DZIEŃ CZY ŚWIĘTO

Kilka godzin dzieli nas od Święta Zmarłych, dla katolików Dnia Wszystkich Świętych. Po mojemu brzmienie nazwy tegoż dnia jest niekonsekwencją, bowiem na cmentarzach nie leżą sami święci. Ludzie zacni leżą tam obok przeróżnych złodziei, włamywaczy, bandziorów, pedofilów, a nawet cynicznych zbrodniarzy, zatem trudno ich wszystkich zaliczyć do świętych. Wszyscy święci to balują w niebie w rytm tanga Budki Suflera aż sypie się złoty kurz. Na cmentarzach w myśl zapisów religijnych leżą porzucone jak mocno znoszony ciuch cielesne ich powłoki. Dlatego Dzień, ewentualnie Święto Zmarłych zamiast Świętych w myśl powyższej logiki mi bardziej pasuje. Tak przynajmniej ów dzień jest nazywany na świecie. Post ten piszę w przeddzień tegoż święta, podobnie jak przed rokiem, a może przed dwu laty. Niektóre zdania z tamtego posta mi się nasuwają pod klawiaturę, między innymi to, że ten dzień jest na świecie różnie obchodzony. Jedni go spędzają na cmentarzach w zadumie i smutk...