa na przestrzeni lat nie da się udokumentować bez użycia religii. Każde zwycięstwo, a było ich niewiele zawdzięczamy siłom boskim, patrz cud nad Wisłą. Każda zaś porażka, to dzieło sił nieczystych prosto z piekła. Wiele jest przykładów na poparcie  słów pana profesora, a już zapowiedziane przez PiS veto względem funduszy dla zniszczonej pandemią gospodarki to niemoralny szantaż. To  piramida głupoty państwa. Głupoty której celem jest tkwienie w bezprawiu i niesprawiedliwości. „Tak im dopomóż Bóg”., bo tak im się najlepiej żyje. Po to pierwej w każdej dziedzinie gospodarki, w każdej komórce politycznej ulokowali całe swoje rodziny i przyjaciół. I kto im podskoczy, skoro Polacy to naród głupków, których można uładzić kwotą 500+. Szczęśliwi ci, którzy w odpowiednim czasie znaleźli swoje nowe miejsca do życia poza granicami państwa wypełnionego narodem głupków. Amen.

                                                     Naprzód młoda wiaro

środa, 2 grudnia 2020

POLSCY PŁASKOZIEMCY

 


Jest ich, licząc na oko od 150 tysięcy do miliona w zależności od miejsca zamieszkiwania. Charakteryzują się generalnie na pierwszy rzut owego oka dość zwiędłym czołem oraz brakiem zainteresowania czymkolwiek, zaś najbardziej czytelnictwem czegokolwiek. Żyją na podstawie własnej obserwacji świata zawężonego do miejsca zamieszkiwania tu i teraz. Bez trudu każdy badacz kultury ludowej spotka polskiego płaskoziemca na terenie Podkarpacia, Podhala, ale też Podlasia. Cudem byłoby spotkać go gdziekolwiek indziej. To tak jak znalezienie prawdziwka na Saharze. Płaskoziemcy z reguły są łatwowierni, ale tylko wobec swojego otoczenia. To, że dla nich ziemia jest płaska, a chorobami obdziela ich pan bucek, to jest normalne, ale, że na własne życzenie umierają w wyniku oporu wobec zaleceń służb medycznych (chodzi o ich przestrzeganie) to po prostu pozostałym Polakom, w tym Edycie Górniak w główce się mieści. Tak, tak, tej Edycie, która zapiera się że była kiedykolwiek Ewą. Szkoda że nie tą biblijną. Dzisiaj cały naukowy świat wreszcie cieszy się ze zwycięstwa nauki i zapowiedzi zduszenia śmierci covidowej, a tymczasem blisko 30% z góry odmawia zaszczepienia się przed tą straszną chorobą. To zwykle ci sami którzy uwierzyli Macierewiczowi że tupolew z 96 polskimi politykami i duchownymi na pokładzie Rosjanie strącili za pomocą bomby elektronicznej i sztucznej mgły. To ci sami co to chodzą po „płaskiej” ziemi i dla których jedyną prawdę głosi abp Jędraszewski wraz z 135 kumplami w czerwonych myckach i być może w czerwonych wzorem abp Juliusza Paetza, majtkach. To ci sami, którzy nie przyjmują do wiadomości, że ich proboszcz to pedofil bo obmacuje synka lub córeczkę, zgodnie z ustaloną wśród pedofilskiego kleru zasadą „aby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek”. Płaskoziemcy to akceptują szczycąc się jednocześnie tym że ich dziecko jest bliżej Boga. 


Ponoć już w styczniu, lutym będziemy się szczepić na covid 19. Oczywiście my normalni obywatele. Płaskoziemcy odmówią tej usługi. No i dobrze, wcześniej pójdą do nieba. Należy im się to.

 

 

 

 

wtorek, 1 grudnia 2020

CZAS NA SOLIDNY AUDYT

                         Ochrona Kaczyńskiego przed narodem        
Z moich obliczeń wynika, że piszę właśnie 1139 ty felieton na moim blogu, choć nie wykluczam, że gdzieś po drodze liczby się poplątały i jest to felieton zaledwie 1138, albo aż 1140 ty. W każdym razie wydawało by się iż jest to ocean czasu, który przepłynął jak rwąca rzeka. 14 lat pisania felietonów, a jakbym rok temu zaczął i wciąż stawiał pierwsze kroki w tym "twórczym" dziele. Widać to po mało doskonałych owocach mojej pracy. U zarania początków, felietony pisałem zachowując cykliczność tygodniową. Później okresowo rozpędzałem się do kilku w przeciągu tygodnia, by dzisiaj po całej dekadzie z ogonkiem zmuszać się do tzw. przypadkowości.  Coś musi mi się zaświecić  w zwojach mózgowych, coś co podczas nocnego zasypiania wyłazi jak bajkowe postaci, albo coś co w ciągu dnia utkwi mi między owymi zwojami, a jest zrodzone w wyniku mojej pasji do wszelakiego czytelnictwa. Dzisiaj jest naprawdę trudno znaleźć temat, który by mnie zainspirował do epickiej roboty. No bo co to za przyjemność babrać się w śmietnisku PiS, albo lustrować żałosną postać szefa tegoż śmietniska. W prawdzie Kaczyńskiego otacza wiele równie żałosnych postaci i było by kogoś wybrać, ale unikam tego bo mam słaby żołądek, który na słowo PiS reaguje z siłą odkrytej ropy w Karlinie. A do tego gdy w głowie zaplącze się taki poseł jak Czarnecki i jego koleżanki brukselskie: Mazurek, Kempa, Szydło Wiśniewska, etc., muszę się najpierw udać do apteczki, a dopiero po jakimś czasie , gdy żołądek się uspokoi, lokować  podobne typy na stronach mojego bloga, bo to nienawistne krówska i wypasione stare byczysko. Kiedyś wydawało mi się, że szkoda czasu i atłasu. Okazuje się, że Polska to kopalnia tematów, szkoda że aż tak obrzydliwie śmierdzących. I to obojętnie gdzie by nos skierować. Większość biskupów była mianowana przez Wojtyłę czyli JPII. 90% z nich to synowie prostych chłopów. Kilku nawet przywdziało kapelusze kardynałów, dziś okazali się zaprzańcami, kłamcami, oszustami, ba pedofilami też. Po prostu podłym sortem, wg kategorii innego typa polskiej naści , serdecznie zaprzyjaźnionego z nimi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że trudno mieć nadzieję na zmiany. Towarzystwo to okopało się w każdej dziedzinie gospodarki i polityki  i tkwi jak zardzewiała śruba, której żadna partia opozycyjna nie odkręci, nawet przy panującej pandemii COVID 19. Na nic zdają się manifestacje i marsze. To tylko okazja by dostać po oczach gazem lub po plecach pałką drucianą. Ewentualnie  zapewnić sobie nocleg na dołku. No i teraz powiedzcie, czy warto babrać się w tym gnoju. I to zaraz po spotkaniu z kimś zamieszkującym kulturalny kraj., Szwecję. Nie warto.

PS: Panie red. Varga, przepraszam za wykorzystanie kilku pańskich mądrych słów.

 

 


F99, CZY TEŻ INNA ZARAZA?

Kaczystowski, zakłamany rząd stara się w miarę uroczyście obchodzić 11 rocznicę katastrofy smoleńskiej. Wielu z nich, tych którzy choćby czę...