Posty

NIECH SIĘ ŻARZY

Obraz
  Kolejny jesienny dzień pcha mnie do mojego urojonego ogrodu, w którym z maniakalną obsesją widzę swój kraj, swoją ojczyznę. Zajmuję ławeczkę obok mokrego skalniaka, Jest tu wypalony placyk pozwalający na bezpieczne rozpalenie ogniska, bo badziewia jest multum. Rozpalam go więc. Oczko wodne to najciekawszy punkt ogrodu. Jest otoczone różnymi głazami, pośród których rosną kolorowe rośliny wodne, a także tryska maleńka fontanna z buzi wielkiej zielonej żaby. Być może zwabia ona swoje towarzyszki, bo gdy wieczorem siadam na brzegu mogę usłyszeć kumkanie żab. Mimo, że w wodzie nie pluskają kolorowe rybki i nie rosną różowe grzybienie. Jest to naprawdę uroczy zakątek mojego ogrodu. Wciąż zapuszczonego, ale jednak ogrodu. W najstarszej części rosną stare owocowe drzewa o powyginanych konarach niczym plątanina węży. Jesienią uginają się pod ciężarem żółtych śliwek, czerwonych jabłuszek i zielonych gruszek. Trawnik wokół nich przypomina barwny kobierzec. Jakby prosił o poddanie go ...

BADZIEWIE

Obraz
Lekki powiew zefirka okraszony promieniem jesiennego przybladłego słońca namolnie zmusił mnie do przechadzki po moim urojonym ogrodzie. Krążę więc zaniedbanymi alejkami, które pozarastały przeróżnym zielskiem, którego nazwy nie sposób wymienić, jeno ogólnie nazwać po prostu badziewiem. Badziewie, które przysłoniło na siłę wyciągające ku resztkom słońca na wpół zwiędłe listki i gałązki. Mało co widać już aronie, azalie, berberysy, bukszpany a nawet moje oczko w głowie, jagódki kamczackie. Idę więc tonąc w jesiennym gąszczu traw które to słonce pomalowało na kolor brudno pomarańczowy, jakoby odwracając się od nich, zostawiając je na łaskę jesiennych pluch i zimy. Pomyślałem, że czas się zatrzymać i pomyśleć ileż w tym urojonym ogrodzie należałoby włożyć pracy, ileż wysiłku całego narodu, ileż mądrości rządzących, jakież ponieść koszta by ogród z powrotem stał się przyjazny nam wszystkim. By badziewie w postaci sił nam wrogich nie sprowadzały ojczyznę na obrzeża Europy a nawet świat...

POWRÓT DO OGRODU

Obraz
            Wracam (przynajmniej na razie) do swego ogrodu, który uprawiam (pielęgnuję) od ośmiu lat. Co prawda moje wynurzenia internetowe widać od lat sześciu, ale ponad 150 postów zaginęło ponieważ nie były chronione własną domeną. Nie szkodzi. A więc wracam do ogrodu w którym z przyjemnością uprawiam dwie odmiany „owoców”. Polityka państwa, oraz relacje państwo Kościół. Tak przy okazji, nie wiem do końca dlaczego słowo państwo piszemy małą literą, zaś Kościół z dużej. Czyżby to był wyraz podporządkowania, czy może aberracji?.A może oportunizm z konformizmem w parze? Zostawmy to. Wracam i postrzegam swój ogród w stanie ogólnego zaniedbania. Tu i ówdzie wyrosły chwasty i to takowe, które parzą jakoby osty i pokrzywy. Brrr. Poniżej tegoż felietonu moi Czytelnicy znajdą siedem postów które napisałem w warunkach szpitalnych. Nic ciekawego, ot przebieg terapii itp. spostrzeżenia. Więcej tam wynurzeń osobistych niżeli ciekawost...

DWA SŁOWA

Obraz
    W szystkich moich stałych, a i tych okazjonalnych Czytelników bardzo przepraszam za wstrzymanie cyklicznych wydań postów w ramach bloku „Z IRONIĄ NA OSTRO”. Przepraszam też a priori za to, że w chwili obecnej nie jest możliwe dalsze redagowanie postów następnych. Jest to spowodowane moimi kłopotami zdrowotnymi. Ciężka choroba uniemożliwia mi zdobycie się na jakikolwiek wysiłek w tym względzie. Serdecznie przepraszam, tudzież serdecznie pozdrawiam. Torunczyk (blog: abrozar.pl) , 29.08.2014.

