Posty

KTÓRA TO CZĘŚĆ DZIADÓW

Obraz
Piąta, szósta, a może ….. ale nieistotne . Faktem jest najzupełniej pewnym, że dziadami na obszarze Europy, mimo przynależności do tzw. elity polityczno-gospodarczej w ramach Unii Europejskiej, mimo olbrzymich kwot napływających z Brukseli, niestety, przynajmniej w jakimś procencie pozostajemy nadal. Tu i ówdzie czyta się i słyszy, że pracownikowi fizycznemu, niezależnie od trudów pracy, a nawet wykształcenia proponuje się płacę w kwocie 1,20 za godzinę. Przez osiem godzin odbierze on do kieszonki okrągłe 10 złotych wraz z premią w wysokości 0,40 PLN. Niebywałe. Za trud jednego dnia wracając do domu jest w stanie zakupić dwie butelki mleka i bochenek chleba, w zależności ileż wygłodniałych gęb czeka na wieczorny (często jedyny posiłek w ciągu dnia). Wśród naszego społeczeństwa takich dziadów jest około, albo nawet ponad 25%. Wielu Polakom podobne wynagrodzenie stoi kością w gardle i nie podejmują oni żadnej pracy licząc na zasiłek socjalny, którego wysokość mniej więcej odpowiada up...

TAK IM DOPOMÓŻ BÓG

Obraz
Déjà vu – odczucie, że przeżywana obecnie sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w jakiejś nieokreślonej przeszłości, połączone z pewnością, że to niemożliwe.  (vikipedia). A jednak możliwe, bardzo możliwe. Obiecanki rzucane ludowi, powtarzające się przed każdymi wyborami to już rytuał. Parcie na okupację fotela sejmowego jest tak duże, że każdy startujący do parlamentu gotów jest obiecać nie tylko gruszki na wierzbie ale i pomarańcze z figami. Tak było zawsze, przed wojnami, po wojnach, no i obecnie. Są tacy w polskim parlamencie, co to zasiadają tam od początku III RP i nawet przed, a ich tyłki już wrosły w drewno foteli jak krzaki wpuszczające swoje korzenie w stare spróchniałe wierzby. No i ludziska owczym pędem idą do urn w nadziei, że tym razem warto zawierzyć swoim kandydatom. Nie można zrozumieć tego zjawiska, tak jak wielu mężczyzn twierdzi, że żona ich nie rozumie. Głosił to swego czasu Pietrzak w swojej piosence. A przecież w przysiędze małżeńskiej składanej u stóp ...

POLSKIE KRÓLESTWO

Obraz
Żal mi tego kraju, mojego kraju, który jest reprezentowany przez tak otumanionego ideologicznie prezydenta. Żal tym bardziej, że ja na niego głosowałem, przyznam jednak, że tylko ze strachu przed rozsierdzonym katastrofą smoleńską Kaczyńskim. Okazuje się dzisiaj, że wybór był między dżumą a cholerą. Pan prezydent z dumą składający wieńce z okazji Święta Niepodległości przed pomnikami władców II RP wygłasza przemówienia, które nas obywateli, pamiętających Polskę spinającą historycznie II i III RP obrażają i napawają wstrętem. Bo oto mówi pociot przedwojennego dworu, szczycący się herbem i wspólna krwią z królestwem Danii, Luksemburga, Szwecji i kogoś tam jeszcze, że Polska odzyskała niepodległość dwa razy, czyli 1918 i 1989 roku. Nie, to nie jest jakiś ciemniak ahistoryczny, to absolwent historii, tyle że ukończonej na kościelnej uczelni, także o mały włos gdyby nie zachciało mu się polityki, byłby dzisiaj może biskupem, ale na pewno prałatem. W ostatnich latach tak niepopra...

WSI SPOKOJNA, WSI WESOŁA

Obraz
Na dziś dosyć! Powiedziała Celina obejmując wzrokiem przestrzeń pola niedawno odpisanego jej przez rodziców. Podciągnęła do góry spodnie watowane, oraz obciągnęła dwa robocze swetry, które od lat miała przeznaczone do prac polowych. Zaorana ziemia lśniła wilgocią, natrętne wrony podchodziły blisko do ludzi, szukając w odwalonych skibach swoich przysmaków. Słońce, nie przymglone żadnym obłokiem grzało jak w maju, chociaż od Narwi dął zimny, ostry wiatr. Celina zacisnęła pod brodą końce chustki. -A dyć czemu dosyć, odezwała się stara Grzymkowa, która miała u Celiny dość duży dług do odrobienia. Przecie jeszcze słoneczko na niebie choćby nawet niziutko. Na dziś dosyć! Powtórzyła i odwróciła się w stronę czerwonych zabudowań gospodarstwa. Mus mi być w obejściu, bo maciora na wyprosieniu. Wiosną nie dałam baczenia przez to zadusiła dwa prosięta i je zżarła, piekielnica jedna.  Celina, a wy byście może dali mi parkę prosiaczków, a ja z chłopem odrobimy je podczas omłotów, przeci...

