ALE ODWROTNIE SIĘ TO NIE SPRAWDZA . Ja - agnostyk nigdy i w żaden sposób nie celebruję urodzin kogoś, kto nigdy się nie urodził. Smutne jest to, że w 21 wieku przy tak wielkim rozwoju cywilizacji i nauki jest tyle milionów ludzi, którzy nie chcąc myśleć logicznie i racjonalnie wierzą w urojonych bogów i w religijne bajki. Wyjaśnijmy sobie wprzódy co ma wspólnego tradycja z religią?, bo o tradycji tu mowa. Otóż mało, albo w każdym razie bardzo mało, bowiem tradycja to przekazywane z pokolenia na pokolenie treści kultury, uznane przez zbiorowość za społecznie doniosłe dla jej współczesności i przeszłości. Religijne pojęcie tradycji jest tu wtórne, tak przy okazji. Ważne zdanie, bowiem ateistom i agnostykom katolicy wytykają iż skoro są nie wierzący to po kiego licha np. ubierają choinkę, albo w wieczór wigilijny jedzą rybę i dzielą się opłatkiem z najbliższymi. No więc właśnie dlatego. Człowiek to istota lgnąca do bliskości z drugim człowiekiem, a tym bardziej z rodziną...