DZIWACTWA I KONWALIDACJA

Ostatnio rozpętał się skandal teatralny z wicepremierem, ministrem kultury i „dziewictwa” narodowego Piotrem Glińskim w tle. Miejsce skandalu- Wrocław, a dokładniej scena Teatru Polskiego. Co się stało?, nic co by zagrażało władzy Kaczyńskiego i jego akolitom. Ot, dwoje aktorów (z Czech) odważnie, zgodnie ze scenariuszem się obnażyło by w dwóch scenach udawać kopulowanie bez tzw. penetracji. Skoro autor sztuki takie sceny wlepił w całą akcję i narrację, reżyser podążył do oryginału, trzymając się jej skrupulatnie. Wiemy, że sam skandal wziął się nie z tego że pan Gliński sztukę obejrzał i wyszedł z teatru zniesmaczony, a okazało się iż jego gniew wzburzył się na podstawie plakatów zachęcających potencjalnych widzów do zakupu biletów, jako że Teatr Polski, jak i cała polska kultura jest niedofinansowana w należyty sposób. Autor plakatu umieścił na nim rękę kobiety w majtkach sugerując podnietę seksualną, lub po prostu zażegnanie swędzenia, bo przecie w tym miejscu też niera...