środa, 17 lutego 2021

BAGNO MORALNE


To Polska. Kraj nadwiślański. Dom 38 milionów obywateli, w tym zapewne co najmniej 35 milionów to katolickie owieczki, którymi opiekuje się 103 pasterzy odzianych w purpury biskupie, którzy z kolei trzymają w garści kilkadziesiąt tysięcy posłusznych im księży świeckich oraz zakonnych. Okazuje się że mało wśród nich jest nieskazitelnych moralnie kapłanów. Do seminariów od dawna szły tabuny  leniwych mężczyzn, którzy mało przyjaznym okiem spoglądali na płeć przeciwną, za to bardziej na forsę, ale też wśród nich do seminariów przemykali się chłopcy obłaskawieni przez proboszczów, w tym zboki. To ci, którzy dzisiaj fałszywie modlą się o śmierć by umknąć przed sprawiedliwością świecką, gdy na światło dzienne wypływają zbrodnie pedofilskie popełnione na podopiecznych, ukrywane poprzez strach przed piekłem w przypadku skargi skrzywdzonych, ale czy to jest tajemnicą, a skąd. Wszyscy wiedzą co się dzieje pod kołdrą proboszcza. Dzieciaki są po prostu gwałcone, a tych przypadków jest multum. Film braci Sekielskich to tylko szepty, treści których znają prawicowi i lewicowi politycy, tyle że ci pierwsi czynią wszystko by utajniać kapłańską pedofilię. To porozumienie w ramach sojuszu „ołtarza z tronem”. To jest dno dna moralnego jak powiada m.in. ksiądz Wierzbicki z KUL, oraz dziennikarze Tygodnika Powszechnego. W tej sytuacji trudno sobie nie wyobrażać niektórych działaczy politycznych z PiS kopulujących w łóżkach biskupich, szczególnie tych co to swoje żony traktują jak worki treningowe. Kilku takich mimo głośnych skandali nadał wypełnia sale sejmowe. Wczoraj z padołu ziemskiego zszedł super pedofil ksiądz Andrzej Dymer. Był dobry w pomnażaniu majątku Kościoła poprzez układy z władzą i biskupami, dlatego przez 25 lat bezkarnie skrzywdził dziesiątki, a może i setki dzieci, szczególnie chłopców. Władze świeckie i kościelne znały ten temat od dawna, ale prokuratorzy na polecenia takich ministrów jak Ziobro sprawy umarzali. Zbok w przeddzień ogłoszenia wyroku sądu kościelnego (a cóż to za sąd) umiera, ponoć na serce. To bardzo ciekawe, że większość zboków kościelnych po wykryciu sprawy pedofilskiej umiera na serce, począwszy od abp Wesołowskiego, poprzez Gulbinowicza, Cybulę i wielu innych. Zło rozsiewane po tym katolickim kraju przez zboczony kler wyrasta już łanami. Jan Paweł II zapewne cieszy się ze swej spuścizny. To on rozmnożył tę plagę zła, mianując swoich, co bardziej „ciepłych" księży biskupami, osadzając ich w blisko 50 diecezjach na tronach książęcych w najlepszych pałacach, na chybcika odnawianych na koszt miast. Ksiądz Dymer nie jest jakimś ewenementem w naszym katolickim narodzie. Każdy prawie ksiądz, a szczególnie biskup ma za skórą grzechy z których się w duchu wyśmiewa, ponieważ większość kleru jest ukrytymi ateistami Wystarczy posłuchać kłamcy Dziwisza. Kłamcy i hochsztaplera, co to jako kapciowy papieża zgromadził z samych łapówek majątek. Po śmierci swojego szefa do dziś handluje jego członkami ciała jako relikwiami. Otulony złotymi ciuchami mizogin i kłamca wespół z abp Jędraszewskim (ps. zaraza), służy mamonie i tylko mamonie nie bacząc na nauki i przykazania boskie, które ukrywa gdzieś w okolicy rozporka. Ponadto polski Kościół katolicki jest etycznie brzydki. Wystarczy przypomnieć fakt gościny w klasztorze jasnogórskim falangi polskich faszystów (ONR), ryczących hasła nazistowskie. To tak na marginesie o moralności.

PS. Przed chwilą w Brańsku zmarł 33 letni ksiądz. Powodu i przyczyn zejścia nie podano. Może to i lepiej.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

WIARA I NAUKA

Te dwa wyrazy pasują do siebie jak wół do karety, a mimo to wielu, nawet dość wykształconych ludzi (w tym duchownych), popisuje się swoją er...