wtorek, 3 listopada 2020

Z DMOWSKIM TEŻ W********Ć



Komu potrzebny jest Dmowski. Kto nim się szczyci?, pytanie retoryczne. Wiadomo. To patron przed i powojennych narodowców. Łaskawiec dla czynów Hitlera i Himmlera, polski protoplasta m.in. księdza Jacka Międlara  i całej zgrai tej szumowiny hejlującej w dniu urodzin Adolfa. Kto zaś odważył się nazwać  jedno z warszawskich rond Rondem Dmowskiego ten podpada również pod tenże tytuł, tytuł narodowca. Bunt wzbudzony przy okazji dzieła towarzyskiego odkrycia pani Julii, znakomitej kucharki Kaczyńskiego, tymczasowo zatrudnionej na stanowisku prezeski TK jest okazją by zrobić porządek wśród niektórych patronów. Dmowskiemu już dziękujemy krzyczą demonstrujące kobiety. Dość!. Twórca ruchu narodowego wzywał do antysemickich czystek, sprzeciwiał się obecności Żydów w sferze publicznej. Szczuł i cynicznie próbował rozgrywać społeczne nastroje. Podobnie, jak to czynią współcześni polscy narodowcy, tyle że oni jeszcze nie mają swoich pomników, ale tylko patrzeć. Żeby nie wznawiać wśród jego sympatyków straszliwego gniewu, Dmowskiemu dajcie jakąś małą uliczkę wylotową, niekoniecznie wybrukowaną i niekoniecznie zabudowaną. Natomiast dotychczasowe rondo Dmowskiego przemianować na RONDO PRAW KOBIET, chociażby dla uczczenia zrywu polskich kobiet w obronie dotychczasowego status quo do  prawa aborcyjnego, zwanego porozumieniem, ciekawe tylko kogo z kim. Tak, to wymaga uczczenia podobnie jak poprzedni ruch czarnych parasolek, który spowodował że Kaczyńskiemu wyszły gały z oczodołów. Czekamy na wniosek lewicowych i liberalnych radnych Stolicy. Panie prezydencie Rafale Trzaskowski, odezwij się pan.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

TRUDNO DAĆ WIARĘ WIEWIÓRKOM

                                                                                   Jesienne wiewiórki rozpowiadają, a i prasa przebąkuje, że...