ETYKA SENATORSKA
Na salony wprowadził go Roman Giertych z LPR. Senator Bogdan Pęk zgodnie z wykształceniem, zanim został wpuszczony na salony, wykonywał m.in. prace kierownika tuczarni świń w Tomaszowicach koło Krakowa. Myśliwy, a jak by inaczej, skoro obcował ze świnkami, to i dzik jest miły jego oczom, a i wiele się jako zootechnik nauczył korzystać z owego środowiska. Dał tego przykład w ostatnich dniach, walając się pod jedną ze ścian w pomieszczeniach senackich. Może to upał, może cukrzyca dały się we znaki członkowi wyższej izby polskiego parlamentu na tyle, że tak demonstracyjnie zaległ ukazując całe bogactwo swego jestestwa, a może jeszcze coś innego i aby sprawdzić przyczynę zalegania podłogi wystarczyłoby podać alkomat. Zresztą nagabywany przez dziennikarzy sam przyznał, że przegiął pałę na imprezie. Senator zacnej partii Prawa i Sprawiedliwości, bojownik o sprawiedliwość społeczną z zasługami na rzecz powstania Instytutu Pamięc...