KONIEC ŚWIATA

W życiu co jakiś czas spotykałem się z informacją, że tego lub innego dnia nastąpi koniec świata. Wieści tego rodzaju przyjmowałem z przymrużeniem oka, tym bardziej, że nigdy się nie sprawdziły, a ja, jak większość panikarzy wychodziłem na durnia. Otóż nie ma jako takiego końca świata, bo koniec świata może spowodować tylko człowiek typu Hitler, a on jak nam wiadomo ostatecznie nie żyje. Akurat jemu się nie udało zniszczyć świata, bo zbyt późno wynaleziono broń atomową czyli broń masowej zagłady. Otóż twierdzę, mimo to, że istnieje koniec świata. Ale dla każdego z osobna. Każdy człowiek, a właściwie każda żywa istota żegna się ze światem w chwili śmierci. To jest prawdziwy koniec świata. Inny dla Kowalskiego, inny dla Nowakowej, bowiem następujący w innym czasie. Człowiek przychodzi na ten świat, ale nie ma pojęcia na ile czasu, na ile lat, a chociażby miesięcy lub dni. Osobiście pozwoliłem sobie dokonać obliczeń, ileż to razy w dotychczasowym życiu kładłem się spać, ile razy...