wtorek, 1 maja 2012

LEWICA KONTRA LEWICA

Pierwszy maja. Święto Pracy. Dla wielu z nas pracy wytęsknionej, wręcz abstrakcyjnie pojmowanej. Dla wielu z nas Polaków oczywiście i dla niewielu ludzi z innych nacji.
Dlatego 1 Maja poza granicami Trzeciej Najjaśniejszej ludzie świętują jako święto wiosny, święto pożegnania z pozimowym brudem i apatią. Tegoroczny 1 maj przyniósł ze sobą pogodę prześliczną i pokazał, że niekoniecznie na 30 stopni C. trzeba czekać do czerwca i lipca. Rozradował wiele twarzy skierowanych pośpiesznie do słoneczka. W Moskwie oraz wielu miastach na zachodzie to dzień prawdziwych spotkań na pochodach. W każdym państwie pochód szedł z innymi przesłaniami. Właśnie moskwianie w liczbie zbliżonej do 150 tysięcy (cóż to jest na 12 milionowe miasto), by witać wiosnę z nadzieją na lepsze życie w tym powoli demokratyzującym się państwie. Na czele pochodu widziałem obu przywódców czyli Miedwiediewa i Putina. W tym czasie nasi przywódcy prawdopodobnie umartwiali się na porannych mszach z okazji święta mitologicznego Józefa robotnika, bo tak nakazują Dziwisz z Rydzykiem. Oni, jako ci, którym dziki kapitalizm już całkowicie zamieszał we łbach wolą głosić swe populistyczne wynurzenia na temat równie mitycznego wzrostu gospodarczego do mikrofonów dziennikarzy, przy okazji oskarżając się wzajem o najgorsze intencje względem narodu, za który to z racji ich wyboru na najwyższe stanowiska odpowiadają. Każdy naród od Nowego Jorku po Brukselę, w dniu pierwszego maja manifestował z ważnego dlań powodu. We Francji w związku z wyborami prezydenckimi 1 maja był okazją do mobilizacji wyborców na korzyść obu kandydatów. Ponieważ jednak dzień ten kojarzy się z akcentem stricte lewicowym, przeto na pewno skorzysta na tym bardziej przeciwnik Sarkozy,ego czyli Francois Hollande. U nas w Polsce, jak to w Polsce, nawet lewica nie potrafi zjednoczyć siły do walki o dobro powszechne, czyli w miarę przyzwoitą równość. Materię, która nie koniecznie wypływa z haseł marksistowskich i treści odśpiewanej Międzynarodówki., bo oto tę rewolucyjną pieśń odśpiewał lud zgromadzony wokół przywódcy SLD Leszka Millera, zaraz po tym , gdy gestykulując teatralnie obu rękami Miller wygłosił mowę o tradycyjnym już przesłaniu. Wszystkim ma być lepiej, gdy najbogatsi zapłacą podatek 50%. Poza tym same bla, bla, bla wypowiadane z werwą ku zastraszeniu drugiego płuca lewicy. Płuca, którego przywódcą jest Janusz Palikot, a zebranego w Sali Kongresowej. To nie jest żadna lewica, krzyczał Miller, to zbiorowisko zakamuflowanych kapitalistów, od czasu do czasu naćpanych ziołami. Nie wiem, na tyle się nie znam, a nawet nie chce mi się w tym względzie