NAJDROŻSZY CIEĆ ŚWIATA

Horała o imieniu Marcin- bywał już radnym, doradcą jakiegoś tam ważniaka, wiceministrem, a nawet ministrem w rządzie PiS, by w końcu dochrapać się spokojnego za to bardzo dobrze płatnego stanowiska, mianowicie ciecia na budowie CPK, lotniska gdzieś tam w polu pomiędzy Warszawą i Łodzią. Konkretnie w Baranowie. Co prawda tam nic cennego jeszcze nie ma, ale chociażby sprzętu budowlanego, a to (taczki, łopaty, kielnie, betoniarki) ktoś musi pilnować bo naród doświadczony okupacją i powojennym szabrem wszystko weźmie co mu w łapy wpadnie i wtedy szukaj wiatru w polu. Jak podają niektóre źródła medialne Horała na tym stanowisku, ulokowanym w budce strażniczej z telewizorem i telefonem wynegocjował dobrych kilkadziesiąt tysiaków miesięcznie pensji. Dużo to czy mało, a może w sam raz jak na pisowskiego ciecia przystało?. Najdroższego ciecia świata z uwagi na jego wartość cielesną zapewne pilnuje zespół ochroniarzy równie dobrze opłacanych. Wywłaszczeni mieszkańcy tych obszarów zapewne p...