DOBRA. POWIEM CO MYŚLĘ

Zanim mnie ukrzyżujecie to powiem co myślę. A jest tak jak donoszą poważne media które tytułuję, DOBRYMI (PRASA), której do ręki nie weźmie żaden PISdzielczyk, często z powodu braku zrozumienia treści, ale bardziej dla uszanowania świętych postanowień prezesa Polski. Otóż mój, jako niebywale spokojnego człowieka ład wewnętrzny, mocno naruszają wieści typu: -1). Zalewska, Macierewicz, Waszczykowski, czy Błaszczak są jak bohaterowie gry komputerowej, czyli nieśmiertelni. Nie łudźcie się, że odejdą w niesławie po kolejnych wyborach. Dziennikarze im na to nie pozwolą. Będą zapraszać do studia jako ekspertów- nawet po politycznej śmierci. Tak jak Leszka Millera, który w prawdzie od dawna nie ma wpływu nawet na własną partię, ale dobrze wypada przed kamerami. Albo Kazimierza Marcinkiewicza, który pozostaje dla dziennikarzy jednym z najbardziej wiarygodnych ekspertów, od polityki do mydła a nawet kadzidła. Mniemam, że ten zwyczaj nie dotyczy wszystkich „mędrców” obligatoryjnie. Nie ...