MAJDAN TO NIE WSZYSTKO

Pomyślałem, że powinienem zajrzeć pod kołdrę polityki. Nie tej krajowej na pograniczu nienawiści Kaczyńskiego i Tuska, oraz chamstwa wykazanego przez pijanego europosła Jacka Protasiewicza na lotnisku we Frankfurcie, ale tej, która wciska się w ekrany telewizorów od rana po ciemne wieczory. Ukraina i jej dramaty. Na placu kijowskim zwanym Majdanem od wielu tygodni czuwają dniem i nocą tłumy Ukraińców. Czuwają i protestują przeciwko właściwie wszystkiemu, ale najbardziej przeciwko decyzji ich prezydenta, że nie podpisał on aktu stowarzyszeniowego z Unia Europejską, dając w ten sposób do zrozumienia światu, że Ukraina po wsze czasy bardziej jest związana z dzikimi polami rosyjskimi niżeli z Europą jako taką. Świat się zmienia, przeto część społeczeństwa nad Dniestrem i Dnieprem, szczególnie ta, której korzenie są powiązane z polskim długowiekowym zaborem i która z przeróżnych powodów zagląda do nas nad Wisłę, swoją przyszłość widzi w Unii Europejskiej. Niestety to tylko część pań...