piątek, 18 września 2020

LITWO, DAJ NAM KRÓLA



                                               
Parafialny oddział różańcowy            
W sytuacji jaki jest stosunek krajów ościennych Polski do Rzeczypospolitej i stosunek Polski do tych krajów, można by zaryzykować twierdzenie, że nie mamy żadnych kurde przyjaciół. Przyjaciół Rzeczypospolitej trudno znaleźć również wśród współczłonków Unii iż, są najwyżej kraje z obojętnością tolerujące polski bajzel. Do tej pory wydawało się że jedynie Litwa jest nam politycznie bliska. Otóż to tylko złudzenie, bo nawet okazało się że kandydatka na prezydenta Białorusi pani Światłana Cichanouska  skryła się na Litwie a nie w kraju z którego płyną 24h na dobę słowa otuchy dla opozycji białoruskiej przez opłacane przez nasz kraj Radio Biełaruś. Teoretycznie Litwa jest naszym sojusznikiem, ale co to za siła polityczna, nie mówiąc już o sile militarnej. Razem kochamy Trampa i to jest jedyna nitka więzi. W tym rejonie Europy rządzi Rosja, a nie żadna Polska, Ukraina, Białoruś czy też kraje nadbałtyckie. To są mrzonki mimo zakupu za gigantyczne pieniądze (jak na nasz kraj) amerykańskiego sprzętu bojowego. Ameryka z Trampem na czele doi nas jak krowę. Wysyła ku uciesze Dudy do Polski kilka tysięcy Szwejków nie podlegających naszemu prawu, oczywiście na nasz koszt przy budowie bazy ich stacjonowania oraz ich utrzymania. Nie ma u nas rządu dbającego o interesy rodaków. Nie ma premiera ani prezydenta z jajami. Psujemy sobie zatem opinię nie tylko w kierownictwie Unii Europejskiej, ale w gruncie rzeczy i w Białym Domu, gdzie nasz prezydent stoi przy stole negocjacyjnym. Ale skoro nie mamy rządu w systemie republikańskim, to prośmy Litwę, (póki jeszcze rozmawiamy), aby ponownie dała nam króla. Poprzedni Jagiełło nam się bardzo dobrze sprawdził więc może kolejny też będzie nie gorszy. Może być stanu wolnego. Dziewek ładnych u nas bez liku to i żona dla niego się znajdzie. A dotychczasowa broń sprowadzona z Ameryki przyda się na kolejny być może Grunwald. Gorzej że władza w naszym ukochanym kraju gnije. Rządząca koalicja gryzie się z powodu dwóch ustaw. Jedna dotyczy poprawy warunków hodowli i zabijania zwierząt, druga zaś poprawy samopoczucia złodziei. Otóż złodzieje z partii Kaczyńskiego według ustawy mają być rozgrzeszani ponieważ kradli w czasie epidemii, czyli w warunkach ryzyka zakażeń i „każdy dobry człowiek” jak powiada prezes to zrozumie. Zapowiadana rekonstrukcja rządu polegać ma na uzdrowieniu gospodarki i samopoczucia władzy. Dzieje się to przy akompaniamencie totalnej krytyki płynącej z parlamentu europejskiego i groźbie zatrzymania funduszy strukturalnych. Tymczasem władza dostaje wysypki od wścieklizny na widok siedmiu barw LGBT, którego skrótu nie zawsze potrafi wypaplać. Z tym litewskim królem to trochę chyba przesadziłem, ale jest coś na rzeczy, bo takie "mocarstwo" jak Litwa daje sobie radę, Od lat jej walutą jest euro, O niej w Brukseli nie usłyszysz złego słowa, a jej wolność ustrojowa zaprasza wszystkich potrzebujących schronienia przed nie tylko żołnierzami Maryi ale i przed Łukaszenko. Dajcie nam króla, chociażby w zamian za „Królową Polski” która to Wam Litwini pilnuje katedry Ostrobramskiej.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

FASZYSTOWSKI PRYMAS POLSKI

Wcale nie był postacią idealną, a wiele wskazuje, że należałoby go uznać za osobę skrajnie niemoralną i szkodliwą dla Polski. Czego ...