Posty

BÓB, HOMAR, WŁOSZCZYZNA

Obraz
Bóg, Honor, Ojczyzna. To ortodoksyjnie patriotyczne hasło było wyhaftowane bodajże na wszystkich pułkowych sztandarach bojowych II Rzeczypospolitej, a może nawet dużo wcześniej. Analizując kolejność tych dostojnych słów zastanawiam się po nocach ryzykując utratę wypoczynku, nad sensownością tej właśnie kolejności, bo oto słowo zwane honorem, nawet poprzez oniryczny sen rozumiem. (nie kojarzyć z Zespołem Onirycznym, piję bardzo umiarkowanie). Słowo honor obowiązywało i mam nadzieję obowiązuje nadal nie tylko oficera, czy nawet każdego szeregowego szwejka noszącego mundur (tak nam zawsze pokazywał nie tylko w trylogii pan Henryk S, widzimy to a jakże, w polskich w batalistycznych filmach). Słowo to (tak rozumiem) bezwzględnie obowiązuje każdego człowieka na państwowym stanowisku, szczególnie posła, polityka, człowieka szanującego prawo, w tym Konstytucję, nie mówiąc już o wyrokach Trybunałów. Zatem człowieka prawego, brzydzącego się kłamstwa, oszustwa, w istocie zaś oszustw popeł...

LUŹNY STOLEC POSŁANKI

Obraz
  Na nas nie ma mocnych, zdawałoby się tak rozumieć rządy Prawa i Sprawiedliwości, a właściwie decyzje naczelnika Polski Jarosława Kaczyńskiego, ale też słowa jemu wiernego babska, wagi daleko odbiegającej od piórkowej Krystyny Pawłowicz, która oficjalnie daje do zrozumienia części opozycyjnego społeczeństwa, że na opozycję po prostu się załatwia w sposób fizjologiczny. Aby nieco wybielić swoje słowa wypowiedziała je w języku Klaudiusa Tiberiusa, które to brzmią jak ministrantura przed drugim soborem, a mianowicie: Ad mortem defecatum. Każdy może znaleźć tłumaczenie owych słów na googlach. Nie ma mocnych, czyli żadne marsze pokojowe, żadne połajanki ze strony Unii Europejskiej, ani pouczenia ze strony Komisji Weneckiej, ani protesty polskiego środowiska prawniczego, ani protesty środowisk naukowych i uczelni prawniczych nie robią żadnego wrażenia na premierze i prezydencie. Tu akurat nie ma się czemu dziwić, bowiem gdyby oni tylko spróbowali mieć odrębne zdanie to ich los sta...

BREIVIK ... A SPRAWA POLSKA

Obraz
Informacja podawana bodajże po kilkakroć w mediach polskich, kończona komentarzem przeróżnych gości, o tym że super zbrodniarz Anders Breivik, który odsiaduje wyrok 21 lat więzienia za zabicie ponad 75 osób, w przewadze młodzieży norweskiej, wygrywa sprawę ze swoim państwem, iż jest przetrzymywany w „nieludzkich” warunkach zmroziła wielu ludzi nie tylko w Polsce. Czuł się on pokrzywdzony tym, że jest osadzony w jednoosobowej celi składającej się z dwóch pokoi, uzbrojonych w sprzęty do ćwiczeń fizycznych, łazienki, telewizora oraz prasy, ale niestety bez towarzystwa ludzkiego. Stanowi to ponoć gwałt na europejskich przepisach dotyczących praw człowieka i obywatela. Otóż każdego zdrowo myślącego człowieka może to zastanawiać, szczególnie w Polsce, gdzie w celach więziennych, wyposażonych (zdarza się), we wiadro z kotarą, gnieździ się po kilkoro skazanych za różne przestępstwa. W Polsce tak jest, ale np. w Bangladeszu, Pakistanie, albo Erytrei, jest jeszcze gorzej. Nie narzekajm...

WARSZAWSKIE GETTO

Obraz
19.04.2016 rok. 73 Rocznica Powstania w Getcie Warszawskim. Wieńce, wieńce, wieńce. Przemawia prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda. Osobiście przemówienie mi się podoba, zapewne podoba się też wielu rozumnym Polakom, ponieważ mówi nie tylko o bohaterstwie tysięcy Żydów polskich spędzonych na ten skrawek warszawskiej ziemi, ale mówi też o jakże niezbędnym szacunku człowieka dla człowieka niezależnie od wyznania, rasy, oraz przekonań politycznych. PRZEKONAŃ POLITYCZNYCH. Podkreślam to dlatego, że dziś akurat w praktyce obyczajów III Rzeczypospolitej wygląda to wręcz jak kraj pod „okupacją.”. Przeciętny, a tym bardziej normalny Polak, po godzinie 21.00 długo się musi zastanowić zanim zdecyduje się na przejście ulicą. Wilcze watahy wyrostków, ale nie tylko wyrostków, bo zdarza się, że profaszystowskie patrole o tej godzinie wychodzą na ulice w celu zapolowania na tzw. innych, a więc tych, o innej skórze oraz niezwykłych dla nich ubiorach. To normalni faszyści z organizac...

