OJCA SWEGO (PRAWDZIWEGO) CZCIJ.

„ Czcij ojca swego i matkę swoją. Niech wszyscy ci, co uczuć się nie boją, przyjdą tu dziś, bo muszą tu być. Zaśpiewać z nami ten refren. By ojca czcić i matkę czcić, jest za co dziękować, bo uczą jak żyć. Na ludzi wyjść, z przeciwności kpić. I być człowiekiem” . To refren piosenki śpiewanej przez młodzieżowy zespół. To również czwarte przykazanie boskie obowiązujące nie tylko katolików. O jakiego ojca tu chodzi, można zapytać. Ano o rodzica, który dał Ci życie i starał się ukierunkować swoje dziecko tak, by wyrosło na dobrego, pracowitego, prawdomównego, uczciwego i opiekuńczego człowieka. Zapewne nie chodzi tu o ojca typu Tadeusz Rydzyk, czy bodaj innego klechę, często jeszcze żółtodzioba i młodzieniaszka. A niestety, jak obserwujemy życie wygląda wręcz inaczej i przy tym bardzo żenująco, kiedy starsza pani zwraca się do wręcz młokosa odzianego w czarną sukienkę, proszę ojca. Można być też bardzo skonfundowanym, gdy ksiądz w konfesjonale zwraca się do starej kobiety lub s...