czwartek, 12 marca 2020

WRAZ Z PREZYDENTEM STOIMY W ROZKROKU..


Nigdy nie czułem się aż tak bezpieczny jak obecnie, a konkretnie od 1980 roku, gdy powziąłem rozbrat z armią, by resztę swoich żywotnych sił oddać ojczyźnie na niwie cywilnej. (To żart oczywiście z tą niwą). I popatrzeć, że musiałem czekać aż następne 40 lat, bym mógł dotykalnie odczuć swoje i narodu bezpieczeństwo. Kraj bezpieczny, uzbrojony po zęby, kraj postrachem dla każdego wroga, bo to kraj, co prawda oddychający zatrutym powietrzem, to jednak kraj raj. Ludzie, nie uciekajcie do Białorusi. Kraj rządzony przez zakłamaną partię cwaniaków, którzy wzorem Ukrainy i tejże Białorusi postanowili naszpikować ojczyznę bogatymi oligarchami. W tym celu w najbardziej bogatych spółkach Skarbu Państwa, średnio co kwartał podmienia się prezesów by odchodzący napchali sobie konta milionami z odpraw, zaś na ich miejsce wstawia się następnych wygłodniałych, ale wiernych partyjniaków Prawa i Sprawiedliwości. Polskę okrada się zgodnie z linią TKM. (Teraz Kurwa My). Do maksimum doi się kraj korzystając od lat z tzw. dobrej koniunktury gospodarczej w świecie. Oczy się mydli wydatkami na zbrojenia, strasząc nas Rosją, a tymczasem za tzw. grosze skupuje się zbrojeniowy złom, by po jego odmalowaniu cieszyć oczy gawiedzi na paradach z okazji świąt państwowych. Każdy rodzaj wojsk zbroimy złomem, poza oczywiście piechotą bo tej prawdziwej po prostu brak od momentu zaprzestania poboru do wojska. Słabo wyszkolone i nieuzbrojone grupy WOT trudno nazwać prawdziwym wojskiem, To raczej naganiacze dla myśliwych z naczalstwa PiS i Kościoła. W lotnictwie właściwie poza kilkudziesięcioma F16, zakupionymi jeszcze za rządów lewicy nie mamy nic. Latają więc nasi piloci na wysłużonych, czterdziestoletnich Migach 29, w większości otrzymanych od byłej NRD i Czech. O tym, że to stary sprzęt świadczą kolejne katastrofy lotnicze. Nie na każdych drzwiach od stodoły da się latać bezpiecznie, niestety panie prezydencie Komorowski. W planach rząd ma zakupy na lata najbliższe 45 myśliwców F35., w grę wchodzą miliardy. Ponoć starczy, o ile nie będzie przecieków na lewo, ale Banaś czuwa. To nie są najnowsze samoloty mimo że nam się to wmawia. Od lat takimi maszynami latają m.in. Turcy i piloci kilku innych członków NATO. Dzisiaj nawet F16 należą do średnich staruszków. Zakupy sprzętu bojowego to bodaj najtrudniejsze dla naszych ministrów obrony przedsięwzięcie. Przy okazji transferów tracimy jako państwo swoją wiarygodność twarz i dalej stoimy w rozkroku. Przykładem jest tu próba zakupu helikopterów francuskich caracale. Nasi sądzili że dostaniemy je wręcz za darmo, za to że ponoć swego czasu nauczyliśmy żabojadów jeść widelcem, pod kierownictwem posła Bartosza Kownackiego z PiS. I co tu się dziwić że prezydent E. Macron na Polaków potrzeć nie może. Nie lepiej wygląda nasze uzbrojenie w innych rodzajach wojsk. Kilkadziesiąt czołgów Leopard, które jako wysłużone, zostały nam sprzedane przez Niemcy za tzw. jedno euro, to zbyt mała siła uderzeniowa wojsk pancernych. Ale słyszę że mają być wyciągnięte z muzeów sprawdzone przez załogę Janka Kosa poradzieckie czołgi T34. Trzeba je tylko odmalować, podobnie jak i hełmy z lat komunistycznych. Bez większych kosztów. Najbardziej komicznie wygląda sprawa polskiej marynarki wojennej. O mały figiel Macierewicz ze świtą zakupiłby od Australijczyków  fregaty Adelajde, które akurat były holowane na złomowanie. W ostatniej chwili kupców z Polski z Błaszczakiem na czele zawrócono, bowiem Polonia tamtejsza płonęła ze wstydu. Okazuje się że nic straconego. Dużo bliżej bo pod nosem czaimy się na kupno wysłużonych, bo 30 letnich okrętów podwodnych od Szwedów. Ustalamy na razie ceny i zapoznajemy się z instrukcją obsługi tych zabytków.

                              
Tymczasem od kilku lat budujemy statki w Szczecinie własnym sumptem, ale ponownie stoimy w rozkroku, bo być może lepiej skupywać sprzęt używany, jako że nie bardzo nam ta budowa idzie. Ponoć zbyt szybko rwie się taśma która stoczniowcom służy do sklejania poszczególnych elementów. Stępka jak stała przed laty tak stoi do dziś ku chwale rządu i ministra żeglugi morskiej. W tej sytuacji dlaczego mógłbym się nie czuć bezpiecznie, no dlaczego panowie, sitwo pisowska. Chyba nie dlatego, że mamy od lat budowaną tarczę antyrakietową, którą Putin może obrócić w proch jednym pociskiem nuklearnym. Być może dlatego że zarówno nasz kraj jak i świat czeka zagłada klimatyczna, o której najgłośniej krzyczy 16 letnia Greta. Co najdziwniejsze Greta jest Szwedką, a wiec kraju,  gdzie walka o dobro ekologiczne świata jest najbardziej prawdziwa, a do tego kraj, który od bardzo dawna nie zaznał wojny.Nie wiem jaką armię dziś mają Szwedzi, za to widać że mają bardzo waleczną Gretę. Jasny gwint. Klęska urodzaju: gender, LGBT i do tego koronawirus. Jerzu kolczasty ratuj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LANSE WAŻNIAKA

Starszy wachmistrz sztabowy WP, starszy ogniomistrz sztabowy WP, starszy sierżant sztabowy WP, starszy bosman sztabowy WP. Cóż to   za ...