odczytywać materialistycznej egzegezy, która to rzeczywiście partia jest lewicą?. Czy ta, która posługuje się jeno hasłami o dobrobycie, zaraz gdy ona wygra następne wybory, czy też ta, gdzie jej szef wyłożył jak na tacy swój program, którego myślą przewodnia jest zero bezrobocia. Wyłożył (powtarzam), jak na tacy, czego trzeba w tym naszym grajdole dokonać w kwestii gospodarki finansowej, począwszy od ZUS, Urzędów Skarbowych, banków, a skończywszy na krzywdzie wyrządzanej naszemu państwu przez zwolnione od podatków super i hipermarkety. Wyczerpująca wypowiedź pana Janusza Palikota z zacięciem magistra filozofii uzmysłowiła tym czterem tysiącom zebranym na Sali, oraz milionom Polaków przed telewizorami, że chcieć to móc. On ma dobry, realny program jak zlikwidować bezrobocie w kraju, jak ograniczyć bezgraniczne wyprowadzanie polskiego kapitału poza granice, co uczynić by te miliony młodych, zdolnych ludzi z powrotem zawitało do swojej ojczyzny, w której znajdą warunki na życie podobne do tego na obczyźnie. Ma program, ale kto mu pozwoli go zrealizować?. Tusk?, Pawlak?, Kaczyński?, czy też przywódcy małych ugrupowań typu Ziobro. Na kogo Palikot może liczyć w sytuacji, gdy rząd zanim podejmie decyzję o głosowaniu nad ustawą, każde zdanie projektu ustawy przedkłada pod opinię episkopatu. Tylko wtedy, gdy masy zrozumieją, że rzeczywiście remont państwa przedłożony programem Janusza Palikota, to jedyna alternatywa poprawy życia i masowo zagłosują na Jego partię w następnych wyborach coś się zmieni na lepsze. Na dużo lepsze. Ja rozumiem, że wielu z nas odczyta wypowiedź Palikota jako zbyt populistyczne, obliczone na zdobycie władzy, ale z drugiej strony Jemu ta władza nie jest koniecznie potrzebna do życia. Jest bogaty, zdrowy i piękny, jak mówi przysłowie. Myślę, a się chyba nie mylę, że jest On prawdziwym patriotą, chociaż akurat ten termin dzisiaj jest mało nośny. Dzisiaj, jakiś tam procent Polaków-katolików udała się do kościółków, by wysłuchać z okazji utworzenia święta Józefa robotnika w skupieniu modlitewnym kolejnych żalów do Rosji, oraz o skrzywdzonej TV Trwam. Reszta, to mało zaangażowana w jakąkolwiek ideę część społeczeństwa, która od dwóch dni nie gasi grilla oraz pragnienia napojami poniżej 50% alkoholu. Po tym długim weekendzie wydatna część naszego narodu zapadnie na przeróżne dolegliwości układu trawiennego, zmuszona do łykania wszelkiego rodzaju środków na ZAPARCIA, jak raphacholin czy alax. Ze swej strony podpowiadam, że najlepszym lekarstwem na tego typu kłopoty jest zapoznanie się z codzienną twórczością redaktora Terlikowskiego na jego Frondzie, lub programem ministra Gowina. Mnie pomaga.