KUCYK, A JEDNAK PRZYWÓDCA STADA

Obraz
Koń jaki jest, każdy widzi. Widzi nie tylko tego kucyka, którego mamy na myśli, ale też wypełnioną po brzegi setkami, często ochwaconych chabet obu płci i nie tylko. Wszystkie te chabety trzymają się żłoba wypełnionego paszą czyli stanowiskami, kasą, oraz obiecankami wiecznego zbawienia. Główny ogier, przypominający raczej wypasionego kucyka o zauważalnej sile pociągowej, na prawo jak i na lewo rozdaje fanty owym hardym źrebiętom. Tym tłustym, ale wciąż stanowisk głodnym, a także tym wychudzonym, czekającym cierpliwie na osobiste żłoby luzowane przez poprzednią opcję polityczną. Cała ta preambuła do niniejszego posta to oczywiście swego rodzaju metafora, a może asocjacja w stosunku do rzeczywistości. A rzeczywistość to obłuda, zaprzaństwo, tłamszenie prawd, wciskanie społeczeństwu kłamstw, łgarstwo i hipokryzja. Naczelnym przykładem oczywiście jest uporczywe wciskanie Wolakom wiary w zamach smoleński, przekłamania historyczne, a także „dobrą zmianę”. Te metaforyczne chabety i ich n...

KAPŁANI NIENAWIŚCI.

Obraz
  To, co czyniłem, będę czynił dalej – grzmiał rozjuszony z pianą na ustach ksiądz nacjonalista Jacek Międlar podczas pożegnalnej mszy na wrocławskim Oporowie. Plótł z ambony o holokauście z rąk żydowskich ekstremistów i islamskich fundamentalistów i dostał brawa. Na stojąco. Powiem tak: faszysta, nacjonalista, gówniarz, którego władze Kościoła ubrały w sutannę i ornat, by wierny katolicki lud jego słowa uznał za wyjątkowe, bo w końcu płyną z ust kapłana, kapłana???, chociaż jak wiemy są to usta gówniarza faszysty. Pod wpływem oburzenia wielu środowisk Wrocławia,gówniarza w szatach kapłańskich przeniesiono do Zakopanego ( nie pozbawiono go owych szat, które wyznaczają jakoweś granice moralności), tylko go przeniesiono jakoby „za karę”. Międlar w stolicy polskich Tatr dalej międlił ozorem o Polsce z wizją nacjonalizmu, który daje boskość ojczyźnie, na tronie której ma zasiąść sam Chrystus. Ten kapłański uczeń diabła, czyli dobrej wiary, ma starszego od siebie nauczyciela, tak...

ZLECIAŁO JAK Z BICZA STRZELIŁ.

Obraz
Kilka tygodni temu napisałem post pt. NIECH TO PERUN STRZELI, cyt:„Wiosną tego roku Kościół katolicki w Polsce, a wraz z nim państwo (bo jakże by inaczej) obchodzić będzie 1050 rocznicę Chrztu Polski. Dokładniej chrztu księcia Mieszka I, który to dla urzeczywistnienia tego faktu pojął za żonę dziewoję czeską Dobrawę. Nie była to najpiękniejsza Czeszka stwierdzam, gdy porównuję jej upiększony malunek Matejki z innymi dziewojami znad Wełtawy, jak przykładowo Halinka Młynkowa, Helena Wondrackova albo nawet czeskie córy Koryntu, ale interes się liczył, czyli pęd do stada ludów chrześcijańskich, co nas Polan miało nobilitować w oczach Niemców i papiestwa. Uroczystość zaślubin odbyła się w ówczesnej stolicy, czyli Gnieźnie, a być może na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, w każdym razie dość szybko, zaraz po względnym odpoczynku, (kawka, herbatka, kremówki) panny młodej, wytrzęsionej w pojeździe w czasie bardzo długiej podróży. Żaden z kronikarzy, a więc ani Gall Anonim, ani Kadłubek, ani Dł...