czwartek, 8 kwietnia 2021

F99, CZY TEŻ INNA ZARAZA?



Kaczystowski, zakłamany rząd stara się w miarę uroczyście obchodzić 11 rocznicę katastrofy smoleńskiej. Wielu z nich, tych którzy choćby częściowo korzystają z zasobów komórkowych mózgu, wie, że cały ten proces wmawiania swoim wyborcom przyczyn katastrofy to piramidalna lipa. Tandem Kaczyński  Macierewicz akurat osobiście w tę lipę nie wierzą. Oni ją wykorzystują dla podtrzymania władzy nad ogłupionym narodem. Dlatego, mimo profesjonalnych raportów, m.in. Millera, Macierewicz powołał tzw. podkomisję złożoną z jemu podobnych speców od katastrof lotniczych i maszyn rolniczych. Zaproponował on im sutą pensję (20 tysięcy złotych miesięcznie, spanie i opierunek). A cóż to za spece, którzy przyczyny katastrofy odczytywali na parówkach i zgniecionych puszkach od piwa, wypitego przez siebie zapewne. Którzy ani razu nie pojechali do Smoleńska by obejrzeć wrak samolotu. Pojechali za to do Mińska Mazowieckiego by obejrzeć sprawny duplikat tutki Tu154M nr 102. Zabrali ze sobą piłki do metalu, by poszukać dowodów na winę  producenta, czyli Rosji, po czym zaczęli piłować go na kawałki. Zdrowy, sprawny samolot. Cały skład tej komisji to odzwierciedlenie rozumu Macierewicza, zżartego przez niewątpliwą chorobę, określaną w rejestrze psychiatrii symbolem F99?, o czym pisałem od 11 lat.. Spece z nazwiskami: to Berczyński, Nowaczyk, Binienda i kilku innych. Dorobkiem tego pierwszego było storpedowanie kontraktu na zakup doskonałych śmigłowców Caracal wartości 18 miliardów złotych, psując na pewien czas stosunki między Polską i Francją, po czym Berczyński pod osłoną nocy uciekł do USA, zabierając tajne dokumenty polskiej zbrojeniówki. Dla mnie, jak i wielu innych najbardziej prawdziwe, skądinąd satyryczne momenty odczytywałem w odpowiedzi na pytania stawiane przez dziennikarzy o stan postępu prac komisji cyt:„przepraszamy, bo spieszymy się na obiadek, jesteśmy bardzo głodni”. Czyżby Macierewicz chciał ich mobilizować do roboty głodem?. A w ogóle, proszę Państwa, gdyby ta cała katastrofa nie zabrała aż tak wielu wartościowych Polaków, to mogła by być dzięki owej komisji tematem największych żartów oraz kpin w skali świata. Ale skoro aż tylu (ponad 50%) z kolei Polaków przyjęło idiotyczną religię zwaną smoleńską, przeto 11 kwietnia, mimo ogromnego sceptycyzmu na znalezienie dowodów (które są jedyne i najprawdziwsze) w raporcie Millera, naród jeszcze raz usłyszy bzdury „termobaryczne” zrodzone w głowach rządnych władzy nad głupim narodem. Może to ostatni raz. Nieraz tak myślę, że mądrzejsi od członków komisji są ci dwaj siuśmajtki- "doradcy" towarzyszący Macierewiczowi na fotografiach. Mądrzejsi bo się nie odzywają. Biorą dobre pieniądze i idą na lody.
                                                                               ***
PS: Jedenaście lat temu w jednym dniu, w jednej katastrofie lotniczej straciliśmy blisko 100 współobywateli. Mieliśmy co rozpamiętywać, a nawet urządzać idiotyczne miesięcznice. Dzisiaj w ciągu jednego dnia tracimy w wyniku pandemii blisko 1000 współobywateli i nikt tego faktu nie rozpamiętuje. A przecież to ponad 10 katastrof smoleńskich. To tak dla uzmysłowienia sobie prawdy, najprawdziwszej, A tymczasem wielka szkoda jednych jak i drugich. Szkoda?. ogromny żal.

wtorek, 6 kwietnia 2021

POWOŁANIE

 

Wielokrotnie opisując słodkie życie osób duchownych przywoływałem stan kandydatów do służby Bogu, czyli stan psychoseksualny zwany przez Kościół powołaniem. Ja, jak i wielu innych określałem go wstrętem do płci przeciwnej z jednoczesnym empatycznym pociągiem do ciał męskich. Taki oto kandydat na studenta seminarium jest wymarzonym zarówno przez grono wykładowców jak i otoczenie, aczkolwiek słyszy się że ci zbyt pobudzeni seksualnie są dzisiaj zwalniani z uczelni jako potencjalne zagrożenie pedofilią albo innymi skandalami w przyszłych parafiach lub zgromadzeniach, ale to bardzo rzadkie przypadki. Rodzi się pytanie: Czyżby Bóg upodobał sobie ludzi LGBT?., być może. Takie wynaturzenia i ich opisy znajdujemy w literaturze pięknej, jak i opracowaniach naukowych lub dziennikarskich. Co prawda przywoływane w tekstach zwane przez wielu „momentami”, czyli opisami mocno erotycznych scen w sposób delikatny, wręcz kulturalny często przykrywają orgiastyczny charakter stosunków płciowych. No i dobrze, tak trzeba. Czy samo słowo powołanie wyjaśnia ten stan rzeczy?. Otóż zapewne nie. Ważne są inne aspekty związane z uczuciami, jak przykładowo koleżeństwo i przyjaźń. Czytam aktualnie książki pana Krzysztofa Bochusa, m.in. „Klątwa Lucyfera”. Autor przywołujący w treści przymioty jak krew, namiętność i asceza lokuje akcję książki w starym klasztorze w gdzieś na Kujawach. Przywołuje zdarzenie, gdzie młodego duchownego otoczenie posądzało o brak powołania do służby Bogu, przy okazji dokuczając mu przy sprzyjających nań okolicznościach. Do czasu, gdy tenże młody sługa Boży nie znalazł się w łóżku wraz ze starszym od siebie partnerem, gdzie pokazał tkwiącą w nim namiętność,  wręcz byczą chuć. Zaraz po tym partner przepraszał go za to iż posądzał go o brak „powołania kapłańskiego”, a następnie postarał się o zmianę opinii w całym otoczeniu. Zatem słowo powołanie ma różne konotacje i niekoniecznie ociera się o seks. Są bowiem lekarze z powołania, wojskowi i wiele innych zawodów, o czym zapominają kolejni maturzyści. Także hola hola z tym powołaniem. Dzisiaj głośne są kary nałożone przez papieża na polskich biskupów Głodzia i Janiaka za ukrywanie skandali pedofilskich przez podwładnych, bo przecie oni sami już niewiele mogą, ale te dziadki purpurowe wciąż tkwią mentalnie w tym bagienku polskiego Kościoła. Na decyzje sądów czeka Dziwisz, naczelny kapciowy papieża Polaka, ale i on się doczeka, bowiem jak powiadają oni sami przy różnych okazjach: młyny kościelne pracują bardzo powoli.

F99, CZY TEŻ INNA ZARAZA?

Kaczystowski, zakłamany rząd stara się w miarę uroczyście obchodzić 11 rocznicę katastrofy smoleńskiej. Wielu z nich, tych którzy choćby czę...