niedziela, 27 października 2019

ZAKŁAMANA WŁADZA, ZAKŁAMANY KOŚCIÓŁ



Mam na myśli obrzydliwy polski Kościół katolicki – na Zachodzie zwiewny, delikatny w głoszeniu „prawd wiary”. ., nasz z kolei prostacki, spod siekiery, toporny, prymitywny jak średniowieczne radło, albo jak tęczowa zaraza - Jędraszewskiego, którego biskupem-chamem zrobił nasz święty Karol Wojtyła. Kościół jako najbardziej chciwa instytucja. Kościół żerujący na rządzących, którym nagania wyborców w ramach rewanżu, strasząc ich ogniem piekielnym (ziemie i pałace za złotówkę). Kościół głoszący  średniowieczne wzorce wychowania dzieci i młodzieży. Kościół bez empatii dla drugiego człowieka. Kościół strojący się w ciuszki błazeńskie wzorem pawi i papug. Kościół sprzedajny  i jednocześnie paplający o patriotyzmie, (rozbiory). Kościół pedofilski jako gniazdo rozpusty i gwałtów na dzieciach. Kościół pławiący się w nieprzeliczalnych banknotach NBP i jednocześnie nawołujący do dalszych ofiar na jego rzecz. Polski Kościół katolicki dotknięty paraliżem nauk medycznych WHO i naturyzmem LGBT, jednocześnie praktykujący w coraz szerszym zakresie pedofilie zgodnie z zasadą „aby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek”. Polski Kościół katolicki ma twarz abp Sławoja Głódzia, którego mało świadomy prezydent  Lech Wałęsa zrobił generałem automatycznie z plutonowego, a który emanuje chamstwem i nieokrzesanym despotyzmem w stosunku do podwładnych i wiernych.  „Generał” Głodź, a jednocześnie  były kapelan wojska to największy pijak i ochlapus w historii polskiego wojska i Kościoła. Tego pijanicę młodzi oficerowie wnosili na ramionach do śmigłowca, bo sam nie potrafił poruszać nogami. Kompanów od kieliszka w międzyczasie wysyłał  na częstochowskie pielgrzymki. Był czas, że to Głódź ustawiał prawdziwych generałów i decydował o ich awansie (patologia w armii). Ten błazeński typ jest emanacją całego pogłowia polskich biskupów,  nienawidzących postępowego papieża Franciszka, zaś rozkochanych w Kaczyńskim, nieograniczonym rozdawcy majątku narodowego. Czyż zatem można szanować namiestników Boga w Polsce w postaci takich biskupów i księży: Gila, Wesołowskiego, Paetza, Jankowskiego, Głódzia, Michalika  i dziesiątków innych pomniejszych służebników pańskich odsiadujących lub jeszcze nie, wyroki za gwałty na dzieciach albo jeździe po pijaku. Mafijnie gotowi są wzajemnie się bronić. Republika Banasiowa utrwala się z dnia na dzień, a rak pisowsko-katolski kwitnie. Czyż można szanować ich wirtualnego Szefa, który ponoć  z chmur dogląda ziemskich wiernych, w którego oni prawie wszyscy osobiście niestety nie wierzą, bowiem niebo mają tu na ziemi.  Czy gdyby kraj nasz i jego rząd był inny, możliwa by  była inna ocena Polski przez Europę i świat?. Oczywiście, pod warunkiem wprowadzenia prawdziwej demokracji, prawdziwego rozdziału państwa od Kościoła, likwidacji pisowskiego totalitaryzmu, likwidacji propagandy i fałszu płynącego ze środków przekazu zarówno z mediów rządowych jak i ambon. Nienawiść płynąca z polskiego kościoła katolickiego i rządu kierowana do postępowego papieża Franciszka, z jednoczesną cichą afirmacją takich osobników jak szef NIK Marian Banaś, wokół którego kręcą się pospolici przestępcy i gangsterzy zarządzający burdelami, okradającymi państwo na miliony złotych to warunek sin qua non. Ale to długa i mozolna droga. Odwrócenie przekonań społeczeństwa karmionego ochłapami z pisowskiego stołu (500+, wszawa trzynasta emerytura)  będzie niezmiernie trudne.
Ktoś powie, że napisałem tekst jak wojujący ateista. A ja dopowiem: tak, bo z rakiem trzeba walczyć, im wcześniej tym lepiej. Niestety, wydaje się, że w przypadku naszego kraju jest już o wiele za późno. To terapia na lata, a może pokolenia. O ile pacjent zechce tak długo żyć.

Propozycja autorska;
Dziś zbliżam się do osiemdziesiątki i czuję się dość zmęczony, zarówno fizycznie jak i mentalnie. Już nie ta percepcja, już nie ta charyzma, tudzież rozedrganie umysłu. Od dwóch lat nosiłem się z zamiarem wydania zbioru postów w formie książki. Niestety, jako emeryta z dolnej półki nie stać mnie na podobny luksus.
Wpadłem zatem na pomysł odsprzedaży moich myśli. Jestem gotów do pozbycia się swoich praw autorskich osobie zainteresowanej treściami mojego bloga, wraz z domeną. Z kraju bądź z zagranicy, a ponieważ nie znam się na informatycznych i prawnych zakamarkach problemu związanego z podobnym zamiarem, spodziewam się,  że owe kłopoty weźmie na siebie ewentualny nabywca. Mój adres mailowytonizar67@wp.pl 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

HONOROWI OBYWATELE MIAST

Każde polskie miasto o charakterze wojewódzkim, a często i powiatowym szczyci się swoimi honorowymi obywatelami. Są to zazwyczaj lud...