NIEKONIECZNIE IGNORANT

Termin ignorant brzmi nieco pejoratywnie, ale muszę niestety go użyć w odniesieniu do naszego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, a tak szczerze to Radka Sikorskiego, bo wielu polityków akurat tak go przedstawia. Słowo Radek to taki chłoptaś, bo Radosław to jednak ktoś dorosły, a nawet zacny. Kilku polskich wybitnych żołnierzy, w tym AK nadawali sobie, lub swoim oddziałom partyzanckim pseudonimy „Radosław”. Sądzę osobiście, że w przypadku Sikorskiego najbardziej pasuje imię Radek. A to chociażby dlatego, że wiele jego wypowiedzi oficjalnych na naszym polskim forum, a także europejskim w ramach spotkań ministrów spraw zagranicznych UE, ale też nieoficjalnych, a podsłuchanych i nagranych przez kelnerów w restauracji "Sowa & Przyjaciele" wskazuje na to, że to tylko jednak Radek a nie żaden Radosław. Fakt, Sikorski na swojej hacjendzie pod Bydgoszczą ogrodzonej parkanem na którym widnieje napis dla zbliżających się, iż jest to strefa zdekomunizowana u...