PRACA "UBOGACA"

Możliwe, że zainspirowała mnie nowa Ustawa sejmowa dotycząca lat pracy do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego. Jak wiadomo, na emeryturę Polak będzie mógł przejść w wieku lat 67. Dużo to, czy mało nie będę filozofował. Jedno wiem, że sam bardzo tęskniłem za tym, by leżąc w łóżku do godziny dziewiątej moje słodkie leniuchowanie mógł jedynie zakłócić dzwonek do drzwi naciśnięty przez listonosza, który za chwilę z odwzajemnionym uśmiechem wręczy mi należność naliczoną w ZUS. Nawiasem mówiąc od dawna już nawet listonosze tego nie robią tracąc często owocne napiwki. Nie będę dalej rozważał słowa „praca” w tym aspekcie. Może rząd ma racje, może jej akurat nie ma, nie moja w tym sprawa. Nie będę się podlizywał ani premierowi, ani opozycji. Jedno wiem, bom się do woli nasłuchał i naczytał: Módl się i pracuj, a będziesz zbawiony, czyli ora et labora, jak powiadali mnisi klasztorni, utrzymujący się onegdaj z własnej pracy przyklasztornej. Ale o dziwo podobne „banały” wypowiadają także księ...