PAPROTKA W MSZ

Foto: Maja Rostowska, doradca i tłumaczka Sikorskiego, prezentuje swoje wdzięki w MSZ za kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Wiem, wiem. Jako internauta jestem zobowiązany do kulturalnego głoszenia słowa pisanego. Nie wolno mi rzucać epitetami w osoby publiczne. W polityków PIS szczególnie. Podobno już działa policja internetowa, która jest gotowa przybywać do mojego domu z kajdankami. To pozostałość po Ziobrze. Otóż nie w moim zwyczaju jest celowym obrażanie kogokolwiek, chociaż człowieka nie raz aż świerzbi. A pisanie o kimś ważnym w naszej Pomrocznej prawdy jeszcze nikomu nie zakazano. Szczycimy się demokracją, jak niektórzy mówią, że na razie dość kulawą, ale jednak demokracją. Julia Pitera, nasz szeryf uzbrojony w kolty, minister od walki z korupcją i nepotyzmem, pobiera z podatków obywateli pensję w kwocie ok. 25000,00 złotych miesięcznie, a więc w czasie jej ministrowania zgarnęła z kasy Sejmu już około miliona PLN. Za co? Za "wybitne" zasługi w czasie wykonywani...