7 komentarzy:

  1. WY SIĘ TU KURDE ZASTANAWIACIE KTÓRA LEWICA JEST LEPSZA I PRAWDZIWSZA, A TYMCZASEM GROZI NAM ZABRANIE EURO 2012 PRZEZ UWIĘZIENIE TYMOSZENKO.JEDNI MÓWIA ŻE NAKRADLA MILIARDY DOLARÓW INNI ŻE JEST NIEWINNA.MAM PROPOZYCJE. NIECH TRYBUNAL SPRAWIEDLIWOSCI W HADZE ROZTRZYGNIE TEN PROBLEM I BEDZIE PO KŁOPOCIE. NIE MOŻEMY STRACIC TAKIEJ IMPREZY.Mecenas amator.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam autora,

    widze, ze ma Pan taki sam dylemat, jak wielu rodakow. Coz to dzisiaj bylo swietowac? Na calym swiecie jako tako dostosowywuje sie jednak do 120 letniej tradycji swietowania godnosci ludu pracujacego tylko w kraju problem. Karola nam w ten sam dzien beatyfikowali, jeszcze ktos wykreowal z Jozefa ciesli, Jozka -Robotnika, swietego rowniez.
    Na taki dylemat, i lewica nie pomoze, mimo iz chetnie by zorganizowala pochody. Sama nie wie, czy ze sztandarem popochodowac, a moze jednak z modlitwa na ustach wcisnac sie w szeregi procesjoficzow, ale jawnie, coby tylko media nie przepasowaly.
    A tak przy okazji, to nie wiem, czy ktokolwiek jeszcze pamieta, ale roku panskiego 2004 Polska przystapila do Unii Europejskiej. Kto zgadnie, w jakim miesiacu?? Tak, tak.... 1 maja! Proponuje wprowadzenie Swieta Wuniowstapienia Polskiego. Toz prawie, jak Panskie.
    "Piekna nasza Polska cala, piekna zyzna i niemala" To byly majowki! Bez Jozefow, z parowa i musztarda sarepska na kartoniku podpieranym Trybuna Ludu, coby sie nie zapackac, popijane woda z sokiem malinowym prosto z saturatora, poganiana lodami "Pingwin", a wszystko to w lopocie papierowych choragiewek na patyku, ktory zachowany na pozniej, przydawal sie jak znalazl, na wystrugane wykalaczki badz na kasztanowe szyje zyrafek badz ludzikow. I jak Bozie kocham - nie mialam dylematu.

    Pozdrawiam serdecznie

    J

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko to pamiętamy Pani Jolanto. Wszystko. To było takie prozaiczne, z dzisiejszego punktu widzenia proste,wręcz może nawet prymitywne, ale nasze polskie, nie jakieś tam austriackie. Było to nawet odpustowe, tyle że bez akcentów religijnych. Ale jestesmy pewni, ze dzisiejsze zwyczaje i zachowania Rodaków wnuki za lat 30 bedą jednako wyśmiewać, nie bacząc,że jest to prawidłowość, tak jak prawidłowościa były lody Pingwin na patyku i tenże patyk przyoszczędzony na wykałaczkę i ta musztarda sarepska na parówie wykupionejz kartek osłaniana Trybuną Ludu. Wszystko się zmienia, zgodnie z przysłowiem Panta rei.A swoja drogą to jak Pani Jolanta spedziła dzień Józefa-robotnika?. Pozdrawiam równie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę tak. Zważywszy na to, że Ruch Palikota dopiero zaczyna, dopiero wszedł do polityki, dopiero co ludzie zaczynają się zapoznawać i oswajać z ich pomysłami jest dla Platformy potężnym zagrożeniem. W kolejnych wyborach bez Ruchu Palikota nie da się stworzyć koalicji rządzącej. I nie ważne czy będzie miał 15% czy 25%. A wtedy to będzie koniec PO jaką znamy. Nie sądzę, że Tusk śpi spokojnie. Anonim

    OdpowiedzUsuń
  5. Doszedłem do wniosku, że żenujące są te "lewicowe" podrygi SLD, a jeszcze bardziej karygodne sprzyjanie i łechtanie Millera przez niektórych dziennikarzy (Paradowska, Fanfara itp) i media. A przede wszystkim wyciąganie mglistych formułek "lewicowe", "bardziej lewicowe" i stawianie partiom wymagań i oczekiwań wedle anachronicznych definicji wydaje mi się zupełnie absurdalne.
    Moim zdaniem wczorajszy "mecz" pod każdym względem wygrał Palikot.Daj mu Boże siłę, aby ustawił Twoich urzędasów w kruchtach, gdzie ich miejsce, a nie w polityce. Wyborca88.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że tej podłej kreatury Kaczynskiego nie wpuszczą nigdy na Ukrainę - ta moralna nędza, ten największy paranoik roi sobie w zdegenerowanej głowie, że to co mówi ma jakiekolwiek znaczenie dla ludzi spoza kraju... dno moralne .Niech go szlag ...Czytelnik.

    OdpowiedzUsuń
  7. You probably know that these gaming machines are really popular worldwide and when you
    haven. DS 1 Sheet posters have printing on both the front as well as the back of the paper stock, while using
    printing around the backside finding myself precise alignment your on the leading along
    with a mirror image with the printing on top side.
    Velazquez within the 17th century and current young painters in thousands
    reflected the Spanish art background and skills.

    OdpowiedzUsuń

NA MARGINESIE MADRYCKIEJ KONFERENCJI

Czytałem, słyszałem (wierzę, że to prawda), iż służby kwatermistrzowskie w Wojsku Polskim wydały zarządzenie, że w   soboty i niedziel...