O mnie

niedziela, 6 września 2020

KOWALSKI CONTRA ZAGŁOBA


                                                   Onufry Zagłoba na ławeczce
Noblesse oblige, szlachectwo zobowiązuje, by trzymać się tradycji. Całe wieki zobowiązywało. Przynajmniej w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, gdzie szlachcic mógł jednym słowem zerwać Sejm. Paskudztwo. Całe rody trzymały się tej zasady i postępowania w relacjach nie tylko rodzinnych, epistolarnych ale i urzędowych. Onufry Zagłoba (w Panu Wołodyjowskim) powiadał do Kowalskiego że wuj to wuj i wujenka (ciocia), podobnie jak stryj to stryj i stryjenka. Dla niekumatych też ciocia. Dzisiaj w Sejmie też mamy takiego Kowalskiego, niestety brak Zagłoby.  Osobiście rozważam  sprawę (dlaczego osobiście?). bo było nas dwóch braci. Dwa lata temu mój braciszek zmarł, pozostawiając żonę i dwóch synów. Jeden z nich szczęśliwie żonaty i dzieciaty. Zmarły doczekał się wnuka, dziś studenta białostockiej uczelni.. Drugi zaś nie paląc się  do małżeństwa wybrał pobyt i pracę w Skandynawii. Dla nich obu trzymając się  polskiego zwyczaju i tradycji, aczkolwiek tylko do pewnego czasu pozostawałem wujkiem. ŹLE ! wtedy zaprotestowałem. A jakaż to różnica, słyszę. Otóż taka że każdy stryjek może być wujkiem, a nie  każdy wujek jest stryjkiem. Jestem dla Was ukochanym Stryjem, a moja Żona ukochaną Stryjenką. (no może bez tych przymiotników). Tak mówi tradycja rodzinna i nie tylko. Wątpiących w moje dywagacje odsyłam do profesora Bralczyka, który z racji wykształcenia, tytułu a i poczucia grzecznościowego wyłoży wszystko jak trzeba. W wielu źródłach powiada się, że w przypadku gdy zabraknie ojca, jego rolę w pierwszej kolejności podejmuje jego brat, czyli stryj, kropka. W moim przypadku do tej pory nie zaszła podobna potrzeba, bo to już bardzo dorośli mężczyźni. I niech tak zostanie. Pozdrawiam wszystkich Stryjków i wszystkie Stryjenki.
                                                                        poseł Kowalski PS:

 PS: Nieważne, zarówno wuj, jak i stryj mają jednakowe szanse na dobre stanowisko w Spółkach Skarbu Państwa. Wystarczy mieć krewniaka w PiS, najlepiej blisko Janusza Kowalskiego.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza