ONWÓG, EWENTUALNIE WSPAK

Dla równowagi, po opublikowaniu posta, w którego tytule użyłem dość brzydkie słowo, szukałem cosik pięknego, sympatycznego, miłego i dalibóg nie znalazłem. Cisnęły mi się do głowy tylko łąki niebiańskie z aniołkami baraszkującymi na nich, ale czy to wypada?. Zatem chyba najłatwiej mi będzie tenże poprzedni tytuł zapisać od tyłu, czyli zgodnie z kierunkiem marszruty najbardziej znanego skorupiaka, aczkolwiek on nic nie wyjaśnia, nawet w encyklopedii jest potraktowany mało poważnie. Przeto pozostanie jak zwykle, czyli na smutnawo. Ale oto wyczytałem w weekendowym wydaniu Gazety Wyborczej wywiad, chyba z najbardziej przychylną Kaczyńskiemu komentatorką polityki, panią profesor Jadwigą Staniszkis, która po latach angażowania się w obronę PiS, czyniąc to wprost z fizycznym oddawaniem się, teraz gdy PiS objęła władzę i pokazała swój pazur ulega jakoby ekspiacji. Na tyle, że wypowiada się bardzo krytycznie o swym dotychczasowym „bracie” do gazet, których czytanie powodowały u niej ob...