środa, 15 stycznia 2020

PÓŁ BLIŹNIAKA Z BASENEM


                                     
                                     Rozmodlona władza i urzędnik Stwórcy.
Tak sobie wyobrażają niektórzy kardynałowie watykańscy miejsce zamieszkania Pana Boga, gdzieś w okolicy Wielkiego Wozu na firmamencie niebieskim. Miejsce, skąd Pan Stwórca ma spojrzenie na calutki Wszechświat. Tak to widzi reżyser serialu „Młody papież”, Paolo Sorentino. Powyższe wynika z prywatnej dyskusji znudzonych kardynałów, oczekujących na kolejną biesiadę. Wielu z nich, ludzi ponoć wykształconych daje wiarę podobnym bajdurzeniom, szczególnie gdy wywodzą się z Podhala albo Podlasia, a  wiemy że 75% przykładowo polskiego duchowieństwa wywodzi się z takich okolic.  Sorentino akurat nie lokuje owych kardynałów chociażby na galicyjskich terenach, nie mniej jednak powonieniem jako widz, ich rodowód umieszczam w wiejskich gminach tatrzańskich i podlaskich. To zmarły w niewyjaśnionych okolicznościach pedofil abp Wesołowski, to zamieszany w przekręty finansowe kardynał Dziwisz, to zmarły niedawno bp Pieronek, to plejada watykańskich urzędników m.in. z okolic Tarnowa, Nowego Sącza, Nowego Targu, to wreszcie Karol Wojtyła, późniejszy, jeszcze bardziej żelazny jak współczesny Banaś, papież. Większość z nich  to, wychowani w dyscyplinie i bojaźni przed Bogiem, w atmosferze legend, przesądów i ciemnoty zabobonnej byli od najmłodszych lat przygotowywani do służby Bogu. Ten serial należy oglądnąć, chociażby dla dobrej rozrywki, bowiem jest na co patrzeć: lejący się złotem świat, rozpasanie obyczajowe, w tym erotyczne, deprawacja i pycha. To wszystko może przyprawiać widza ciężko pracującego na chleb o mdłości, ale przecież tacy nie oglądają podobnych bluźnierstw, bo wyświetla je HBO, telewizja daleka od bogobojnej Polski. Mnie jednak zastanawia jedno. Mianowicie w jaki sposób Pan Bucek znalazł sobie tę chatkę z basenem. Może z ogłoszenia odkupił gotową, czy też sam sobie zbudował, bo teren ładny, z widokiem na Ziemię i inne planety, no i bliżej Słońca. Staruszkowie lubią  wygrzewać kości w jego promieniach. a w ogóle to kto Go stworzył, bo tego w zapisach o urządzeniu wszechświata brak. Skądże ów zacny mieszkaniec bliźniaka pochodzi?, myślący zachodzą w głowę, bo skoro według Kościoła świat ma zaledwie 6 tysięcy lat, to archeolodzy mogli by się tego dokopać. Znajdujemy dowody życia sprzed  miliona lat, więc to żaden problem, ale okazuje się że nie dla wszystkich, szczególnie dla osób duchownych. Jednym słowem film Paulo Sorentino należy obejrzeć, oczywiście w miarę dostępu. Co mnie nurtuje w chwilach zwątpienia w Jego jestestwo?, to brak wiedzy- kto zajmuje drugą połówkę niebieskiego bliźniaka. Domyślam się że Lucyfer, ale to tylko moja prywatna dywagacja, proszę Wysokiego Sądu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

WYSYPISKO ŚMIECI?

                                             Idż i nie grzesz więcej. Polska to piękny, bogobojny kraj, powiadają ci co nakradli w im...