SMUTEK TRADYCYJNY

Kibic olimpijski W ciągu dotychczasowego życia los pozwolił mi na obejrzenie kilkunastu olimpiad. Zarówno letnich jak i zimowych. Zawsze z podziwem dla wysiłku sportowców jak i kunsztu organizatorów. Jak pamiętam, każda kolejna olimpiada zimowa była doskonalsza od poprzedniej i na każdej sportowcy polscy zdobywali coraz więcej medali. Szczególnie ostatnimi laty. Tak było w Vancouver i tak było w Soczi. Zatem spodziewaliśmy się kolejnych sukcesów. Tymczasem, z chciwej łaski niebios nasi sportowcy przywieźli jeden medal złoty, zdobyty przez niezawodnego Stocha, oraz drugi brązowy zdobyty w konkurencji drużynowej skoczków. Patrzyłem z nadzieją na blisko stuosobowy zespół polskich reprezentantów maszerujących podczas ceremonii otwarcia, która to nadzieja się wlewała do serca. Ale tylko do czasu, gdy się zorientowałem, i...