MŚCIWOŚĆ BEZ GRANIC

Zbliża się siedemdziesiąta rocznica najazdu hordy hitlerowskiej na biedną (co by nie mówić) Polskę, zwaną II RP. Dziś przez prawicę stawianą za wzór wszelkich cnót demokracji, humanizmu i dostatku. Z tej okazji na Westerplatte, symbolicznego miejsca pierwszego uderzenia (poza Wieluniem), odbędzie się uroczystość pojednania przedstawicieli tych, którzy rozpętali owe piekło z tymi, którzy przez nie ucierpieli. Napewno chciało by się usłyszeć przyrzeczenie, że już przenigdy nie dojdzie do podobnej hekatomby, która pochłonęła ok.70 milionów istnień ludzkich, oraz puściła z dymem pożarów ponad połowę dorobku wielu pokoleń. Chciało by się, ale jak stworzyć taką ekumeniczną scenerię, gdy na pięć minut przed spotkaniem zacnych mężów stanu na każdym bodaj kroku najważniejsza jest współczesna polityka, która w zależności od przekonań określa rację stanu. Bo oto Rosjanie usprawiedliwiają swoje stanowisko z roku 1939 spłodzonymi na potrzeby chwili dokumentami, iż to Polacy wepchnęli ich w ręce Hi...