ZADYMIONE KRUCHTY

P o liście dominikanina Ludwika Wiśniewskiego do nuncjusza papieskiego, którego odbitki zakonnik rozesłał do co ważniejszych hierarchów Kościoła w Polsce, wielu biskupów i "arcy" doznało gniewnego oburzenia i wstrząsu wręcz przedzawałowego. Najmocniej wściekł się (dosłownie) przewodniczący EP abp Michalik. Pisałem o nim w poprzednich postach (to ten od wsadzania do więzień policjantów drogowych, za ich tupet podczas wykonywania obowiązków służbowych). Na list obraziło się wielu naszych biskupów (ponad połowa z "panującej" nam liczby około 120.). Chmurnie brwi podnieśli m.in. flaszka Głódź z Gdańska, a także m.in. biskupi: Dec, Zawitkowski, Napierała, Stefanek, Suski, a więc ci, dla których Rydzyk jest źródłem dobra, zaś jego media źródłem wszelkiej wiedzy i mądrości. Dobrze się stało, że wreszcie w sprawie listu o. Wiśniewskiego i jego wartości dla ratowania polskiego Kościoła katolickiego odezwał się na w.p. biskup Tadeusz Pieronek, uważany w Polsce za tego, co to ...