ARMIA UZBROJONA W KRZYŻE

Obraz
Stop dyskryminowania i poniżania duchownych, w tym abp Sławoja Głódzia. Musimy bronić tego co mamy najcenniejsze. Wzywam prezydenta Komorowskiego, Kaczyńskiego,  Tuska, Piechocińskiego, Rydzyka, Michalika, Hosera, Terlikowskiego, Dudę, Girzyńskiego, Gowina, Pawłowicz, Kaczmarka, Glińskiego, Bosaka, Zawiszę, kiboli oraz innych mniej znanych mężów stanu i patriotów, aby natychmiast głośno zaprotestowali – najlepiej wyszli na ulice i żebyśmy przynajmniej w tej sprawie byli jednomyślni i ponad podziałami wywalczyli godną emeryturę dla arcybiskupów, proboszczów, wikarych i księży, ale także zakonnic w szczególności tych znanych z TV opiekunek dzieci niepełnosprawnych sióstr Boromeuszek. Wzywam PSL, PiS, SP, PO, Solidarność, stowarzyszenia, fundacje, TV Trwam, słuchaczy radia Maryja, widzów TV Republika, czytelników Uważam Rze, wszystkich posłów i senatorów także tych niezależnych do poparcia tej inicjatywy. Zmieńmy w Sejmie te upokarzające ustawy, ukarzmy tych co do tej hańby...

BOŻE, TAKIE NIESZCZĘŚCIA!

Obraz
Napisałem tekst odnośnie embarga zastosowanego przez Europę, USA, Australię, Kanadę i Norwegię wobec Rosji, no i odwrotnie, czyli sankcji, jakie Rosja stosuje wobec tych pierwszych. Napisałem i przez nieostrożność, podczas, gdy bezmyślnie klikałem w klawiaturę straciłem tekst. Po raz drugi nie będę się wysilał. Niech stracę ja, moi czytelnicy, no i jakże by inaczej.…. blogerska publicystyka polska. A było o skutkach zastosowanego embarga Rosji wobec Polski. Polski już jako takiej, bez umiejscawiania w strukturach Unii Europejskiej, co nas rzeczywiście zobowiązuje do posłuszeństwa wobec Parlamentu Europejskiego. Pisałem, że grozi nam narodowa bulimia, jako że te wszystkie dary boże musimy sami zjeść. Trudno, na pohybel Putinowi. Na tenże pohybel mamy wtranżolić dodatkowo po kilka a nawet kilkanaście kilo jabłek. Ja może zjem, żona też, bo lubimy owoce, ale jak sobie poradzi taka wnuczka lub wnuczek lat cztery albo mniej. Panie ministrze od rolnictwa miej pan litość. Oprócz jabłek...

KRAINA LUDOŻERCÓW

Obraz
O braku uśmiechu i wyrazach radości na twarzach Polaków, pisałem bodajże przy okazji omawiania książki „Zrób sobie raj” pana Mariusza Szczygła, a konkretnie o mentalności społeczeństwa czeskiego, czyli o naszych sąsiadach, które to społeczeństwo stać na wzajemny uśmiech podczas mijania się na ulicy, pozdrawianie się słowem dzień dobry itd. Zaznaczam po raz któryś, że jest to społeczeństwo prawie w całości ateistyczne. Tak, panie abp. Gądecki: Ateistyczne. W sobotniej Gazecie Wyborczej przeczytałem artykuł, który potwierdza a nawet utrwala powyższe. Polska jest narodem smutnym i wzajemnie sobie nieżyczliwym, a nawet źle życzącym. Zauważają to nie tylko europejczycy, którzy z nami obcują na co dzień, ale też przybysze z krajów dla nam bardzo odległych. Profesor Zimbardo , wybitny psycholog społeczny z Uniwersytetu Stanforda, częsty gość w Polsce mówi: Czasem jak przyjeżdżam do Polski to mam wrażenie że trafiłem do szpitala psychiatrycznego. Tu nikt się nie uśmiecha, raczej odburkuj...