Posty

WYJĄTKOWY DEZERTER

Obraz
  W  czasie gdy tysiące osób dotknięte wojną albo innymi skrajnymi okolicznościami porzucają swoje domy, ojczyzny i wszelkie dobra i wędrują wraz z rodzinami do lepszego świata, w domyśle do dowolnego kraju Unii Europejskiej, która  w opinii światowej jest postrzegana jako raj i miejsce wszelkiej szczęśliwości. Z tejże Unii, konkretnie z Polski ucieka do Białorusi żołnierz, porzucając broń. Bo ten dezerter to obrońca polskich granic, chroniący ją przed uchodźcami, koczującymi w polskich lasach, jako że zostali w brutalny sposób wpędzeni  w takowe środowisko przez władze niedemokratycznej Białorusi. To niebywały przypadek, gdy żołnierz narażając się na konsekwencje porzuca broń, ojczyznę i pokonuje granicę by wsiąknąć w społeczeństwo biedy, bezprawia i wszelakiego niedostatku.  Przecież epitet dezertera do niego przyklei się raz na zawsze. Chyba że jest ścigany przez wymiar sprawiedliwości za jakoweś duże przestępstwa, a w takim wypadku też nie może się czuć bezpieczny, bo być może wład

OWOCNE POWTÓRKI

Obraz
  „Nie dopuście moich synów do jakiejkolwiek władzy, bo oni rozpieprzą ten kraj. Znam ich jak zły szeląg”. Tak ponoć wyraził się przed swoją śmiercią pan Rajmund Kaczyński, biologiczny ojciec bliźniaków Lecha i Jarka. Zanim zamknął oczy, mając dobre koneksje w PZPR zdążył ich wykształcić i ubrać w doktoraty, mimo że powtarzali klasy. Tyle tytułem wstępu.   Każda   choroba bierze się z jakowejś   przyczyny. Także, a może szczególnie u ludzi ważnych. Choroba Kaczyńskiego jest ciężka i chyba jednak nieuleczalna. Nie znam się na medycynie, szczególnie zaś na nowoczesnej    psychiatrii, ale zaryzykowałbym diagnozę tzw. " zaburzenia psychiczne, bliżej nie określone" notowane symbolem F99. Wybuchła ona u tegoż pacjenta w dniu katastrofy smoleńskiej, a dokładnie w momencie gdy prezydent Rosji skradał się do złożenia Jarosławowi K. kondolencji po stracie brata i śmierci innych polityków. Cały świat widział, jak nie przyjął ich wykręcając się do „cara” plecami i nie tylko. To moment

KLECHA KU**A I ZŁODZIEJ TO PL

Obraz
  „.Straszny dokument”:   Kilka razy pisałem w co najmniej kilkunastu postach, że nasz rząd i całe poselstwo poza kilkudziesięcioma posłami Lewicy odczuwa wdzięczność biskupom i proboszczom z tego powodu, że w ogóle nazywają się posłami (osłami) i praktycznie za darmo biorą po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Przykłady na takowe twierdzenie dają nam chociażby co bardziej odważne w treści seriale TV, jak chociażby Ranczo, U Pana Boga za piecem oraz Ojciec Mateusz, gdzie o wszystkim co wydarza się lub ma się wydarzyć w miejscowym społeczeństwie decydują średniowieczni proboszczowie. Cały naród o tym wie, ale niestety tylko jednostki potrafią analitycznie to skomentować. „Dokument”, jaki z okazji rocznicy kanonizacji JPII miał uchwalić nasz katolicki Sejm (tak, tak, jak najbardziej katolicki) a który spowodował aż taki żenujący spektakl z powodu tego, że posłowie lewicy przedłożyli swój alternatywny projekt uchwały, by oddzielić sacrum od profanum, a konkretnie sformułowania pac

POSTY PRZEDŚWIĄTECZNE

Obraz
  Rożne mamy posty. Te maleńkie za grzechy złodziejstwa i opilstwa, aż po Wielki Post, jako kara za ukrzyżowanie Jezusa, na kilkanaście dni przed obżarstwem świątecznym. Ten spóźniony post to pokłosie wyborów prezydenta w Polsce i jego drugiej kadencji. Stało się jak się stało, czyli z założeniem iż PiS wzorem III Rzeszy zapowiada swoje rządy na tysiąc, no może ino na sto lat. Otóż Rzesza była u władzy lat dziewięć, ale to była Trzecia Rzesza i oby przypadkowo Kaczyński jej by nie przedłużył do czwartej. Dlatego sądzę wraz z 15 milionami przeciwników kurdupla, że ten obrzydliwy stan dobrej zmiany potrwa dużo, dużo krócej, bo ten smutny dziadek chyli się już do wykopu grobowego. Kaczyńscy pisząc prace doktorskie z dzieł Lenina, (sami czy przez kogoś, nieważne), postępują zgodnie z zasadą twórcy państwa bolszewickiego która brzmiała: "Władzy raz zdobytej, nigdy nie oddamy", chociażby po trupach dawnych przyjaciół z PO, jako że był czas braterstwa, tzw. POPIS. Dziś Tusk pluje so

