wtorek, 14 lipca 2020

ŚWIŃTUCH, NIE EWANGELISTA


I nie żaden premier. Chociaż dla skorumpowanego Kościoła polskiego to „ewangelista Mateusz” obok innego „świńtucha” Marka Szumowskiego - jak najbardziej. Obaj ulokowani są w panteonie partyjnych polskich świętych przez jednego osobnika z Krakowa w stroju biskupim. Powtórzę więc, dla mnie i dla tysięcy innych Polaków, Mateusz to świńtuch i to ufajdany w gnoju pisowskiej hołoty, że posłużę się słownictwem Kaczyńskiego. Oczywiście chodzi o Morawieckiego, premiera z łaski kaczej, który jeszcze do niedawna lizał tyłek premierowi Donaldowi Tuskowi  w podziękowaniu za przymykanie oczu na jego machlojki na stanowisku doradcy finansowego. To prawda że wszyscy święci, a tym bardziej polscy ewangeliści tak postępują, ale Mateuszek miał z kogo brać przykład. Z śp. tatusia oczywiście, „bohatera” walk o wolność, posła głosującego na cztery ręce z posłanką Zwiercan, kutego na obie nogi, bezczelnie wciskającego przyciski, (cudze przyciski) sejmowe, byle dogodzić nowej partii aktualnie utrzymującej ojca i syna, czyli Prawu i  Sprawiedliwości. Świńtuch jeździł po całej Polsce zamiast pilnować rządu w czasie pandemii Covid -19  i krzywiąc swe usta obłudnie, a nawet fałszywie,  bluzgał na swoich byłych żywicieli, byle pozytywnie zapamiętał go Kaczyński, vel nowy chlebodawca. Byle nikt nie czepiał się jego przekrętów finansowych w układzie z kardynałem Gulbinowiczem, jednym z bohaterów filmu braci Sekielskich. To przekręt oceniony na  miliony złotych, z działkami kościelnymi w tle, które dla bezpieczeństwa przepisał na żonę. Kalumnie ten święty świńtuch rzucał na Bogu ducha winnego Trzaskowskiego, oskarżając go bez logiki, o nietrzeźwość kierowców w stolicy i awarię kolektora ścieków.  W oczach wielu Polaków słowa te ulokowały „ewanglistę” Mateusza na liście  trzody chlewnej, ubranej tylko na kampanie wyborczą w garnitur Armaniego. To jakaś groteska polityczna. Panie Morawiecki, straciłeś pan ostatnie szczątki ludzkiej, nie partyjnej ale ludzkiej przyzwoitości, udawany katoliku. To nie tylko moje zdanie. To zdanie ok. 10 milionów Polaków . W kraju i za granicą. Ale co ciebie chłopie to obchodzi, byleś ocalił dupę przed prokuratorem a być może i Trybunałem Stanu. Z chwilą jednak przegranej PiS, wraz z rodziną uciekniesz wzorem powojennych niemieckich tchórzy na kontynent południowoamerykański w objęcia banków wypełnionych gotówką wypracowaną przez miliony rodaków. Dzisiaj, gdy opadł kurz wyborczy jesteśmy ciekawi jaki jest stan finansów państwa. Czy przypadkiem władze, które rzuciły na rzecz Dudy cały aparat rządowy jak "jankesi stonkę", nie uszczupliły złota sprowadzonego z Londynu. Ale kto nas o tym poinformuje?, Może Banaś, który ostatnio ustawia się do PiS bokiem za doznane osobiste "krzywdy".


1 komentarz:

TO NIE JEST POST O LGBT

                                                                                       Co za upokorzenie. Tłuc się takim czymś. Po...