WSPOMNIENIA

W dniu 26 listopada br. odszedł na zawsze mój dobry kolega i prawdziwy przyjaciel, przed kilku laty przełożony Wiesław Szurmiej, prywatnie bratanek niedawno zmarłego Szymona Szurmieja, długoletniego dyrektora Teatru Żydowskiego w Warszawie. Odszedł nagle, w dość paradoksalnych okolicznościach, bowiem na sali gimnastycznej, gdzie raczej utrwala się stan zdrowotności. Mocno mnie zasmuciła ta tragiczna wieść, bowiem już byliśmy umówieni na spotkanie, zaraz po tym gdy sam dojdę do zdrowia po długotrwałym pobycie w Centrum Onkologicznym. Okazuje się że w naszym wieku nie należy składać zbyt odległych w czasie deklaracji. Wiesiek całe życie zawodowe poświecił toruńskiej energetyce piastując od kilku lat funkcję wicedyrektora ds. pracowniczych, ale w Jego niepisanym zakresie obowiązków było szeroko pojęte eksponowanie dobrej strony firmy. Był niezbędny praktycznie w każdych okolicznościach, gdzie dobro Zakładu należało pokazać na forum całego kraju. Naczelną zasadą Wieśka była też tros...