SMUTNO MI MOJA OJCZYZNO

Obraz
  Polska to ziemia, język, historia i wspólna kultura. A ludzie?. Tak jak wszędzie są prawie tacy sami. Dobrzy i źli. Mądrzy i głupi. Z tym że ci drudzy stanowią wyraźną przewagę. To się potwierdza prawie każdego dnia. Każdy z tych przymiotów składowych ma bardzo szeroką wymowę kulturową przypisaną narodowi. Zaś wszystkie cztery wypowiadane łącznie stanowią żywy organizm państwa nadwiślańskiego zwanego od tysiąca lat Polską. Tyle, że szczególnie dzisiaj,   bardziej nieco odmiennego od sąsiadów, a przede wszystkim od pozostałych członków Unii Europejskiej do której jakowymś psim swędem Polskę przyjęto. Przyjęto na własną zgubę. Polacy to naród wysoce niestabilny, gnuśny i kłótliwy. A wydawało by się, że powinno być inaczej. Kraj geograficznie położony w środeczku kontynentu, zbliżony do koła, zamknięty od południa górami, od północy morzem, od wschodu zaś kulturowymi braćmi Słowianami, powinien być, wydawało by się krainą zgody i szczęśliwości, tym bardziej iż z Germanami, z którymi sąs

APROPOS WOLNYCH MEDIÓW

Obraz
  Zgłupiałeś, w Polsce wolne media telewizyjne? Raczej jedno medium. Znaczy się TVN i nic więcej, tłumaczę mało rozgarniętemu polskiemu telewidzowi. TVN, które na swej bazie rozdzieliła się na inne drobniejsze, tematyczne stacje, jak tvn7, tvn24, tvn (baza) itp. Wszystkie te kanały z rodziny Discovery gryzą prawicowych polityków. Nikt przy zdrowym rozumie nie powie że TVPolsat to też wolne medium. Wystarczy że popatrzysz w ich ekran, kto czyta ichnie „prawdziwe” wiadomości zwane wydarzeniami. To Dorota Gawryluk, umiłowana dziennikarka Pis, a najbardziej Ziobry, a dokładniej jego małżonki, niejakiej Koteckiej, przyjaciółki z jednym wystającym palcem gładzącym kaprawe oko. Przez dość długi czas ulegałem czarowi tej stacji, będąc przekonanym iż Polsat to równie wolna stacja, do czasu gdy nie spostrzegłem obłudy w słowach traktowanych o opozycji liberalnej i lewicowej. Czyżby właściciel tej stacji pan Zygmunt Solorz- Zak zakochał się w Kaczyńskim, a może w Kurskim, a w ogóle w PiSie. Z pre

NARODY GŁUPKÓW?

Obraz
  Bieda im dokuczyła. Módlmy sie za nich.                                                To ludzie Kaczyńskiego i Orbana . Na oczach swoich społeczeństw dla własnych partyjnych interesów   szantażują Unię Europejską, by mogli bezkarnie dalej kraść. Nie tysiącami a milionami, byle zdążyć przed następnymi wyborami. Wielu tak twierdzi. A może rzeczywiście Polacy a przy nich Węgrzy to narody głupków, jak twierdzi profesor Krzysztof Simon, wybitny lekarz i wirusolog z Wrocławia.. Obaj "bratankowie" równi, a jednak dalece rożni. Jak w powiedzeniu: śpią w jednym łóżku, ale mają różne sny. Dużo by na podobną opinię wskazywało. Chociażby to, iż blisko połowa społeczeństwa zapowiada, że nie podda się szczepieniu przeciw covid 19. Nie podda się tłumacząc   za papierowym prezydentem Dudą „że nie bo nie”, mimo że codzienne informacje pokazują setki zmarłych w Polsce, zaś w świecie setki tysięcy. W tej sytuacji śmiało można by określić Polaków jako naród rzeczywistych głupków na   czele z