O mnie

środa, 19 sierpnia 2020

BŁAGAM, NIE CZYTAJCIE TEGO POSTA



Mnie Polakowi nie przysparzajcie wstydu, bowiem tekst jest dla wielu z nas,  ludzi zamieszkujących między Wisłą i Odrą przygnębiający. Jesteśmy w Unii Europejskiej, mamy w Brukseli swoich posłów, a mimo to skazani jesteśmy na pośmiewisko narodów Niemiec, Francji, Szwecji czy Norwegii, ba nawet Czechów i wielu innych. 30% naszej katolickiej populacji jest gotowa na wyrażenie zgody na lincz, a jeszcze bardziej fizyczne zniszczenie ludzi LGBT+, których (wg. religii) Bóg ulepił wg swojego pomysłu. Mówię i ulegam refleksji, iż skoro się powiada, że coś (ktoś) jest boski, to znaczy że jest idealny, stworzony wg planu Boga i jego Syna Chrystusa. Inaczej nie da się tego pojąć panie abp Jędraszewski i wszyscy pańscy koledzy po birecie.   I dalej w tym temacie, by nie zmieniać nuty. Z bliżej nieokreślonego powodu, kilka gmin w Polsce obwiesiło się tablicami, które informują wszech wobec iż na ich terenie nie spotkasz nikogo z orientacją nieheteroseksualną. Gmina wolna od LGBT+. Co to znaczy, jak należy to rozumieć panowie włodarze tych gmin?. Czy to znaczy, że jeżeli z łaski Stwórcy mimo wszystko zdarzy się homo sapiens spod literki L albo G, albo B, albo też T, albo jeszcze innej zgodnie z twierdzeniem Światowej Organizacji Zdrowia, że oto odmienności seksualnych wśród ludności świata spotyka się kilkadziesiąt, to takie osoby gotowi jesteście jeżeli nie wyeliminować fizycznie to przynajmniej wypędzić z gminy albo z kraju?, bo tak należy odczytywać owe idiotyczne tablice. Co by w tej sytuacji radził Jędraszewski albo Rydzyk czy Kaczyński?. Dlatego zatytułowałem ten post prośbą byście państwo darowali sobie ten tekst, bo Wasze czytelnictwo wzmaga mój i u moich normalnych rodaków ten wielki wstyd, ale jednocześnie podziw dla tych miast i gmin w Europie które natychmiast zerwały współpracę z chorymi odpowiednikami w  chorej Polsce. Wielu moich rodaków z tej przyczyny tuła się po obrzeżach Europy a nawet wolnego świata. Słowo „tuła się” jest może mało adekwatne, bowiem są to najczęściej ludzie bardzo wartościowi, znający obce języki i są bardzo przydatni w nowych miejscach zamieszkania.  Przypomina mi to rok 1968, gdy tysiące Polaków narodowości żydowskiej zmuszone było z powodu szerzonej nienawiści pożegnać kraj swoich przodków na Dworcu Gdańskim w Warszawie. Czy do tego zdążamy?, czy tym razem uruchomimy do tego celu inne dworce kolejowe i lotnicze?. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, mimo że w tym na wskroś ultrakatolickim kraju żyje, uczy się i pracuje około dwa miliony osób o orientacji nieodpowiadającej m.in Jędraszewskiemu, Rydzykowi i Kaczyńskiemu. Logicznym jest spostrzeżenie, że miast eliminować dwa miliony niewinnych nieheteroseksualnych ludzi, korzystniej będzie dla Stwórcy, by wszystkich krzykaczy w tym temacie, czyli polskich homofobów wywieźć choćby na Madagaskar w miejsce przygotowane przez przedwojennych antysemitów dla polskich Żydów. Krzywdy by nie mieli. Błękitne atole, palmy, baobaby, zapach wanilii, lemury. Było by to słuszne i sprawiedliwe, jak powiada Biblia, a i Tora również. Bo cóż innego zrobić?. Kompletny imposybilizm!.

PS. Gminy, które ze względu na homofobię zostały w Brukseli pominięte w dotacjach unijnych, zostały nagrodzone przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę kwotami wielokrotnie wyższymi z Funduszu Sprawiedliwości, czyli z zasobów przeznaczonych dla osób pokrzywdzonych przez prawo. I tu macie państwo obraz prawdziwej Polski.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza