PRAWICOWY POPIS CHAMSTWA

O kim mowa? O Czarneckim, z podwójnym obywatelstwem, polskim europośle, sepleniącym tłuku, wałęsającym się w kraju od stacji do stacji by upychać swą oracją w złote ramki prezesa swojej partii. Rychard Henry Czarnecki to postać fizycznie żałosna, intelektualnie chora z nienawiści do opozycji, trzymająca się koryta rękami i nogami, nawet w sytuacji gdy jego kariera w Brukseli została nadszarpnięta z powodu braku ogłady dyplomatycznej. Szczególnym brakiem kunsztu wychowania i ogłady popisał się Richard Henry podczas odpowiedzi na pytanie dziennikarki, dlaczego Kaczyński nie odpowiedział na zaproszenie do Brukseli ze strony przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana Clauda Junckera: „ Widocznie pan prezes Kaczyński nie ma żadnego interesu w stosunku do zapraszającego, odpowiedział. Jeżeli Juncker ma jakiś interes to może przylecieć do pana prezesa”. Cham nad chamy z tego posiwiałego na półidioty. To tak jakby wzywany do Watykanu proboszcz z jego parafii...