Moje refleksje tym razem dotyczą spraw natury ogólniejszej. Jako Polak w wieku powiedziałbym, dość zaawansowanym, jak zresztą każdy inny mój rodak, przyglądam się za pośrednictwem prasy, literatury oraz tzw. normalnych środków masowego przekazu swojej Ojczyźnie i wyciągam wnioski. A i poprzez osobiste doznania na własnym organiźmie da się je w miarę poprawnie sformułować. Niestety, nie są one znowuż tak optymistyczne jak by się na pierwszy rzut oka wydawało. Za moich szczeniackich czasów na zgrabne, ale nie dość ładne lub nieco nadszarpnięte wiekiem, a przy tym biologiczną brzydotą kobitki, mówiło się "z przodu liceum, z tyłu muzeum". Tak sobie kojarzę, że powiedzenie owo pasuje do naszego, wszelako bogobojnego kraju jak ulał. Bo oto gdy przymkniemy lekko oczy, to widzimy rosnące wieżowce i apartamenty zahaczające o bałwany chmur ,mknące po naszych, nie najlepszych szosach i ulicach często luksusowe samochody, których ilość co roku wzrasta w postępie co najmniej arytmetycz...