NADEJSZŁA WIEKOPOMNA CHWIŁA

Obraz
Że posłużę się słowami Pawlaka z filmu „Kochaj albo rzuć”. Tak, nadeszła i to już dawno, bo kilka lat temu, gdy policja ponoć rozbiła mafię pruszkowską, a też mafię wołomińską, ani słowa nie było o mafii wyszkowskiej, która grasuje na tamtym terenie od "zawsze" i terroryzuje właścicieli choćby najmniejszych przedsiębiorstw, nie mówiąc już o agencjach oficjalnie zwanych burdelami. Niestety, to tylko przechwałka policyjna na użytek zaprzyjaźnionych mediów. Fakt, że akurat ta gangrena odradza się jak nieuśpiony do końca rak, ale gdy popatrzyliśmy na tzw. marsz zwany marszem niepodległości patriotów z oplecionymi jak drzewka owocowe na zimę twarzami (a lepiej mordami), to nie ma już żadnych wątpliwości co do tego, że mafia to już nasza polska specjalność. Ma oblicza kibolskie, ma oblicza katolickie, ma oblicza skrajnej prawicy, ale też ma oblicza obłudnego patriotyzmu, bowiem dla nich słowo patriotyzm oznacza niszczenie, nie zaś tworzenie czy budowanie. Najgorzej w tym wszys...

TO NIE JEST JAKAŚ TAM REKLAMA

Obraz
Słowo eskapada kojarzy nam się z wyprawą w bardziej lub mniej znane. Konkretnie z wyjazdem. Obojętnie gdzie i w jakim czasie. Mnie natomiast słowo ESKAPADA zawsze będzie się kojarzyć z wycieczką dla mnie w nieznane, ewentualnie z wrażeniami dzieciaków, które za pośrednictwem tegoż biura miały szansę wypoczynku wakacyjnego, ale też poznania rodzimego kraju, a także części Europy. Tak się w życiu zdarzyło, że współpracowałem jako ten, który w dużym przedsiębiorstwie odpowiadał za wypoczynek dzieci, a także pracowników. Co prawda zarządzałem zakładowym ośrodkiem wypoczynkowym o charakterze stricte letnim, ale też współpracowałem z wieloma biurami turystycznymi w kraju, a między innymi ze słupską Eskapadą. Dlaczego po wielu latach nawiązuję do Eskapady i jej właścicieli. A to po prostu dlatego, że jak się okazuje, to biuro nadal funkcjonuje z powodzeniem podobnym jak przed laty. Nie zdarzyło się, by nasza telewizja, tak chętnie pokazująca upadki i bankructwo biur podróży, konsekwencją...

KAPCIE vel LACZKI

Obraz
Ten rodzaj obuwia każdy zna i praktycznie każdy z nas ma. Kapcie służą bowiem człowiekowi do wygodnego poruszania się po mieszkaniu w czasie, gdy powróci z pracy, delegacji, kościoła, kina, skądkolwiek, a pozbywszy się obuwia twardego przywdziewa właśnie kapcie. Kapcie zakupujemy szczególnie od producentów z południowej Polski, konkretnie pod zakopiańską Gubałówką, a praktycznie to na całym Podhalu. Górale w produkcji kapci wyspecjalizowali się bardziej niżeli pozostali Polanie zwani przez nich ceprami. Przeciętni ludzie z wszelkiego rodzaju kapci (niekoniecznie ze skóry) korzystają w tzw. samoobsłudze. Z kolei dostojnicy tacy jak prezydent, premier (może mniej), papież, kardynał, arcybiskup, biskup, król, szejk, kalif czy sułtan, z „powodu” swojego dostojeństwa sami osobiście nie zakładają na swoje umęczone dolne kończyny kapci, pierwej ich poszukując gdzieś pod łóżkiem czy też tapczanem. Podawaniem kapci zajmują się kapciowi. Wyjątek stanowi abp Głódź z Gdańska, który ma aktimelk...